Satelitarna nie wyklucza naziemnej

Krzysztof Surgowt
opublikowano: 29-11-2007, 00:00

W Polsce trwa debata na temat cyfryzacji. Często przeciwstawia się cyfryzację naziemną systemowi satelitarnemu. Jest to błędne, ponieważ systemy cyfrowej telewizji naziemnej i satelitarnej muszą działać w Polsce jednocześnie, podobnie jak w innych państwach europejskich. Proporcje obu systemów są różne, ale zawsze one współistnieją.

Ponad 70 proc. gospodarstw domowych w UE odbiera telewizję cyfrową dzięki systemowi satelitarnemu, który ma większe szanse rozwoju od naziemnego, szczególnie wobec rozwoju technologii High Definition (HD), która zazwyczaj nie jest możliwa do oferowania w cyfrowej telewizji naziemnej. Jedynym wyjątkiem jest BBC, która dosłownie kilka dni temu uzyskała częstotliwości naziemne na jeden kanał wysokiej rozdzielczości. Na satelicie nie ma w tym zakresie ograniczeń. Wspomniana BBC startuje w kwietniu 2008 r. również z własną cyfrową platformą satelitarną, mimo że w Wielkiej Brytanii operuje największa w Europie platforma telewizji płatnej Sky — również satelitarna.

Cyfryzacja rekomendowana przez Komisję Europejską to zawsze kompozycja kilku składowych w takich proporcjach, jakie są właściwe dla danego kraju w określonym czasie. Gdyby Polska wykorzystała wszystkie teoretycznie dostępne multipleksy naziemne, to w najnowocześniejszym systemie kompresji, jakim jest MPEG4, można by było nadawać zaledwie około 60 programów cyfrowych. Tymczasem na satelitach europejskich już dzisiaj są ich tysiące.

Krzysztof Surgowt

prezes Astra Polska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Surgowt

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu