Scenariusz hossy wisi na włosku

Na globalnych rynkach akcji 2020 r. będzie stał pod znakiem fali hossy, jednak z upływem czasu rośnie ryzyko recesji w USA i ogólnoświatowej bessy.

W strategii dla rynków akcji na przyszły rok specjaliści DM BOŚ ocenili potencjał zwyżek w Polsce na umiarkowany, zaś perspektywy giełdy nowojorskiej określili mianem wysoce niepewnych. To ocena, z którą zapewne zgodzi się także duża część instytucji globalnych. W prognozie dla amerykańskich akcji Barry Bannister, szef strategii banku Stifel, zapowiada średnioterminową poprawę koniunktury, przy jednoczesnym utrzymywaniu się podwyższonego ryzyka wejścia rynku w bessę.

„Okazje do zarobku widzimy w lokatach korzystających na scenariuszu odbicia inflacji. Za jego realizacją przemawiają prognoza przyspieszenia wzrostu nominalnego PKB w USA oraz oczekiwania osłabienia dolara i lekkiego odbicia rentowności obligacji amerykańskiego skarbu” — pisze specjalista w raporcie wydanym 13 grudnia.

Skala potencjału

Głównym beneficjentem takiego scenariusza powinny być amerykańskie spółki z sektorów cyklicznych, a także rynki akcji spoza USA. Do takiego wniosku Barry Bannister doszedł, analizując wskazania modelu, który zachowanie rynku przewiduje na podstawie prognoz wskaźników wyprzedzających koniunktury PMI.

Zgodnie z modelem S&P500ma w 2020 r. 17-procentowy potencjał umocnienia, podczas gdy subindeks największych spółek cyklicznych (z branż takich, jak finansowa, technologiczna, naftowa, przemysłowa i surowcowa) może skoczyć nawet o 35 proc.

„Prognozę dla indeksów PMI, z której wynika zapowiedź związanej z odbiciem inflacji hossy, opieramy na obserwacji, że stymulacja monetarna ze strony Chin w 2019 r. jest spójna z powrotem globalnego wskaźnika PMI do strefy ożywienia przed połową 2020 r.” — czytamy w raporcie.

Za scenariuszem poprawy nastawienia globalnych inwestorów do akcji przemawiają oczekiwaniaosłabienia dolara. To, że tańszy dolar jest nieunikniony, potwierdzają obserwowane w ostatnich miesiącach zmiany w polityce Fedu — instytucja de facto wznowiła luzowanie ilościowe (QE). Przyspieszające poza USA ożywienie powinno przekładać się na słabnięcie globalnej awersji do ryzyka windującej wartość dolara, a to gotowy przepis na hossę na rynkach poza Stanami Zjednoczonymi, a zwłaszcza z gospodarek wschodzących, do których zwykło się zaliczać także Polskę. — Zmniejszenie napięć handlowych między USA a Chinami oraz zwiększanie płynności przez Rezerwę Federalną powinno wesprzeć rynki europejskie i Azji wschodzącej. Tak jak Chiny są kluczowe dla dynamiki globalnego produktu, tak USA i sterowana przez Fed wartość dolara w ogromnej mierze decydują o globalnej płynności — zauważa Barry Bannister w rozmowie z „PB”.

251dc9e0-90f6-11e9-bc42-526af7764f64
To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Obawa przez stagflacją

Przy korzystnych w średnim terminie wnioskach płynących z tej analizy niczym łyżka dziegciu w beczce miodu jest jednak odwrócona krzywa rentowności na amerykańskim rynku obligacji skarbowych. Taką sytuację uważa się za tradycyjną zapowiedź recesji, a w stosowanej przez bank Stifel wersji opartej na uśrednionych wskaźnikach sygnał taki został wygenerowany w czerwcu2019 r. (z jednej strony w tej wersji wskaźnika w historii nie padł jeszcze ani jeden fałszywy sygnał, z drugiej szacowane na podstawie kształtu krzywej rentowności przez Fed w Nowym Jorku prawdopodobieństwo recesji sięga zaledwie 25 proc.).

„Recesja może okazać się nieunikniona, bo zaostrzenie polityki Fedu w obecnym cyklu było rekordowe, jeśli uwzględnić wpływ wcześniejszego QE na rzeczywiste warunki finansowania” — zauważa Barry Bannister.

Jeśli uwzględnić wskazania obu modeli — opartego na analizie indeksów PMI oraz szacującego zachowanie rynku po odwróceniu się krzywej rentowności — to przyszłoroczny potencjał amerykańskiego indeksu S&P500 maleje do zaledwie kilku procent. Tymczasem oczekiwania jednoczesnej słabości dolara i umocnienia ropy oznaczają, że globalna gospodarka może już za kilka miesięcy stanąć przed zagrożeniem fatalnego dla rynków akcji scenariusza inflacyjnego spowolnienia, czyli stagflacji.

„Stagflacja będzie realną groźbą, jeśli osłabieniu dolara towarzyszyło będzie nasilenie się napięć na Bliskim Wschodzie. W 2020 r. ich źródłem może być chcący wymusić złagodzenie sankcji Iran lub zamiary Arabii Saudyjskiej przeniesienia Saudi Aramco z wyceną sięgającą 2 bln USD na któryś z głównych rynków akcji, co wymagałoby wysokich cen ropy” — wynika z raportu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu