Sebastian Buczek spowiada się ze spółek

Żadnego Allegro, KGHM i fotowoltaiki, ale za to 30 proc. zysku w roku, w którym WIG był pod kreską. Tak zarządza się najlepszym uniwersalnym funduszem akcji polskich

Z tego artykułu dowiesz się:

  • które spółki stały za wysoką stopą zwrotu funduszu, zarządzanego przez Sebastiana Buczka,
  • co prezes Quercusa sądzi o akcjach banków, Allegro i CD Projektu,
  • zwyżki akcji których spółek uważa za czystą spekulację,
  • której popularnej branży Quercus unika i dlaczego.

Sebastian Buczek spowiada się ze spółek

opublikowano: 19-01-2021, 20:00

Żadnego Allegro, KGHM i fotowoltaiki, ale za to 30 proc. zysku w roku, w którym WIG był pod kreską. Tak zarządza się najlepszym uniwersalnym funduszem akcji polskich

Przeniesienia kilkudziesięciu miliardów złotych z lokat bankowych do funduszy inwestycyjnych spodziewa się w 2021 r. Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI. Jego zdaniem pieniądze będą płynąć najpierw do funduszy dłużnych, potem mieszanych, a jeszcze później czysto akcyjnych. Cały rok ma być najlepszy w historii jeśli chodzi o napływy do polskich TFI.

Według Sebastiana Buczka dobrym celem inwestycji na GPW są w tej sytuacji Skarbiec Holding i Ipopema Securities, kontrolujące – odpowiednio – Skarbiec TFI i Ipopema TFI.

- W przypadku Skarbca wycena jest skrajnie niska. Gotówka netto stanowi obecnie połowę kapitalizacji spółki. W przypadku Ipopemy zakładamy, że wynik, jaki ta spółka pokaże na koniec 2020 r., może istotnie przekraczać 20 mln zł – argumentuje Sebastian Buczek.

Zwraca uwagę, że w przypadku Ipopemy rynek nie zwrócił uwagi na komunikat o 17,2 mln z zysku brutto z tytułu zmiennej opłaty za zarządzanie opublikowany 11 stycznia 2021 r.

Skarbiec i Ipopema są typowymi przedstawicielami grupy spółek, na których koncentruje się fundusz Quercus Agresywny, a więc małych i średnich emitentów z GPW. Szef Quercus TFI zarządza funduszem osobiście. W 2020 r. będący benczmarkiem funduszu indeks szerokiego rynku WIG był symbolicznie pod kreską, ale fundusz zarobił dla klientów 30,8 proc. Stał się tym samym najlepszym funduszem w kategorii uniwersalnych funduszy polskich akcji.

- Quercus Agresywny nie jest funduszem, który WIG ma jako benczmark, a potem okazuje się, że połowę pieniędzy inwestuje w Stanach Zjednoczonych – podkreśla przywiązanie do rodzimego rynku Sebastian Buczek.

Banki to ciągle szansa

Quercus Agresywny choć koncentruje się na małych i średnich spółkach, nie odżegnuje się od tych największych. Wśród 10 największych pozycji ma PZU. Sebastian Buczek tłumaczy to oczekiwaniem wysokiej dywidendy. Z reprezentantów WIG20 wśród największych lokat można jeszcze znaleźć Dino Polska oraz PKO BP i Pekao.

Według Sebastiana Buczka sektor bankowy ma ciągle potencjał do wzrostu wycen w 2021 r. Mniejszy niż trzy miesiące temu, ale ma. Zarządzający funduszem twierdzi, że podobają mu się zarówno banki mało obciążone problem kredytów frankowych, jak i te, w których takie umowy dużo ważą. W portfelu Quercusa Agresywnego znajdują się np. akcje Millennium i mBanku. Sebastian Buczek liczy, że sektor bankowy zgodzi się na propozycję KNF dotyczącą systemowego uregulowania kwestii kredytów frankowych, co poprawi notowania tych banków. Zwraca przy tym uwagę, że istotny dla wyceny banków wskaźnik cena/wartość księgowa jest w przypadku mBanku i Millennium na poziomie 0,5.

- Od dołka wynoszącego niewiele ponad 2 zł kurs Millennium wzrósł do ponad 4 zł, czyli o 100 proc. Ale na początku 2019 r. wynosił 9 zł. Nie twierdzę, że powróci do tego poziomu, ale widzę szansę na 6 zł. To samo dotyczy mBanku. Od dołka kurs wzrósł o wysokie kilkadziesiąt procent. Obecnie jest na poziomie 210 zł. Na początku 2019 r. mBank był jednak wyceniany na 450 zł za akcję. Również nie twierdzę, że ta cena powróci, ale 300 zł jest możliwe. A to jest 45 proc. wyżej od obecnego poziomu i pokazuje, jakie są możliwości wzrostu notowań, chociaż zapewne po jakimś odpoczynku, bo kursy banków od początku listopada mocno urosły – tłumaczy Sebastian Buczek.

Ogół i szczegół:
Ogół i szczegół:
Wskaźnik cena zysk dla polskiego rynku wzrósł, ale wzrósł dlatego, ż pojawiły się takie spółki jak Allegro gdzie jest on kosmiczny, jak i spółki, które odnotowały niskie zyski. Generalnie jednak spółek o niskim poziomie wyceny na warszawskiej giełdzie jest bardzo dużo – twierdzi Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI.
Marek Wiśniewski

Między PKO BP a Skarbcem, jako druga pozycja w portfelu Quercusa Agresywnego rozgościł się budowlany Erbud.

- Spółka jest ciągle nisko wyceniona, mimo że kurs w ostatnich miesiącach zachowuje się bardzo dobrze. Rynek nie rozpoznał jednak do końca, jakie wyniki spółka może pokazać, a ma wspaniały portfel projektów wiatrowych, który powinien się cechować ponadprzeciętną rentownością. Zakładamy, że będzie ona widoczna w systematycznie publikowanych wynikach finansowych Erbudu – mówi Sebastian Buczek.

Czwarte miejsce w portfelu funduszu zajmuje Mo-Bruk, działający w branży utylizacji odpadów. Dla zwiększenia płynności jego akcjonariusze sprzedali w listopadzie 2020 r. pakiet akcji po 200 zł za sztukę. Obecnie kosztują na giełdzie około 300 zł.

- Zakładamy utrzymanie się pozytywnej dynamiki jeśli chodzi o wyniki finansowe i wypłatę solidnej dywidendy – wyjaśnia Sebastian Buczek.

Ten ostatni czynnik ma też przemawiać za Dom Development. Quercus zakłada, że w 2021 r. spółka przekaże inwestorom po 10 zł na akcję. Sebastian Buczek dodaje przy tym, że sytuacja w budownictwie mieszkaniowym wygląda dużo lepiej niż można było przypuszczać kilka miesięcy temu. Jako pozbawioną balastu długów, za nisko wycenioną uważa też Selenę FM, produkującą materiały wykończeniowe używane w budownictwie.

W oczach zarządzającego atrakcyjne jest również Oponeo.pl, handlujące oponami samochodowymi w internecie. Niejako w opozycji do niego sytuuje Allegro.

- Allegro jest firmą wspaniałą jako firma, ale jest za drogie. Nie mamy ani sztuki akcji Allegro i nie zainwestujemy w Allegro przy obecnym poziomie wyceny. Nie bylibyśmy w stanie w racjonalny sposób uzasadnić takiej decyzji – zaznacza Sebastian Buczek.

Dodaje przy tym, że również to, co się ostatnio dzieje z CD Projektem, pokazuje do czego może prowadzić zakup akcji wysoko wycenianej spółki.

Inwestycje fundamentalne

Ze względu na pandemiczną politykę banków centralnych Quercus TFI jest pozytywnie nastawione do rynku surowców. Niekoniecznie jednak do spółek surowcowych. Angażuje się w produkujący maszyny górnicze Famur, ale z rezerwą podchodzi do JSW czy KGHM. W 2020 r. akcje tej ostatniej przyniosły ponad 90 proc. zysku.

- Ubiegłoroczny wynik Quercusa Agresywnego został wypracowany bez udziału KGHM. Jeśli ktoś lubi tematy spekulacyjne, to spekulacja z KGHM zaczyna się powoli przenosić na JSW. Ale nie ma jeszcze fundamentalnych przesłanek poprawy, a ruch notowań już się zaczął. Dlatego jest to dla nas trudny przypadek. Gdybym miał jednak obecnie wskazywać, które walory mają ponadprzeciętny potencjał w przypadku realizacji pozytywnego scenariusza w globalnej gospodarce to pewnie bardziej JSW niż KGHM – komentuje Sebastian Buczek.

Z tzw. gorących tematów warszawskiej giełdy Quercus Agresywny unika też fotowoltaiki.

- Wynika to z tego, że nie bardzo mamy ten temat rozpoznany, jak i tego, że spółki tego sektora są najczęściej wysoko wycenione. Trzymamy się podstawowej zasady, że to w co inwestujemy, musi być relatywnie tanie i trzymać się fundamentów. Natomiast spółki związane z fotowoltaiką często są tematami spekulacyjnymi i ich wyceny są bardzo wysokie – tłumaczy Sebastian Buczek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.