Sebastian Kulczyk: ojciec nie kierował z tylnego siedzenia

AD
opublikowano: 30-07-2015, 15:26

Ojciec powstrzymywał się od sterowania firmą z tylnego siedzenia, bo teraz ja miałem ją rozwijać - mówi w opublikowanym 30 lipca wywiadzie dla polskiego "Forbesa" Sebastian Kulczyk, prezes Kulczyk Investments i syn zmarłego dzień wcześniej Jana Kulczyka.

"Forbes" zamieszcza również podobne rozmowy z innymi dziećmi najbogatszych Polaków, m.in. Piotrem Starakiem, Łukaszem Wejchertem czy Michałem Niemczyckim.

Zobacz więcej

Okładka "Forbesa" z 30 lipca 2015

PB

 - Już kilka lat temu ojciec wybrał moment zmiany pokoleniowej w firmie i rzeczywiście, zgodnie z umową przekazał mi władzę" - mówi Sebastian Kulczyk odpowiadając na pytania o okoliczności przejęcia władzy w rodzinnej spółce. w rozmowie z "Forbesem".

Przyznaje również, że świadomość nieuchronności przejęcia biznesu ojca miał już jako 12-latek.

Padają pytania o znajdowanie pracy, edukację, sposób kierowania firmą oraz strategie dla poszczególnych spółek Kulczyk Investments. Także o biznes w Afryce. - Wszędzie, gdzie jeżdżę, zabieram ze sobą buty do biegania. I z przymrużeniem oka mogę powiedzieć, że jeśli rano mogę swobodnie pobiegać po ulicy, to znaczy, że kraj jest bezpieczny - mówi Sebastian Kulczyk odnosząc się do sprawy bezpieczeństwa w Nigerii, gdzie również działa spółka.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AD

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu