Posłowie z sejmowych komisji skarbu państwa oraz rolnictwa i rozwoju wsi liczą, że Rada Ministrów w najbliższym czasie zajmie się kwestią utworzenia Krajowej Spółki Cukrowej, która ma połączyć w jeden organizm wszystkie nie sprywatyzowane do tej pory cukrownie.
— Potrzebna jest wola polityczna. Niestety, na razie jej brakuje. Rząd powinien jednak tak szybko, jak to możliwe, wykonać nałożone na niego obowiązki — mówi Stanisław Kalemba, poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego, szef podkomisji, która zajmowała się rządowym projektem ustawy o zmianie ustawy o regulacji rynku cukru.
W myśl przyjętej jeszcze przez poprzedni parlament ustawy, minister skarbu powinien utworzyć Krajową Spółkę Cukrową obejmującą nie sprzedane cukrownie. MSP tłumaczyło, że nie może wykonać tego zarządzenia, bo w niektórych przypadkach sąd zablokował dysponowanie akcjami cukrowni. Dotyczy to np. Śląskiej Spółki Cukrowej, o której przejęcie stara się zagraniczny koncern branżowy. Udziałowcami firmy mieliby być m.in. plantatorzy.
— Rząd zaproponował utworzenie spółki w trzech etapach. Według połączonych komisji skarbu i rolnictwa, takie przeciąganie sprawy nie ma sensu. Spółkę można utworzyć szybciej, a powoływanie się na procesy sądowe jest tylko mydleniem oczu. Pomysł utworzenia takiego organizmu poparły wszystkie organizacje branżowe i plantatorzy — tłumaczy poseł PSL, które wraz z SLD i Unią Pracy tworzy koalicję rządową.
Projekt rządowej ustawy trafi teraz po obrady Sejmu.



