Sezonowa przecena

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2003-09-03 00:00

Ceny ropy spadają już drugi dzień z kolei. Po poniedziałkowej przecenie o 1,5 proc., wczoraj wartość tego surowca znów spadła o kilkanaście centów. To nie jest przypadek. Nagły spadek notowań ropy ma związek z zakończeniem sezonu wakacyjnego, w którym utrzymuje się zwiększone zapotrzebowanie na paliwo. Tradycyjnie duży popyt na paliwa był widoczny w Stanach Zjednoczonych, gdzie amerykańskie rafinerie nie nadążały z uzupełnieniem mocno nadwątlonych zapasów.

Jednak koniec wakacji nie oznacza rozwiązania problemów związanych z niskimi zapasami paliw. Już wkrótce rezerwami oleju opałowego może zachwiać zbliżający się sezon grzewczy. Zapasy tego paliwa są obecnie o 21 proc. niższe niż przed rokiem. Na pocieszenie wypada wspomnieć, że zaczęto je odbudowywać.

W minionym tygodniu zapasy oleju opałowego w USA wzrosły do 46,9 mln baryłek — najwyższego poziomu od 24 stycznia. Jednak rezerwy tego paliwa do końca października muszą wzrosnąć o co najmniej 14,5 mln baryłek, by Amerykanie mogli bez obaw przystąpić do sezonu grzewczego. To oczywiście ograniczy spadek cen paliw na rynkach światowych.