Showroom trafił w ręce Duńczyków

opublikowano: 07-03-2019, 22:00

Polska platforma sprzedaży mody niezależnej została przejęta przez zagraniczną. Pomógł koncern Hubert Burda Media.

„Klienci zaczynają być już zmęczeni sieciówkami, dlatego coraz częściej poszukują oryginalnych ubrań, dostępnych w limitowanych edycjach, do kupienia w przystępnej cenie. Niszowa moda niezależna idealne się więc sprawdza” — tak siedem lat temu na łamach „PB” utworzenie w Polsce internetowej platformy modowej Showroom argumentował Michał Juda. Wraz z Jaśkiem Staszem, współzałożycielem firmy, który dwa lata temu wycofał się z biznesu, jasno nakreślali swoje zamiary: przekonać do siebie lokalnych polskich projektantów, spopularyzować serwis i wprowadzić go na zagraniczne rynki. Te same słowa padają z ust tysięcy innych startupowców, ale niewielu udaje się dopiąć swego. Showroom dał radę. Nie obyło się jednak bez tzw. pivotów, czyli zmian w strategii biznesowej.

Istotne będzie umożliwienie markom współpracującym z Showroomem
sprzedaży na nowych rynkach, na których obecne jest Miinto. Na tym będziemy się
koncentrować w najbliższych miesiącach — mówi Michał Juda, założyciel platformy
Showroom.
Zobacz więcej

NOWA STRATEGIA:

Istotne będzie umożliwienie markom współpracującym z Showroomem sprzedaży na nowych rynkach, na których obecne jest Miinto. Na tym będziemy się koncentrować w najbliższych miesiącach — mówi Michał Juda, założyciel platformy Showroom. Fot. ARC

Spółka ogłosiła właśnie podpisanie umowy, zgodnie z którą została wcielona do duńskiej grupy Miinto, posiadającej podobną platformę dla lokalnych butików modowych, działającej jednak na większą skalę niż Polacy. Duńczycy przejęli 15 proc. udziałów Showroomu od Michała Judy i 85 proc. od inwestora — niemieckiego koncernu medialno-technologicznego Hubert Burda Media. W zamian przekazano im pakiety udziałów w Miinto. Duńska grupa zatrudnia 130 osób w głównej siedzibie w Kopenhadze i oddziałach regionalnych w Oslo, Amsterdamie, Zurychu i Warszawie. W Polsce posiada biuro techniczne i niedawno rozpoczęła aktywność e-commerce’ową, pozyskując na własną platformę rodzime butiki modowe. W tym zakresie będzie umacniać swoją pozycję, Showroomowi pozostawiając jego głównych partnerów, czyli niezależnych projektantów.

„Miinto współpracuje już z ponad 1,8 tys. sklepów i marek modowych na siedmiu rynkach” — informuje w komunikacie prasowym Konrad Kierklo, prezes Miinto.

Showroom natomiast skupia 600 marek i zatrudnia 40 osób, a dostępny jest w Polsce i Niemczech. Rynek niemiecki był dotychczas głównym kierunkiem zagranicznej ekspansji firmy. Nie okazał się jednak opłacalny, mimo sporych nakładów finansowych na spopularyzowanie tam platformy. Konkurencja okazała się silniejsza, a spółka z terenu naszych zachodnich sąsiadów będzie teraz powoli się wycofywać.

Michał Juda podkreśla, że teraz głównym celem będzie integracja obydwu platform i umożliwienie międzynarodowej wymiany skupionych na nich sprzedawców — produkty polskich projektantów będą udostępniane w kanałach Miinto, a rodzimi klienci otrzymają dostęp do zagranicznych marek promowanych przez Duńczyków.

— Showroom to przykład start-upu, który konsekwentnie realizował obraną strategię. W kategorii marketplace'ów modowych osiągnął w Polsce pozycję hegemona. Istotne w jego rozwoju było szybkie wprowadzenie do biznesu dużego, strategicznego inwestora. I nie ma co ukrywać, marketplace’y, czyli e-platformy łączące sprzedawców z klientami, są atrakcyjne dla inwestorów. Przyjmując rolę pośrednika, a nie producentanie wymagają dużych nakładów na rozwój, szybko natomiast rosną na rynku — twierdzi Bartłomiej Gola, inwestor, szef SpeedUp Group.

Showroom powstał przy finansowym wsparciu funduszu HardGamma Ventures. Szybko zainteresował się nim koncern Hubert Burda Media — w pierwszej rundzie inwestycyjnej objął 25 proc. udziałów, z czasem zwiększał pakiet m.in. odkupując udziały od pierwszego inwestora oraz współzałożyciela Jaśka Stasza.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu