Sięgnij po miliony na wynalazki

Dotacje Liczysz na wsparcie w pilotażowym konkursie na wdrażanie wynalazków? To ostatni dzwonek, aby zdążyć z przygotowaniami

Takiego instrumentu jeszcze w Polsce nie było. Polskie przedsiębiorstwa nie mogły wcześniej otrzymać dofinansowania na wprowadzenie własnego wynalazku. Dlatego już od momentu pierwszej informacji o pilotażowym programie „Wsparcie na wdrożenie wynalazku w działalności gospodarczej” wzbudził on bardzo duże zainteresowanie. Tu każda mała i średnia firma ma szansę na nawet 20 mln zł dotacji, co stanowi do 50 proc. kosztów kwalifikowanych. Początkowo nabór miał być ogłoszony w marcu, potem organizująca konkursowe zmagania Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) przekładała go na kwiecień i maj — w tym czasie trwało precyzowanie zasad premierowego programu. W końcu się udało — agencja wyznaczyła termin naboru na koniec sierpnia. Tak odległy termin nie jest przypadkiem.

— Wynika on z długiego oczekiwania na uzyskanie dokumentów patentowych i sprawozdania o stanie techniki, a bez ich posiadania nie ma szans na zdobycie dofinansowania — mówi Milena Jankowska, konsultant ds. funduszy unijnych z Europejskiego Centrum Doradztwa Finansowego (ECDF).

Wyłączne prawo do wynalazku

Przedsiębiorcy ubiegający się o dotację muszą spełnić podstawowy warunek, jaki nie pojawiał się w żadnym z organizowanych wcześniej konkursów. — Projekt musi polegać na pierwszym wdrożeniu wynalazku, co oznacza, że nie mógł być on wcześniej wytwarzany ani używany w sposób zarobkowy. Przedsiębiorca musi mieć wyłączne prawo do wynalazku, a ten powinien być już objęty ochroną patentową. Dopuszczalny jest także wniosek dotyczący rozwiązania, co do którego zostało złożone zgłoszenie patentowe i zyskało ono sprawozdanie o stanie techniki — mówi Jakub Bursa, ekspert ds. funduszy UE z SAS Advisors.

— Wsparcie w ramach nowego instrumentu będzie kierowane przede wszystkim do tych firm, którym udało się opracować nowatorskie rozwiązanie, lecz do tej pory brakowało im pieniędzy na stworzenie odpowiedniej infrastruktury, koniecznej dla rozpoczęcia produkcji czy świadczenia usługi — mówi Anna Zaleska, specjalista z Accreo Taxand. Obawy budzi zwłaszcza sprawozdanie o stanie techniki, którego zdobycie może trwać dłużej niż trzy miesiące. Wychodzi jednak na to, że organizator naboru wyszedł naprzeciw wnioskodawcom — przy zgłoszeniach adresowanych do Urzędu Patentowego RP każe bowiem zaznaczać, że ubiegają się o ten rodzaj dotacji. To sugeruje, że te dokumenty będą traktowane priorytetowo, jeśli chodzi o szybkość rozpatrywania. Pojawienie się konkursu o takich założeniach to kolejna próba podwyższenia pozycji polskiej innowacyjności w UE.

— Polska w ostatnich latach plasuje się na końcowych pozycjach rankingów innowacyjności, które opierają się one m.in. na liczbie zgłoszeń patentowych i wskaźniku patentów wdrażanych w firmach. Jest to próba złamania trendu, zgodnie z którym polscy przedsiębiorcy koncentrują się przeważnie na wdrażaniu czy powielaniu technologii i produktów z Europy Zachodniej — mówi Marek Dalka, menedżer z firmy PNO Consultants.

Ten zamysł organizatorów pilotażu jest widoczny także w kryteriach wyboru, które faworyzują rozwiązania będące efektem prac B+R prowadzonych w kraju.

— Poza tym promowane są projekty o zasięgu międzynarodowym. Jeżeli efekt wdrożenia wynalazku przez firmę odpowiada na zapotrzebowanie na rynkach zagranicznych, a ochrona patentowa wykracza poza terytorium Polski, przedsiębiorca zdecydowanie zwiększa swoje szanse na zdobycie dotacji. Najwięcej punktów można jednak zdobyć za innowacyjność samego produktu, który jest skutkiem stosowania wynalazku: aż 50 punktów na 100 możliwych — zwraca uwagę Milena Jankowska.

Pokaz przed ekspertami

Pilotaż jest też jednym z ostatnich konkursów, dzięki którym firmy mogą sfinansować wydatki na wybudowanie hali produkcyjnej, maszyny i prace budowlane niezbędne do rozpoczęcia produkcji. — Rozpoczęcie naboru to bardzo dobra informacja dla przedsiębiorców, którzy po wyczerpaniu budżetu działania 4.4 „Nowe inwestycje o wysokim potencjale innowacyjnym” nie mają na poziomie konkursów ogólnopolskich alternatywy na wsparcie z UE dla inwestycji w infrastrukturę i park produkcyjny — mówi Marek Dalka.

Unia zwróci też koszty związane m.in. z zakupem specjalistycznego oprogramowania, leasingiem urządzeń, tłumaczeniami i doradztwem dotyczącym inwestycji. Na co powinny zwrócić uwagę firmy planujące udział w naborze? — Przedsiębiorca może uzyskać dotację do 50 proc. kosztów kwalifikowanych, musi więc już teraz zaplanować, jak zapewni pokaźną kwotę na sfinansowanie drugiej części projektu. Na etapie konstruowania wniosku koniecznie trzeba zapoznać się z kryteriami wyboru, aby ocenić szanse firmy na ich spełnienie — mówi Anna Zaleska.

Innowacją jak na polskie warunki jest trzeci etap oceny — panel ekspertów. Przedsiębiorca lub jego pracownik będzie musiał udowodnić w krótkiej prezentacji (do 20 minut), że realizowany projekt jest opłacalny, a powstały dzięki zastosowaniu wynalazku produkt innowacyjny, konkurencyjny i istnieją realne szanse na jego wprowadzenie w życie (na podstawie analizy popytu, strategii marketingowej i reklamowej). Co ciekawe, eksperci docenią także przedsięwzięcia o wymiarze społecznym, które wypływają np. na stan środowiska czy jakość życia.

— Taka forma to zdecydowanie coś nowego. Nie każdy wnioskodawca musi być urodzonym mówcą, powinien jednak pamiętać, aby w prezentacji przedstawić przede wszystkim ogólne założenia i zalety projektu. Tu potencjalny beneficjent może pokazać to, czego w formularzach nie widać — swoją wiarę w inwestycję i jej przełomowość. Jesteśmy ciekawi, czy takie rozwiązanie się sprawdzi. Być może właśnie ono pozwoli na wsparcie wartościowych projektów, które czasem były odrzucane w naborach przez czystą matematykę i biurokrację — mówi Milena Jankowska. Warto solidnie przygotować się do prezentacji — każdy projekt może dostać aż 100 punktów w ramach tej fazy oceny.

To aż połowa możliwych do uzyskania punktów. Po zakończeniu wszystkich etapów eksperci porównają wszystkie projekty i stworzą listę rankingową.

Chętnych nie zabraknie

Zdaniem ekspertów w naborze można spodziewać się lawiny wniosków.

— Specyfika konkursu sprawia, że jest on skierowany do dosyć wąskiego grona podmiotów. Jednak pomimo trudnych kryteriów wejścia, z uwagi na fakt, że jest to ostatnia szansa na pozyskanie bezzwrotnego dofinansowania dla firm posiadających technologię objęta ochroną patentową, można spodziewać się bardzo dużego zainteresowania ze strony przedsiębiorców — ocenia Jakub Bursa. Pula pieniędzy zbliżającego się naboru pokrywa się niemal całkowicie z całym budżetem przeznaczonym na działanie — jest to więc prawdopodobnie jedyny konkurs zorganizowany w ramach pilotażu.

27.08 To dzień, od którego będzie można zgłaszać wnioski o dotacje…

14.09 …a tego dnia o godz. 16.30 rejestracja zostanie zamknięta.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwester Sacharczuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Sięgnij po miliony na wynalazki