Silny dolar spustoszy rynki wschodzące

Bloomberg, Kamil Zatoński
opublikowano: 2014-09-26 00:00

Im większa wiara w wyższe stopy procentowe w USA, tym mniejszy apetyt inwestorów na ryzyko. Cierpią na rym emerging markets, w tym Polska.

Indeks MSCI Emerging Markets, odzwierciedlający notowania akcji na rynkach wschodzących, spadł do najniższego poziomu od czterech miesięcy, a od szczytu z 19 sierpnia wskaźnik stracił 6 proc. W tym czasie MSCI Poland spadł co prawda tylko 1,2 proc., ale również spadać nie było z czego — od czerwca do połowy sierpnia polski indeks szedł pod prąd tendencjom na innych emerging markets. Na notowaniach ciąży przede wszystkim umocnienie dolara — obliczany przez Bloomberg indeks siły amerykańskiej waluty urósł do najwyższego poziomu od czerwca 2010 r. na fali spodziewanego zacieśnienia polityki pieniężnej przez Rezerwę Federalną. To powoduje, że kapitał przenosi się powoli na rynek amerykański.

— Spada relatywny zwrot z inwestycji w akcje na rynkach wschodzących w porównaniu z rynkami rozwiniętymi. Silny dolar i rosnące stopy procentowe w USA to zawsze problem dla emerging markets — ocenia Jonathan Garner z banku Morgan Stanley, cytowany przez agencję Bloomberg. Problemów jest więcej, ale choć mają lokalny wymiar,to skutki szersze. Akcje w Hongkongu spadały po ujawnieniu przez tamtejszy nadzór rynku walutowego oszustw, jakich przedsiębiorcy dokonywali przy okazji transakcji eksportowych i importowych. W opałach mogą się znaleźć chińskie banki, które współpracowały z oskarżonymi firmami, ale też rynek surowców, na który może trafić dodatkowa podaż, wcześniej blokowana przez nielegalne operacje finansowe.