Skanska szykuje duże zwolnienia

opublikowano: 25-07-2016, 22:00

Nawet 1150 pracowników chce zwolnić w Polsce Skanska. Jej wyniki nie satysfakcjonują właściciela. Inni mogą pójść jej śladem.

Skanska, jedna z najpotężniejszych firm budowlanych w Polsce, skurczy się nawet o jedną szóstą — przynajmniej pod względem zatrudnienia. Pod koniec ubiegłego tygodnia do działających w spółce związków zawodowych trafił list, informujący o zamiarze przeprowadzenia zwolnień grupowych. Objętych może być nimi aż 1,15 tys. z 6,7 tys. pracowników. „Zwolnienia grupowe następują w związku ze zmniejszeniem się liczby pozyskiwanych kontraktów budowlanych i pogłębiającym się spadkiem rentowności w zakresie podstawowej działalności gospodarczej” — głosi pismo, do którego dotarła redakcja Bankier.pl.

Zwolnienia mają objąć wszystkie grupy zatrudnionych, ale największą skalę będą mieć w segmentach wsparcia biznesu i wykwalifikowanej kadry technicznej. Proporcjonalnie mniej zwolnionych ma być pośród wykwalifikowanych i niewykwalifikowanych robotników. Proces ma być przeprowadzony od sierpnia do października, już w środę dojdzie do pierwszego z serii spotkań pracodawcy ze związkami, na których mają być ustalone jego szczegóły i warunki.

„Decyzja o zmniejszeniu zatrudnienia wynika z potrzeby dopasowania firmy do otoczenia rynkowego — utrzymania konkurencyjności Skanska i zachowania pozycji rynkowej. Od kilku miesięcy obserwujemy zmniejszenie liczby przetargów publicznych oraz generalnie gorszą koniunkturę budowlaną. Naszym priorytetem są dobre, rentowne i stabilne projekty oraz podniesienie efektywności spółki” — wyjaśnia Piotr Janiszewski, prezes Skanska, w stanowisku przesłanym Bankier.pl. Skanska, która jest częścią szwedzkiego giganta budowlanego, miała w ubiegłym roku około 4,7 mld zł przychodów.

Po pierwszym półroczu 2016 r., zgodnie z raportami giełdowymi szwedzkiego właściciela, polski oddział miał 2,5 mld SEK przychodów z działalności budowlanej (bez uwzględnienia deweloperki mieszkaniowej), czyli około 1,15 mld zł — o 20,5 proc. mniej niż rok wcześniej. Co gorsza, na poziomie operacyjnym zanotował stratę rzędu 90 mln SEK (41 mln zł), podczas gdy rok wcześniej osiągnął zysk. — Skanska, z jej rozproszonym modelem działania, ma nieco inną strukturę niż inni duzi gracze w branży budowlanej, ale niestety można spodziewać się, że także kolejne firmy zdecydują się na zwolnienia. Branża cierpi na brak zamówień, szczególnie w obszarze kolejowym.

W ostatnich miesiącach praktycznie nie ma tu przetargów i w najbliższym czasie nie ma co oczekiwać zmiany na lepsze, zwłaszcza że ewentualne przetargi będą zapewne w formule „zaprojektuj i zbuduj”, co oznacza, że prace budowlane nie ruszą szybko. Utrzymywanie wykwalifikowanego personelu przy szczupłym portfelu zamówień dla wielu firm może okazać się zbyt kosztowne — mówi Jan Styliński, prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane