Skarbówka rozwiewa wątpliwości

opublikowano: 19-11-2019, 22:00

Otrzymanie dotacji nie wyklucza możliwości skorzystania z ulgi B+R — i na odwrót.

W ostatnich miesiącach fiskus wydał wiele interpretacji podatkowych dotyczących stosowania zachęty podatkowej. Działająca od 2016 r. ulga B+R ma skłonić podatników do prowadzenia prac badawczych lub rozwojowych. Jedna z interpretacji — z 29 sierpnia — potwierdziła możliwości łączenia wspomnianej ulgi z dofinasowaniem unijnym.

— Producent maszyn i urządzeń dla górnictwa prowadzi prace badawczo-rozwojowe. Jego przedsięwzięcia otrzymały wsparcie unijne. Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej (KIS) przyznał, że przedsiębiorca ma prawo do odliczenia wydatków poniesionych z własnej kieszeni, bo stanowią koszty kwalifikowane projektów i nie zostały mu zwrócone w postaci grantów — wyjaśnia Sylwia Szkudlarek, starszy konsultant w Crido.

Pozytywnie dla przedsiębiorcy została rozstrzygnięta również interpretacja z 18 września. Chodzi o firmę świadczącą usługi IT m.in. bankom, firmom ubezpieczeniowym, telekomunikacyjnym i z branży lotniczej.

— Spółka ponosi koszty m.in. premii, bonusów, nagród, pakietówmedycznych, karnetów sportowych, a także szkoleń i ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków. Stanowią one przychód jej pracowników lub osób z nią współpracujących na podstawie umów-zleceń i o dzieło. Według KIS te koszty są objęte ulgą B+R — podkreśla Sylwia Szkudlarek.

Natomiast interpretacja z 4 października dotyczyła definicji prac B+R.

— Firma zajmuje się produkcją, projektowaniem i dystrybucją odzieży oraz biżuterii dla kobiet i mężczyzn. Jej właściciele mieli wątpliwości, czy działalność przedsiębiorstwa ma charakter badawczo-rozwojowy. Zatrudnia ono m.in. influencerów na podstawie umów cywilnoprawnych. Sprawdzają oni, jak użytkownicy mediów społecznościowych reagują na nowo opracowane przez spółkę produkty i czy są nimi zainteresowani. Następnie przedstawiciele firmy badają efekty działań marketingowych prowadzonych przez influencerów. Według KIS wspomniane działania mają charakter badawczo-rozwojowy — zaznacza Sylwia Szkudlarek.

Z raportu Ayming Polska „Ulga B+R. Małymi krokami do większej innowacyjności” wynika, że firmy raczej nie mają problemów z rozliczaniem zachęty podatkowej. Dla 28 proc. przedsiębiorców, którzy choć raz skorzystali z ulgi, największą trudność stanowi dokumentacja działalności B+R.

— W przypadku jej identyfikacji firmy najczęściej bazują na dokumentacji finansowej, a całkowicie pomijają analizę techniczną. To rodzi ryzyko wystąpienia nieuzasadnionych odpisów podatkowych lub odliczenia tylko części poniesionych kosztów — mówi Marek Dalka, menedżer w dziale innowacji, ulg i dotacji w Ayming Polska.

Z analizy tej firmy wynika ponadto, że wiele firm ma problem z prawidłowym wyodrębnieniem kosztów kwalifikowanych w ewidencji księgowej. Koszty osobowe stanowią zazwyczaj największą część wydatków związanych z działalnością B+R, a ich rozliczenie jest dla innowatorów sporym wyzwaniem.

— Ewidencja kosztów może sprawiać kłopot, bo ustawy o podatku dochodowym i rachunkowości nie zawierają szczegółowych przepisów dotyczących sposobu jej prowadzenia. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości związanych z ulgą B+R każdy przedsiębiorca ma możliwość wysłania prośby o interpretację podatkową do Krajowej Informacji Skarbowej — zaznacza Magdalena Burzyńska, dyrektor zarządzający Ayming Polska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Zawiślińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy