SKM zwiększy budżet i kupi 21 pociągów

opublikowano: 21-10-2019, 22:00

Spółka planuje do końca roku ogłosić przetarg na pojazdy, które będą jeździć po nowych trasach. Dotrą m.in. do Zegrza i Ożarowa Mazowieckiego.

Warszawska Szybka Kolej Miejska (SKM) nie próżnuje. W ubiegłym tygodniu zerwała kontrakt z Pesą, która nie realizowała dostaw w terminie, i już przygotowuje nowy. Alan Beroud, prezes SKM, zapowiada, że nowy przetarg zostanie ogłoszony do końca roku, a wyłonienie wykonawcy zajmie około sześciu miesięcy. Pierwsze składy mogą pojawić się na torach już w 2021 r.

Przed ogłoszeniem przetarguna zakup nowych składów SKM planuje wynająć trzy pojazdy,by poprawić ofertę dla pasażerów
Zobacz więcej

DZIERŻAWA POCIĄGÓW:

Przed ogłoszeniem przetarguna zakup nowych składów SKM planuje wynająć trzy pojazdy,by poprawić ofertę dla pasażerów Fot. ARC

Zamówienie dla Pesy było warte 310 mln zł netto i dotyczyło dostawy 13 pociągów plus 8 w ramach opcji. Budżet całego zamówienia wyceniono natomiast na 633,60 mln zł netto.

— Obecnie planujemy ogłosić przetarg na zakup 21 pojazdów. Zdajemy sobie sprawę, że od czasu poprzedniego zamówienia ceny pociągów poszły w górę, więc planujemy nieco zwiększyć budżet. W poprzednim postępowaniu przewidywaliśmy także 15-letni okres utrzymania składów, a teraz zamierzamy skrócić go do 10 lat — informuje Alan Beroud.

Ma nadzieję, że obniżenie wymagań serwisowych skłoni wykonawców do cenowego umiarkowania.

Nowe składy pozwolą nie tylko zmniejszyć tłok panujący obecnie w pociągach SKM, ale także uruchomić połączenia na nowych liniach. Aglomeracyjna kolej zacznie wozić pasażerów też między Piasecznem a Zegrzem oraz Rembertowem i Ożarowem Mazowieckim.

Alan Beroud zapewnia, że przewoźnikowi zależy na konkurencji i jak największej liczbie ofert w przetargu. Twierdzi, że nie będzie ograniczać dostępu potencjalnym dostawcom, ale pytany o możliwość wykluczenia Pesy z nowego przetargu z powodu niedopełnienia zobowiązań w starym, informuje, że prowadzone są analizy prawne. Krzysztof Sędzikowski, prezes Pesy, także nie przesądza, czy bydgoska spółka weźmie udział w nowym postępowaniu SKM. Podkreśla jednak, że jest do niego przygotowana, ponieważ ma już niemal gotowe trzy pojazdy, w tym jeden przechodzi testy przed dopuszczeniem do ruchu. Według założeń zerwanego kontraktu trzy składy z Pesy już powinny być przekazane SKM, a do końca roku przewoźnik miał otrzymać 10 pojazdów.

a2bc4ae2-8c2e-11e9-bc42-526af7764f64
Puls Samorządu
Newsletter o inwestycjach i finansach lokalnej administracji.
ZAPISZ MNIE
Puls Samorządu
autor: Aleksandra Rogala
Wysyłany raz w tygodniu
Aleksandra Rogala
Newsletter o inwestycjach i finansach lokalnej administracji.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Przedstawiciele aglomeracyjnej kolei twierdzą, że gdyby utrzymali dotychczasowy kontrakt z Pesą, pierwszy pojazd zostałby dostarczony po homologacjinajwcześniej w lutym 2020 r. Szacują, że musieliby naliczyć spółce co najmniej 132 mln zł kary. Alan Beroud informuje też, że kontrakt przewidywał w sumie potencjalne kary wysokości 450 mln zł. Po zerwaniu umowy SKM może natomiast naliczyć Pesie kary sięgające 20 proc. wartości umowy netto. Około 6 mln zł zatrzyma z gwarancji dobrego wykonania, a reszty będzie dochodzić w sądzie. Władze SKM twierdzą też, że utrzymanie kontraktu z bydgoską spółką naraziłoby przewoźnika na groźbę utraty nawet 100 mln zł unijnych funduszy, przeznaczonych m.in. na inwestycje taborowe.

— To byłby koniec dla SKM — twierdzi Alan Beroud.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu