Skromna zrzutka na polimery

opublikowano: 10-12-2019, 22:00

Grupa Azoty postanowiła kupić niespełna 28,6 mln nowych akcji Polic, choć dzięki prawom poboru mogła ich nabyć dwa i pół razy więcej.

Zachodniopomorskie zakłady, które są kontrolowane przez Grupę Azoty, miały wypuścić nawet 110 mln akcji serii C i pozyskać ponad 1,12 mld zł. Pieniądze z megaemisji planowano przeznaczyć na projekt Polimery Police, przedsięwzięcie o łącznym budżecie około 1,5 mld EUR (ponad 6,4 mld zł).

Projekt Polimery Police, czyli budowa kompleksu instalacji do
produkcji propylenu i polipropylenu, to kluczowe przedsięwzięcie dla Grupy
Azoty i należących do niej zakładów chemicznych Police. Prezesem obu spółek
jest Wojciech Wardacki.
Zobacz więcej

PRIORYTETOWA INWESTYCJA:

Projekt Polimery Police, czyli budowa kompleksu instalacji do produkcji propylenu i polipropylenu, to kluczowe przedsięwzięcie dla Grupy Azoty i należących do niej zakładów chemicznych Police. Prezesem obu spółek jest Wojciech Wardacki. Fot. GK

Początkowo zapisy na nowe papiery Polic miały się zakończyć 19 listopada, potem jednak dwa razy przesuwano termin i ostatecznie stanęło na 9 grudnia. Po sesji Grupa Azoty poinformowała, że złożyła dyspozycję objęcia 28,55 mln papierów za 291,2 mln zł. To oznacza wykorzystanie niespełna 40 proc. posiadanych praw poboru, dzięki którym chemiczny koncern mógł kupić 72,6 mln walorów. Dlaczego? Czy planuje objąć wszystkie przysługujące mu akcje Polic? A może ostateczna emisja będzie znacznie mniejsza niż 110 mln sztuk walorów? Skąd wtedy pochodzić będzie brakująca kwota? O to wszystko zapytaliśmy biuro prasowe Grupy Azoty. Niestety, nie dostaliśmy merytorycznej odpowiedzi.

„Publiczna emisja akcji nowej emisji Polic jeszcze się nie zakończyła i wyciąganie jakichkolwiek wniosków na obecnym etapie byłoby manipulacją” — odpisał nam Waldemar Grzegorczyk, rzecznik prasowy spółki, i odesłał nas do jej raportów bieżących.

Balansowanie na granicy

Sekret zaskakująco skromnego zlecenia, jakie na akcje Polic złożyła Grupa Azoty, starają się za to odkryć analitycy. W ich opinii sukces tej oferty od samego początku stał pod znakiem zapytania.

— Cena emisyjna wynosząca 10,2 zł za papier w porównaniu z bieżącym kursem nie wydawała się wystarczająca atrakcyjna, aby zachęcić mniejszościowych akcjonariuszy — mówi Krystian Brymora z DM BDM.

W jego opinii najnowszy komunikat Grupy Azoty może potwierdzać, że ostatecznie emisja będzie mniejsza. Zarząd tarnowskiej spółki w obawie o to zdecydował, że obejmie ona niespełna 28,6 mln nowych akcji Polic.

— Grupa Azoty ma obecnie 66 proc. akcji Polic, gdyby w wyniku emisji zwiększyła ten udział, zgodnie z prawem musiałaby ogłosić wezwanie na wszystkie akcje zachodniopomorskiej spółki. Chce uniknąć tego ryzyka — wyjaśnia Krystian Brymora.

— Chociaż zapisy na akcje z praw poboru zakończyły się w ten podziałek, to do 18 grudnia zarząd Polic może zaoferować akcje nieobjęte zapisami wybranym inwestorom. Ofertę będzie więc można podsumowaćdopiero po tym terminie — dodaje.

e4037212-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
OŚ, czyli Obserwator Środkowoeuropejski
Newsletter autorski Bartłomieja Mayera
ZAPISZ MNIE
OŚ, czyli Obserwator Środkowoeuropejski
autor: Bartłomiej Mayer
Wysyłany raz w tygodniu
Bartłomiej Mayer
Autorski przegląd informacji gospodarczych z krajów Europy Środkowej: Ukrainy, Białorusi, Czech, Słowacji i Węgier.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Skarb państwa, który ma 5,01 proc. akcji Polic, zadeklarował kilka dni temu, że obejmie 5,51 mln papierów z nowej emisji.

— Analogicznie postąpi najpewniej Agencja Rozwoju Przemysłu, która dysponuje pakietem 8,81 proc. akcji Polic. Nie wiadomo natomiast, jak zachowa się OFE PZU Złota Jesień, który ma 16,26 proc. akcji, oraz akcjonariusze mniejszościowi, dysponujący łącznie 3,92 proc. akcji — uważa analityk DM BDM.

Gdyby nie objęli przysługujących im nowych walorów Polic, emisja mogłaby się skurczyć do około 88 mln akcji i dać około 895 mln zł.

— Brakującą kwotę można by uzyskać, zwiększając zadłużenie albo samych Polic, albo spółki PDH Polska Polimery Police. Istnieje też wariant, że ta spółka celowa zostałaby bezpośrednio dofinansowana np. przez Grupę Azoty. Dzięki temu nie przekroczyłaby ona 66-procentowego progu udziałów w Policach. Mogłoby to jednak oznaczać, że zachodniopomorska spółka straciłaby większościowy udział w spółce PDH Polska Polimery Police, a większościowym jej udziałowcem byłaby Grupa Azoty — zauważa Krystian Brymora.

Lotos coraz chętniejszy

Analityk dodaje, że z punktu widzenia inwestorów giełdowychnie miałoby to większego znaczenia, ale byłoby bardzo istotne dla wewnętrznych relacji w ramach grupy. Tajemnicą poliszynela jest to, że między poszczególnymi spółkami są tam tarcia, bo każda z nich ma własne ambicje. Przykładem mogą być ostatnie żądania związkowców z Puław, którzy chcą, aby ich firma przestała płacić za użytkowanie marki Grupy Azoty. Bezpośrednio w przedsięwzięcie zaangażować się mają także inne podmioty. Jest wśród nich Grupa Lotos, która wiosną tego roku podpisała z Grupą Azoty list intencyjny w tej sprawie. W ostatni piątek upływał okres obowiązywania porozumienia, ale strony wydłużyły je o tydzień. Również w piątek rada nadzorcza wymieniła szefa Grupy Lotos: miejsce Mateusza Boncy zajął dotychczasowy wiceprezes ds. korporacyjnych Jarosław Wittstock (wcześniej związany zawodowo z ARiMR, a potem z Grupą Energa).

— Niedawna zmiana prezesa zwiększa moim zdaniem prawdopodobieństwo, że Grupa Lotos wejdzie kapitałowo do projektu Polimery Police — uważa Michał Kozak z biura maklerskiego Trigon.

Przypomnijmy, że chodzi o 500 mln zł, jakie gdański koncern miałby przekazać na projekt Polimery Police. Analityk Trigona, uwzględniając to, obniżył już swoją wycenę Grupy Lotos.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu