Rezerwacja lotu wymaga podania wielu wrażliwych danych osobowych. Pasażer nie musi się jednak martwić, bo przewoźnik jest zobowiązanych do zapewnienia ich bezpieczeństwa i poufności. Wkrótce się to zmieni — firmy lotnicze będą miały obowiązek przesyłania informacji o klientach i ich zagranicznych lotach do systemu, którym będzie zarządzał Komendant Główny Straży Granicznej.

Uzasadnienie to bezpieczeństwo — dostęp do danych ma ułatwić służbom wykrywanie zagrożeń terrorystycznych i zwalczanie innych groźnych przestępstw. Do stworzenia bazy osób podróżujących samolotami (Passenger Name Records — PNR) zobowiązuje Polskę unijna dyrektywa z 2016 r. Rząd zamierza ją wdrożyć — projekt przygotowuje resort spraw wewnętrznych pod okiem wiceministra Jakuba Skiby.
Do rejestru trafią dane dotyczące pasażerów lotów z Polski za granicę (do UE i poza) oraz latających z zagranicy do naszego kraju. Obowiązek ich przesyłania spocznie na przewoźnikach lotniczych wykonujących przewozy regularne i nieregularne, loty czarterowe, świadczących usługi transportowe oraz w ramach tzw. taksówek powietrznych.
Za brak realizacji obowiązku lub nieprawidłowe jego wypełnianie przewoźnikom grozić będą wysokie kary finansowe. Do bazy prowadzonej przez Straż Graniczną trafią takie informacje o klientach jak imiona, nazwiska, adresy zamieszkania, numery telefonów; data, godzina, trasa i typ samolotu, numer biletu i miejsca w samolocie, dane osoby, która dokonała rezerwacji, numer karty kredytowej, informacje o bagażu, biurze turystycznym, z którego usług skorzystano, stawieniu się lub nie na lot i rezygnacji z podróży. Rejestrowane i przekazywane mają być także informacje o specjalnych życzeniach klientów, np. związanych z ciążą czy inwalidztwem.
Dr inż. Tomasz Balcerzak z Katedry Technologii Lotniczych Politechniki Śląskiej informuje, że gromadzone i przesyłane do rejestru mogą być także dane związane np. z wyborem posiłku (dania koszerne, halal), wynikającym z wyznawanej religii. Przewoźnicy lotniczy będą przesyłać dane do bazy co najmniej dwukrotnie: najpierw 48-24 godz. przed lotem, a drugi raz już po odprawie i wejściu wszystkich pasażerów na pokład samolotu, gdy nikt nie będzie mógł wysiąść. Taki cykl wysyłania rekordów PNR ma umożliwić służbom analizę pasażerów i dać czas na reakcję w przypadku podejrzenia zagrożenia.
Do danych PNR w bazie prowadzonej przez Straż Graniczną będą mieć dostęp szefowie wszystkich służb specjalnych, policji, prokuratury i Krajowej Administracji Skarbowej oraz generalny inspektor informacji finansowej. Zebranie w jednym miejscu tak wrażliwych informacji o pasażerach lotów międzynarodowych ma ułatwić nie tylko eliminowanie zagrożeń terrorystycznych, ale też innych poważnych przestępstw, np. handlu ludźmi lub narkotykami, prania brudnych pieniędzy, przemytu, łamania przepisów celnych i podatkowych. Dane w bazie PNR mają być utrzymywane przez 5 lat. Kraje członkowskie UE będą mogły się nimi wymieniać.