„Snajper 3”celuje w setkę

Trzecia część hitowej serii wystartowała kiepsko, ale powoli zaczyna zarabiać. CI Games tymczasem zbiera siły do produkcji „Lords of The Fallen 2”

17,7 mln zł przychodów, 7,4 mln zł EBITDA i 3,6 mln zł zysku — takimi wynikami w trzecim kwartale pochwaliło się warszawskie studio CI Games. 90 proc. przychodów w tym okresie przyniosła sprzedaż trzeciej części gry „Snajper: Ghost Warior”, która miała premierę w kwietniu.

Zobacz więcej

TRZYMAMY POZIOM: Jesteśmy globalnym wydawcą gier na konsole i PC, celujemy w gry AA [ze średniej półki — red.] z aspiracjami. Nie wykluczam wsparcia portfolio mniejszymi tytułami, o budżetach kilku milionów złotych, których ceny detaliczne będziemy dobierać indywidualnie. Nie zamierzamy jednak rezygnować ze sprzedaży niektórych naszych gier w pełnej cenie [59,99 USD — red.] — mówi Marek Tymiński, prezes CI Games. Fot. Marek Wiśniewski

— Jesteśmy zadowoleni z poziomu sprzedaży — jest nieco lepsza niż oczekiwan a po premierze. Z kilku istotnych rynków napłynęły dodatkowe zamówienia — najwięcej z USA. W magazynach zabrakło wersji na konsolę PS4, a na Xbox One zostało nam niewiele w USA. Obecnie trwa produkcja kilkudziesięciu tysięcy sztuk gry na obie platformy. Maksymalizujemy też sprzedaż wersji na PC w kanałach cyfrowych — mówi Marek Tymiński, prezes CI Games. Do tej pory ponad 60 proc. sprzedaży stanowiła fizyczna dystrybucja gry. Obecnie szala przechyla się w kierunku sprzedaży cyfrowej, która jest dla spółki bardziej rentowna. Od czasu premiery ostatniej produkcji rynek dość istotnie przecenił akcje CI Games. „Snajper 3” miał fatalne początki — krytyczne recenzje, których autorzy wytykali wydawcy liczne błędy, kiepską fabułę i brak obiecanego trybu multiplayer, sprawiły, że tytuł sprzedawał się słabiej, niż zakładali analitycy.

— Rynek różnie ocenia „Snaipera 3”, a przez jego pryzmat również spółkę. W mojej ocenie, jesteśmy jednak w stanie wygenerować 100 mln zł przychodów ze sprzedaży gry, co polskim produkcjom zdarza się rzadko — mówi prezes CI Games.

Zwieranie szyków

Od czasu kwietniowej premiery w spółce nastąpiły spore przetasowania kadrowe.

— Wiele osób odeszło, z częścią to my zdecydowaliśmy się rozstać. To naturalny proces po ukończeniu tak dużej gry. Od maja zatrudniliśmy jednak ponad 40 osób, w tym specjalistów z dużym doświadczeniem w branży produkcji gier. Wymieniliśmy prawie cały zespół odpowiedzialny za testowanie — mówi Marek Tymiński. Do studia dołączył m.in. Andre Persson, który wcześniej odpowiadał za PR i komunikację w japońskiej firmie z branży gier, Bandai Namco, w Europie i Azji. W jego portfolio jest m.in. „Dark Souls” — tytuł zbliżony do „Lords of The Fallen” („LoTF”) warszawskiego studia. CI Games zbiera siły do produkcji drugiej części. Chce zacząć prace w ciągu kilku miesięcy.

— Prowadzimy rozmowy z potencjalnymi partnerami, którym powierzymy produkcję. Model biznesowy będzie podobny jak w przypadku pierwszej części, która w większości powstała poza naszymi studiami. Jedynka była sporym sukcesem i jest to obecnie jedna z naszych najmocniejszych marek. Szacujemy, że w „LoTF” zagrało dotychczas ponad 7 mln graczy, co stanowi mocny fundament pod kolejną część — mówi szef CI Games. Budżety „LoTF 2” i taktycznej strzelanki, której produkcja ruszyła latem, mają być zbliżone do budżetu „LoTF1”, który przekroczył 30 mln zł. W strzelance firma wykorzysta wiele rozwiązań technicznych ze „Snajpera”, co ma znacząco obniżyć koszty produkcji. — Artystycznie i pod względem treści będzie to zupełnie nowa gra. Chcemy, żeby wprowadziła nową jakość do naszych tytułów wojennych — zastrzega Marek Tymiński. Tak jak dotychczas CI Games będzie producentem i globalnym wydawcą. Daty premiery na razie nie podaje.

Smartfony dla gigantów

Nowe produkcje firma chce sfinansować z własnych funduszy i długu bankowego. Nie planuje emisji akcji.

— Mamy więcej gotówki niż na koniec półrocza, a pieniądze cały czas napływają. Właśnie rozpoczynamy rozmowy z bankami w sprawie finansowania. Obecnie nie mamy długów w instytucjach finansowych — mówi Marek Tymiński. Strzelanka powstanie w wersji na konsole i PC. „Snajpera” i „LoTF” studio wydało też na platformy mobilne. Na razie nie planuje jednak tego powtarzać.

— Koncentrujemy się na wydawaniu gier na konsole i PC. Gry mobilne to oferta uzupełniająca — obecnie nie planujemy inwestowania w kolejne. To trudny, bardzo konkurencyjny rynek, gdzie znaczącą przewagę mają duże firmy mające wielu aktywnych użytkowników i, co za tym idzie, znacznie niższy koszt pozyskania ich do kolejnego tytułu — mówi prezes CI Games.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / „Snajper 3”celuje w setkę