Soros: Merkel poddała się polsko-węgierskiemu szantażowi

  • PAP
opublikowano: 11-12-2020, 10:18

Niemiecka kanclerz Angela Merkel poddała się szantażowi Polski i Węgier, a zawarty w Brukseli kompromis w sprawie praworządności jest najgorszym z możliwych - ocenił w czwartek amerykański miliarder i liberalny filantrop George Soros na łamach portalu Project Syndicate, którego jest sponsorem.

George Soros
George Soros
fot. Bloomberg

W swoim komentarzu, pochodzący z Węgier biznesmen i filantrop twierdzi, że wyzwanie rzucane UE przez rządy w Budapeszcie i - w mniejszym stopniu - w Warszawie stanowią dla Wspólnoty egzystencjalny kryzys. "Tymczasem liderzy UE odpowiadają na to kompromisem, który zdaje się odzwierciedlać wiarę, że zagrożenie można wyeliminować myśleniem życzeniowym" - pisze Soros.

Jak zaznacza, choć rozumie presję ciążącą na Merkel, która według Sorosa w ostatnim czasie stała się "jedynym głównym decydentem w UE", niemiecka kanclerz powinna sprawdzić blef rządów Polski i Węgier w sprawie weta wobec unijnego budżetu i nie oferować koncesji tym państwom.

Grożenie storpedowaniem finansów UE poprzez zawetowanie budżetu było desperackim krokiem ze strony premiera Węgier Viktora Orbana. Niestety, wygląda na to, że Merkel uległa węgierskiemu i polskiemu szantażowi, a negocjowany bezpośrednio z Orbanem i wicepremierem szefem PiS Jarosławem Kaczyńskim kompromis ma poważne słabości.

Po pierwsze dlatego, że zdaniem Sorosa zmienia on istotę i intencje stojące za przyjętym w unijnym rozporządzeniu mechanizmem wiązania funduszy z praworządnością. Ponadto odkłada on działanie mechanizmu do okresu po węgierskich wyborach w 2022 roku, co miało być głównym celem Orbana. Trzecią słabością jest fakt, że zawarte przez Radę Europejską porozumienie stanowi niebezpieczny precedens, w którym liderzy UE wbrew uprawnieniom ograniczają działanie Komisji Europejskiej.

Według autora, głównym motywem sprzeciwu wobec uzgodnionego wcześniej mechanizmu powiązania unijnych funduszy z praworządnością były osobiste interesy węgierskiego premiera.

"Orban ukradł i sprzeniewierzył ogromne sumy podczas swojej dekady u władzy, w tym fundusze UE (...), nie może sobie pozwolić, by ktoś ograniczył jego osobistą i polityczną korupcję, bo te nielegalne przychody są tym, co zapewnią gładkie funkcjonowanie jego reżimu i lojalność jego kolesi" - ocenił Soros.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane