Spółki medialne tracą blask
Sektor medialny nie ma na GPW licznej reprezentacji, jednak jego przedstawiciele budzą duże zainteresowanie graczy. Giełdowe spółki medialne odzwierciedlają szeroki przekrój tej branży, co pozwala na ocenę jej kondycji w sytuacji spowolnienia rozwoju gospodarki.
Reklama jest bardzo ważnym źródłem przychodów spółek medialnych, co w obliczu kryzysu może być „piętą achillesową”. Zmniejszenie aktywności inwestycyjnej przedsiębiorstw sprawia, że firmy medialne generują mniejsze zyski z tego tytułu. Dodatkowo ostatnio wprowadzono nowe przepisy prawne, drastycznie ograniczające reklamę m.in. browarów, które były jednym z głównych reklamodawców. To sprawia, że pobieżna ocena rynku nie jest pozytywna.
Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że w długim okresie obecna wycena rynkowa medialnych akcji jest bardzo atrakcyjna. Aktualną, niską wartość akcji próbowała wykorzystać Agora, decydując się na wezwanie na akcje AMS. Akcje AMS na początku kwietnia w wyniku wezwania osiągnęły poziom niemal 70 zł. Przez dwa miesiące kurs utrzymywany był w okolicach maksimów dzięki spekulacjom pod kolejne wezwanie. Obecnie, rozczarowanie graczy brakiem kolejnych prób przejęcia spółki oraz słabymi perspektywami outdooru w najbliższym czasie zniosło wartość akcji w kierunku 55 zł.
Ciekawie na ostatnich sesjach zachowywały się akcje 4Media. Spółka została bardzo drastycznie przeceniona w wyniku niejasności wokół źródeł finansowania jej inwestycji. Mimo to, po wykazaniu zysków po pierwszym półroczu (co prawda papierowych), aktywni gracze mieli wystarczający pretekst do podbicia ceny ambitnej grupy.