Środowiskowe gwarancje także dla MŚP

opublikowano: 17-02-2020, 22:00

Coraz więcej ubezpieczycieli wprowadza na rynek zabezpieczenia roszczeń z tytułu zbierania i przetwarzania odpadów

Od początku lutego Warta oferuje gwarancję środowiskową dla podmiotów, które są zobowiązane do złożenia zabezpieczenia roszczeń w związku ze zbieraniem lub przetwarzaniem odpadów. To pierwsze takie rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców.

BEZ RYZYKA:
BEZ RYZYKA:
Dla ubezpieczycieli gwarancje środowiskowe to bezpieczny produkt, ponieważ obowiązek posiadania takiego zabezpieczenia mają firmy, w przypadku których trudno wyobrazić sobie powód do bezprawnego niszczenia odpadów — zwraca uwagę Łukasz Wawrzeńczyk, prezes firmy Profika Broker.
Fot. Marek Wiśniewski

Kto musi

Obowiązek zabezpieczenia wynika z art. 48a ustawy o odpadach. Mówi on o tym, że posiadacz odpadów zobowiązany do uzyskania zezwolenia na ich zbieranie albo przetwarzanie musi ustanowić zabezpieczenie roszczeń. Powinno ono opiewać na kwotę, która umożliwi pokrycie kosztów usunięcia odpadów w efekcie decyzji administracyjnej wydanej w związku z nieprawidłowościami w ich przechowywaniu albo przetwarzaniu. Zapis ten został znowelizowany w ustawie z dnia 20 lipca 2018 r. Wprowadziła ona wiele zmian w poprzedniej wersji przepisów, m.in. w zakresie danych, jakie należy uwzględnić we wniosku o uzyskanie zezwolenia na zbieranie lub przetwarzanie odpadów. Zmiany weszły w życie 5 września 2018 r. W efekcie obowiązkiem uzyskania zezwolenia zostały objęte niemal wszystkie firmy.

— Wcześniej to urząd decydował, w przypadku której spółki obcowanie z odpadami jest na tyle niebezpieczne dla środowiska, że musi mieć ona specjalne zezwolenie albo pozwolenie, a tym samym i zabezpieczenie ewentualnych roszczeń. Teraz z automatu muszą to być wszystkie firmy, które mają do czynienia z odpadami — mówi Paweł Krak, dyrektor biura produktów klientów korporacyjnych w Warcie.

Jako przykład wymienia działalność polegającą na sortowaniu śmieci, a także zakłady lakiernicze, firmy recyklingowe przetwarzające opakowania, warsztaty samochodowe, mleczarnie i hodowle drobiu. Obowiązek zabezpieczenia obejmuje również wszystkie spółki produkcyjne, które wytwarzają i magazynują odpady.

Formy zabezpieczenia

Roszczenia można zabezpieczyć za pomocą gotówki, gwarancji bankowej lub ubezpieczeniowej albo specjalnej polisy. Jednak do tej pory firmy, przynajmniej te mniejsze, miały do wyboru tylko dwie pierwsze opcje.

— A z dwóch powodów dla wielu przedsiębiorców nie są one najlepszym rozwiązaniem. Składając depozyt jako zabezpieczenie, ograniczają oni sobie płynność i mrożą gotówkę na wiele lat. Natomiast gwarancja bankowa jest wykazywana w bilansie jako zobowiązanie i ogranicza zdolność kredytową firmy. Gwarancja ubezpieczeniowa jest wolna od tych wad, dodatkowo nie ma charakterystycznych dla polis ubezpieczeniowych wyłączeń odpowiedzialności — tłumaczy Bartosz Ornatowski, menedżer produktu w Warcie.

Na rynku funkcjonują także polisy, które można rozszerzyć o klauzule szkód w środowisku.

— Jednak często urzędy nie akceptują zabezpieczenia w takiej formie, ponieważ wypłata odszkodowania z ubezpieczenia nie następuje natychmiast — w przeciwieństwie do gwarancji, która jest nieodwołalna, bezwarunkowa i płatna na pierwsze żądanie — mówi Magdalena Nowicka, ekspert w firmie brokerskiej Marsh Polska.

Minimalna składka za produkt Warty wynosi 800 zł rocznie, natomiast maksymalna suma gwarancyjna to 1 mln zł. — Zwrócenie się w stronę mniejszych klientów wynika z naszej polityki, która skupia się na różnicowaniu portfela w efekcie odchodzenia od obsługiwania wyłącznie dużych spółek — mówi Paweł Krak.

Firma liczy na minimum kilkuset klientów zainteresowanych rozwiązaniem już w tym roku. Oferta gwarancji środowiskowej dla bardzo dużych firm pojawiła się w maju 2019 r. w Euler Hermes. Na rynku pojawiają się też kolejne oferty od ubezpieczycieli.

Zabezpieczenie w postaci specjalnej polisy ubezpieczeniowej wprowadził InterRisk. Do zamknięcia tego wydania nie udało nam się jednak uzyskać komentarza firmy w tej sprawie. Możliwość wprowadzenia gwarancji środowiskowej analizuje także PZU.

Ostrożne podejście

Podobne analizy prowadzi wiele innych zakładów ubezpieczeń.

— Niechęć ubezpieczycieli do tego typu gwarancji może wiązać się z nadmierną liczbą szkód pożarowych powstałych na często nielegalnych składowiskach śmieci. W ostatnich latach takie pożary odbiły się głośnym echem w mediach. W konsekwencji ubezpieczyciele zmuszeni są do dużych wypłat odszkodowań, co oczywiście ma bezpośrednie przełożenie na ich wynik techniczny — mówi Magdalena Nowicka.

Ponadto wprowadzanie nowych produktów na rynek zawsze wiąże się ze wzmożoną oceną ryzyka i koniecznością uzyskania wielu pozwoleń oraz ustalenia indywidualnych warunków.

— Ubezpieczyciele z natury rzeczy ostrożnie podchodzą do nowości i powoli wprowadzają nowe typy produktów, w przypadku których nie dysponują danymi mogącymi pomóc w wycenie ryzyka. Działania zarówno firmy Euler Hermes, jak i Warty wynikają z ich strategii dywersyfikacji portfela oraz zwiększenia w nim udziału spółek spoza branży budowlanej. W przypadku Warty gwarancje środowiskowe doskonale pasują także do przyjętej strategii dywersyfikacji kwotowej portfela — mówi Łukasz Wawrzeńczyk, prezes firmy Profika Broker.

Jego zdaniem gwarancje środowiskowe to generalnie dobry ruch dla ubezpieczycieli.

— Euler Hermes dzięki szybkości działania w dużej mierze zagospodarował segment dużych przedsiębiorstw i powybierał wisienki z rynkowego tortu. Warta ma szansę uczynić to samo w segmencie MŚP — mówi Łukasz Wawrzeńczyk.

W oderwaniu od realiów

Dodaje, że ryzyko związane z tym produktem jest dla ubezpieczycieli relatywnie niewielkie. Wynika to m.in. z tego, że wiele firm objętych obowiązkiem przedstawienia zabezpieczenia nie ma powodu, aby działać niezgodnie z prawem.

— Ustawa jest odpowiedzią na problem nielegalnego składowania odpadów i plagę pożarów składowisk. Niestety, nakładając wymóg przedstawiania gwarancji także na przetwórców, którzy nie mają żadnego powodu, aby niszczyć odpady, stanowiące dla nich surowiec, nie wzięto pod uwagę realiów rynkowych. Przykładowo wymogiem dostarczenia gwarancji środowiskowych w zakresie przetwarzania złomu objęte zostały huty i spółki z branży drogowej przetwarzające destrukt asfaltowy. Podobne wymogi dotyczą przetwórców odpadów elektronicznych odzyskujących metale szlachetne. Zarówno złom, jak i destrukt, nie mówiąc już o metalach szlachetnych, są zbyt cennym surowcem, aby go niszczyć — podkreśla Łukasz Wawrzeńczyk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane