Kontrakt w PKO BP to kolejne starcie o ważny kontrakt dwóch największych polskich integratorów — Prokomu i Computerlandu.
Determinacja, z jaką CL walczy o kontrakt z PKO BP, nie dziwi — zważywszy na to, że może on utrzymać firmę IT nawet przez 10 lat.
Mimo powrotu do konkursu CL, wciąż głównym faworytem do zwycięstwa jest jednak Softbank — spółka znająca PKO BP od podszewki. Za Softbankiem stoi zaś Prokom, największy krajowy integrator.
— Gdyńska firma nigdy nie była silna w sektorze bankowym, ale po przejęciu Softbanku sytuacja się zmieniła — mówi analityk.
Pikanterii rywalizacji obu informatycznych potentatów dodaje fakt, że bezpardonowej walce w PKO BP (oraz w toczącym się równolegle przetargu na informatyzację PZU) towarzyszy współpraca przy projektach z tzw. puli offsetowej. Wiadomo, że CL będzie współpracował z Prokomem w budowie przynajmniej trzech dużych systemów: Tetra (system łączności służb mundurowych), C2 (zarządzanie sytuacjami kryzysowymi) oraz RUM (Rejestr Usług Medycznych). Firmy mają się w tych przypadkach dzielić pracą i profitami po partnersku.
Wszystkie projekty mają ruszyć już w 2003 r., ale przychody pojawią się dopiero w 2004 r. Z powodu opóźnień CL przechodzi kryzys. Firma przeznaczyła duże środki na przygotowania do dużych przetargów, utrzymuje wysokie zatrudnienie, a realizacja systemów się przeciąga. Stąd słabe wyniki I kwartału 2003 r. i podobne oczekiwania co do kolejnych trzech miesięcy. Prokom, choć też sporo zainwestował w przygotowanie do projektów, aż takiego osłabienia nie odczuł.