Od 25 proc. przebitki w stosunku do ceny emisyjnej rozpoczął się handel akcjami Ventusa, „emigranta” z rynku MTS-CeTO. To była jednak dziwna sesja, bo podaż na jej początku dyktował jedyny wówczas akcjonariusz firmy, giełdowy Capital Partners (CP). Przy przenosinach na GPW dla zapewnienia płynności zobowiązał się do rzucenia na rynek około 10 proc. posiadanego pakietu 500 tys. akcji.
Z tego powodu na początku handlu gracze mieli do czynienia z monopolistycznym, a nie rynkowym ustalaniem ceny. W pierwszych ośmiu transakcjach (zawieranych po 90 zł) właściciela zmieniało równo po 1 tys. akcji. Ciekawe… Później było jeszcze ciekawiej, a na zamknięciu sesji za akcje spółki trzeba było płacić 97 zł, a więc o 35 proc. więcej w stosunku do kursu odniesienia, wynoszącego 72 zł.
Kurs ten równy był cenie emisyjnej 4,04 mln akcji serii B, które trafią w ręce udziałowców Przedsiębiorstwa Budownictwa Technicznego Hawe. Legnicką spółkę wyceniono zatem na 290 mln zł, a jej majątek zostanie wkrótce aportem wniesiony do Ventusa (zmieni on zresztą nazwę na Hawe). Nowy podmiot będzie się zajmował działalnością w branży telekomunikacyjnej, w tym eksploatacją posiadanej (1,5 tys. km) i budową nowej (2,5 tys. km) sieci światłowodowej. Oprócz budowy łączy Hawe poprzez zależny podmiot Fone (przejęty w 2006 r.) świadczy usługi VoIP. Ostrzy sobie także zęby na usługi tzw. triple play (a więc internet, telefon i telewizja kablowa lub cyfrowa). Pełny pakiet będzie dostępny do końca 2007 r.
Na razie jednak spółka Hawe podaje jedynie szczątkowe informacje finansowe. Wiadomo, że w 2005 r. przychody sięgnęły 50 mln zł, w kolejnym roku były niższe ze względu na inwestycje w światłowód. Obecna wycena firmy na poziomie 455 mln zł (po uwzględnieniu zarejestrowania wszystkich emisji kapitał zakładowy będzie się dzielił na ponad 4,7 mln akcji) ma więc na razie niewiele wspólnego z rzeczywistością. Na drugą połowę roku planowane jest ponadto kolejne podwyższenie kapitału, zapewne w drodze emisji z prawem poboru. Spółka chce uzyskać 100 mln zł.
Ventus nie ma bogatej historii. Spółka została utworzona w 2002 r. jako fundusz venture capital i niemal od razu trafiła na rynek
CeTO. W tym samym roku wyemitowano obligacje o łącznej wartości 21,1 mln zł. Pieniądze te niemal w całości zainwestowano w akcje PZU. Na początku 2006 r. akcje ubezpieczyciela sprzedano za 71,9 mln zł, co po spłacie obligacji dało imponującą, 240-procentową stopę zwrotu. 6 lipca ub.r. jedynym akcjonariuszem funduszu stał się Capital Partners. Za udziały zapłacił 7,5 mln zł. Teraz ma szansę zarobić na nich wielokrotnie więcej. Przy założeniu, że CP sprzedał już 50 tys. akcji, pozostałe 450 tys. jest warte przeszło 43 mln zł.