Strefy potrzebują solidnego liftingu

opublikowano: 11-05-2012, 00:00

Resort gospodarki myśli o nowelizacji ustawy. Eksperci radzą, jak to zrobić. Wkrótce wspólnie to przedyskutują

Najstarsza specjalna strefa ekonomiczna (SSE), mielecka, ma już siedemnaście lat. Wiele się ostatnio zmieniło i nadszedł czas, by prawo dogoniło rzeczywistość. Ministerstwo Gospodarki (MG) planuje więc kolejną nowelizację ustawy o SSE.

— Nie mamy wyłączności na dobre pomysły, dlatego jesteśmy otwarci na propozycje ekspertów — deklaruje Iwona Antoniszyn-Klik, wiceminister gospodarki.

„Puls Biznesu” zapytał specjalistów, jakie zmiany są potrzebne (patrz ramka). MG obiecuje, że się im przyjrzy i przedyskutuje je z autorami.

— Chcielibyśmy to zrobić najpóźniej w czerwcu — zapowiada Ilona Antoniszyn- Klik.

Straty, zyski i podatki

Eksperci Deloitte uważają, że konieczna jest możliwość zatrudnienia mniejszej liczby pracowników, niż firmy — głównie producenci elektroniki — obiecały w świetlanych latach 2005-07. Taką możliwość mają tylko firmy, które weszły do stref od połowy 2008 r. W pozostałych przypadkach, jeżeli spółka nie może wypełnić obietnic z niezależnych od niej przyczyn, MG musi cofnąć zezwolenie, a inwestor — zwrócić pomoc publiczną. Kolejny punkt do zmian to moment nabycia prawa do ulgi podatkowej. Dziś w przypadku inwestycji typu greenfield (od podstaw) jest to chwila poniesienia pierwszych nakładów inwestycyjnych.

— W pierwszej fazie działalności firmy często osiągają straty i inwestorzy powinni mieć możliwość opóźnienia momentu rozpoczęcia korzystania ze zwolnienia podatkowego — mówi Marek Sienkiewicz.

Inaczej chciałby to rozwiązać Łukasz Karpiesiuk z Baker & McKenzie: proponuje rozliczanie strat ponoszonych przez firmy w strefach, co dziś jest niemożliwe.

— Warto też umożliwić rozliczenie zysku na operacjach finansowych, np. z lokaty bankowej, jako wyniku z działalności podlegającej zwolnieniom podatkowym. Przychody ze sprzedaży odpadów z produkcji również powinny być wliczane do „strefowych” wpływów — dodaje Kiejstut Żagun z KPMG.

Świat się zmienia

Strefy muszą pójść z duchem czasu. Przeszkadza w tym przywiązanie zwolnień podatkowych do terenu objętego SSE.

— Konstrukcja ulgi podatkowej została opracowana 17 lat temu i idealnie się sprawdza w inwestycjach typowo produkcyjnych. Problemy zaczynają się w przypadku firm z sektora nowoczesnych technologii, gdzie część cyklu produkcyjnego musi wyjść poza obszar strefy. Chodzi np. o montaż bezpośrednio u klienta, wdrażanie oprogramowania, delegacja inżynierów poza teren zakładu/biura — podkreśla Marek Sienkiewicz.

W efekcie strefy nie są atrakcyjne dla sektora nowoczesnych usług. Tym bardziej że działające w obrębie grupy spółki mają zwykle niski poziom rentowności, a to oznacza, że ciężko im odebrać pomoc publiczną w niepłaconych podatkach.

Jeden dzień dłużej

Większość specjalistów podkreśla, że strefy trzeba wydłużyć bezterminowo. Obecnie mają działać do 2020 r., MG jest w trakcie wydłużania tego okresu do 2026 r. Od ubiegłego roku wiadomo, że trzeba pójść dalej, bo już dziś firmy, które decydują się na wejście do SSE, nie wykorzystają zbyt wiele pomocy publicznej — zanim powstanie fabryka i zanim zacznie ona przynosić zyski, minie ładnych parę lat.

— Proponujemy bezterminowy okres funkcjonowania stref w Polsce i udzielanie zezwoleń na określony czas, np. na 15 lub 20 lat (na terenie Polski Wschodniej). Byłoby to pierwszą wymierną zachętą do lokowania inwestycji we wschodnich województwach — mówi Paweł Tynel z Ernst & Young.

Szansa w klastrach

Eksperci mają też kilka sugestii, które dadzą strefom szansę na tworzenie klastrów. — Warto wprowadzić zapis, że jednym z elementów działalności stref ma być uczestnictwo w szeroko pojętych inicjatywach, w tym klastrach. Chodzi o to, by strefy podejmowały ryzyko wchodzenia w takie projekty — mówi Piotr Wojaczek, prezes Katowickiej SSE.

Budowaniu klastrów pomoże też wliczanie miejsc pracy tworzonych u kooperantów firmy.

— W przypadku sektora usług proponujemy w ogóle odejść od wymogu objęcia zwolnieniem podatkowym wyłącznie dochodu z działalności prowadzonej na terenie SSE. I tak w przypadku tego typu działalności bardzo trudne jest faktyczne ustalenie, gdzie ona jest zlokalizowana. Powinno wystarczyć, że pracownicy są zatrudnieni na terenie SSE — wyjaśnia ekspert Deloitte.

Ściślejszej współpracy pomogłoby także doliczenie do wydatków kwalifikującychsię do pomocy publicznej także kosztów toolingu. To sytuacja, w której inwestor kupuje maszyny wykorzystywane przez jego kooperantów spoza strefy. Ostatnio rząd planował nowelizację ustawy o SSE w związku z kryzysem 2008 r. W 2009 r. MG przygotowało projekt, ale resort finansów opracował własny, zupełnie odmienny, dokument. W ubiegłym roku trafił do szuflady.

1466 Tyle zezwoleń miały firmy działające w specjalnych strefach ekonomicznych na koniec 2011 r…

79,67 mld zł …tyle w nich zainwestowały…

242 tys. …a tyle osób zatrudniały.

Źródło: MG

Co powinno się znaleźć w nowelizacji

Deloitte: Marek Sienkiewicz, menedżer Deloitte

Usunięcie limitu obniżenia poziomu zatrudnienia określonego w zezwoleniu lub zwiększenie go do co najmniej 40 proc. w przypadku przedsiębiorców korzystających z pomocy na podstawie kosztów nowej inwestycji. Inwestor sam decyduje o momencie nabycia prawa do ulgi podatkowej. W przypadku zezwoleń na prowadzenie prac badawczo -rozwojowych (utworzenie centrum B+R) odstąpienie od wymogu nowego zatrudnienia i obowiązku utrzymania istniejącego zatrudnienia. W przypadku sektora nowoczesnych usług (IT oraz B+R) zwolnienie podatkowe pracy osób zatrudnionych na terenie SSE bez względu na to, gdzie wykonują tę pracę Możliwość uwzględnienia kosztów toolingu — czyli zakupu przez inwestora maszyn, których używają jego poddostawcy zlokalizowani poza strefą. Uwzględnienia zatrudnienia u kooperantów do liczby etatów deklarowanych w zezwoleniu.

Ernst & Young: Paweł Tynel, senior menedżer Ernst & Young

Bezterminowy okres funkcjonowania stref, co nie oznacza bezterminowego zwolnienia. Zezwolenia powinny być udzielane na określony czas, np. na 15 i — w przypadku Polski Wschodniej — na 20 lat Uporządkowanie reżimu prawnego zezwoleń i ujednolicenie okresu ich funkcjonowania

KPMG: Kiejstut Żagun, starszy menedżer KPMG

Możliwość zmiany zezwolenia bez konieczności zwiększenia wydatków i zatrudnienia w sytuacji, gdy inwestor chce rozpocząć produkcję nowych wyrobów przy użyciu dotychczasowych zasobów. Ułatwienie w tworzeniu SSE na obszarach wskazywanych przez inwestorów. Możliwość rozliczenia wyniku na operacjach finansowych (różnice kursowe, odsetki) jako wyniku z działalności podlegającej zwolnieniom podatkowym. Uregulowanie kwestii opodatkowania działalności „pobocznych” związanych z działalnością główną, np. przychody ze sprzedaży odpadów z produkcji również powinny być traktowane jako działalność podstawowa.

Baker & McKenzie: Łukasz Karpiesiuk, doradca podatkowy

Możliwość potrącania strat ponoszonych na działalności strefowej z dochodem strefowym na zasadach analogicznych jak w przypadku podatników pozastrefowych. Liberalizacja kryteriów obejmowania strefami gruntów prywatnych. Rozszerzenie zakresu przedmiotowego zwolnień na działalność back-office w usługach finansowych (bankowych i ubezpieczeniowych).

Piotr Wojaczek, prezes Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej i przewodniczący Konferencji SSE

Możliwość rozliczenia straty przez firmy, które planowały, ale nie korzystają z pomocy publicznej w strefie. Zapis, że jednym z elementów działalności stref jest uczestnictwo w inicjatywach służących wyższej integracji, w tym w klastrach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu