Stres premiera uleczy reorganizacja rządu

Jacek Zalewski
13-06-2000, 00:00

Stres premiera uleczy reorganizacja rządu

Dzisiaj odbywa się pierwsze pokryzysowe posiedzenie Rady Ministrów. Trudno określić, czy rząd już jest mniejszościowy. Jak wynika z analizy jego składu (patrz ramka), raczej znajduje się w okresie przejściowym. W posiedzeniu już uczestniczą ministrowie nominowani wczoraj, jeszcze uczestniczą dwaj kończący pracę byli koalicjanci z UW, zaś szef RCSS przechodzi do nowo tworzonego Ministerstwa Rozwoju Regionalnego i Mieszkalnictwa. Premier Jerzy Buzek odreagowuje stres odważną ucieczką do przodu, czyli reorganizacją.

PRZYPOMNIJMY, że ustawowo wyodrębniono na stałe 28 działów administracji rządowej, natomiast konkretne ministerstwa tworzy, znosi lub przekształca Rada Ministrów w drodze rozporządzenia. Czym się będzie zajmował tworzony dzisiaj urząd? Nowy minister kierował będzie trzema działami, przejmowanymi spod jurysdykcji ministrów dotychczasowych. MSWiA pozbywa się działu „architektura i budownictwo”, który reprezentowany był w jego strukturze przez jeden wielki departament. Natomiast z MG wychodzą „gospodarka przestrzenna i mieszkaniowa” oraz „rozwój regionalny”. Temu drugiemu działowi przyporządkowany był odpowiedni departament ministerialny, natomiast pierwszym zajmował się przede wszystkim Urząd Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast.

TWORZENIE nowego ministerstwa jest kapitalną okazją do wytłumaczenia mechanizmu gigantycznego rozrostu centralnej biurokracji państwowej. Logika wskazywałaby, że utworzenie MRRiM oznacza automatyczną likwidację UMRM. A gdzie tam! Nic się nie zmienia — „minister właściwy do spraw gospodarki przestrzennej i mieszkaniowej” jak dotychczas ustawowo nadzorował będzie prezesa UMRM, jedynie zmieni się osoba nadzorcy — Janusza Steinhoffa zastąpi Jerzy Kropiwnicki. Większość ministrów „właściwych do spraw.... (tu nazwa działu)” dogląda jakiegoś centralnego urzędu administracji państwowej, stanowiącego strukturę całkowicie odrębną od jego ministerstwa! Lista tych firm jest imponująca — GUAP, GUC, GIC, UDT, PAA, URE, UPRP, GGK, GINB, IMGW, KK, NDAP, GKZ, UKFS, UMRM, KUP, CIS, ARMR, KRUS, ARR, ISPAR, AP, AWRSP, AMW, WAM, ABEA, GDDP, GIK, KGP, SG, PSP, OCK, UKOR, GIF, GIS. Cały ten balast budżetu państwa zatrudnia własne zaplecze obsługowe, natomiast jego zadania merytoryczne w dużym stopniu dublowane są przez aparat ministerstw. Dla kompletności listy nie należy zapominać o urzędach nie objętych zakresem działów administracji rządowej i podlegających bezpośrednio premierowi: GUM, GUS, KPWG, PUNU, PKN, UOKK, UOP, UNFE, UNUZ, USC, UZP i WUG.

JEDNE SKRÓTY łatwiej rozszyfrować, inne trudniej — ale wszystkie są raczej znane. Wyjątkiem jest GUAP. Ustawa zezwala na powstanie od 1 lipca Głównego Urzędu Administracji Publicznej, który wyjmie ze struktury MSWiA dział „administracja publiczna”, reprezentowany tam obecnie w sile trzech departamentów. Oznaczać to będzie oderwanie z nazwy ministerstwa drugiego członu, który został tam dodany za czasów rządu SLD/PSL. Teraz mniejszościowy rząd AWS przywróci do życia MSW, po ewentualnym sukcesie wyborczym SLD odtworzone zostanie ponownie MSWiA, następnie...

OPOKĄ STABILNOŚCI jawi się w tym wszystkim ZChN, które naprawdę przestrzega pryncypialnych wartości. Przestało być zainteresowane walką o utrzymanie posady szefa RCSS, skoro poparcie swego zjazdu dla kandydatury prezydenckiej Mariana Krzaklewskiego mogło dużo korzystniej wymienić na stanowisko ministra przez duże „M”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Stres premiera uleczy reorganizacja rządu