Po półroczu obuwnicza grupa asekurancko podtrzymuje prognozy na 2006 r. Wygląda jednak, że zysk może być wyższy od oczekiwanego.
Największy w Polsce dystrybutor obuwia pochwalił się wynikami drugiego kwartału. O ile 25-procentowy wzrost sprzedaży nie jest dużym zaskoczeniem, o tyle osiągnięta w drugim kwartale rentowność netto na poziomie 20 proc. powinna zadowolić oczekiwania najbardziej wymagających.
— Podtrzymujemy nasze tegoroczne prognozy finansowe (przychody 412 mln, zysk netto 61 mln zł). Otwarcia sklepów są realizowane zgodnie z planem, a na przełomie sierpnia i września ruszy nasza nowa sieć Quazi, z którą wiążemy duże nadzieje — mówi Dariusz Miłek, prezes CCC.
Zarząd firmy spodziewa się jednak, że tegoroczne wyniki mogą być nawet lepsze od prognoz, choć na razie nie zamierza ich korygować. Po dwóch kwartałach grupa osiągnęła ponad 187 mln zł przychodów i ponad 28 mln zł zysku netto.
Motorem wzrostu są jednak nie tylko otwarcia nowych sklepów. Zarząd podkreśla, że duży wpływ na rentowność miało zwiększenie sprzedaży w istniejących placówkach m.in. dzięki wprowadzeniu motywacyjnego wynagrodzeń pracowników.
— Wyniki CCC w drugim kwartale były bardzo dobre, ale nie można oczekiwać powtórzenia 20-procentowej rentowności netto w kolejnym. Sprzedaż tej firmy podlega dużym wahaniom sezonowym. Trzeci kwartał może być nieco słabszy, ale czwarty znowu bardzo dobry. Uruchomienie drugiej sieci sklepów wpłynie na rentowność firmy dopiero w przyszłym roku — komentuje Hanna Kędziora, analityk Bankowego Domu Maklerskiego.
Warto dodać, że w siłę rośnie też główny rywal CCC, sieć Deichmann, której sprzedaż w pierwszym półroczu sięgnęła 138 mln zł. Obecnie ma ona w Polsce 80 sklepów, podczas gdy CCC 261 (z czego 119 własnych).