Sygnity zaskakująco mocno się trzyma

opublikowano: 18-08-2019, 22:00

Informatyczna grupa zrobiła niespodziankę rekordowymi wynikami. Zapewnia, że efekty restrukturyzacji są trwałe, a proces rekrutacji nowego prezesa na finiszu

Kiedy w 2017 r. Sygnity złamało kowenanty i obligatariusze zaczęli żądać wykupu obligacji, niewielu wierzyło, że spółce, która borykała się też z problematycznymi kontraktami z instytucjami państwowymi, uda się uniknąć upadłości. Duża determinacja i skuteczność ówczesnych władz firmy w rozmowach z wierzycielami i dużymi kontrahentami doprowadziły do podpisania umowy restrukturyzacyjnej z tymi pierwszymi oraz renegocjacji umów z drugimi (m.in. MF, BGK, ZUS). Sygnity udało się też odnowić okresowe kontrakty z ważnymi klientami: Narodowym Bankiem Polskim, Pocztą Polską czy PGE.

Na skutek wydarzeń z połowy lipca, kiedy CBA zatrzymało prezesa i szefa rady nadzorczej informatycznej spółki w związku z aferą korupcyjną w Poczcie Polskiej, prezes złożył rezygnację, a szef rady nadzorczej, który reprezentował głównego akcjonariusza — Cron, został odwołany. Od tamtej pory giełdowa kapitalizacja informatycznej firmy stopniała o ponad 30 proc., a rynek zastanawiał się , czy i jak spółka sobie poradzi w zaistniałej sytuacji.

Rekordowy kwartał

W środę przed sesją Sygnity pokazało raport za zakończony w czerwcu trzeci kwartał roku obrotowego 2018/2019 i okazało się, że był to najlepszy trzeci kwartał spółki od wielu lat. Spotkało się to z euforycznym przyjęciem rynku, gdyż kurs zyskiwał w trakcie sesji nawet 33 proc. W trzecim kwartale Sygnity wypracowało 4,6 mln zł zysku netto wobec 5 mln zł straty rok wcześniej. Zysk operacyjny w tym czasie wyniósł 6,5 mln zł, podczas gdy w analogicznym okresie ubiegłego roku grupa miała 5,3 mln zł straty operacyjnej. Przychody wprawdzie spadły o 17 proc. r/r do 56,9 mln zł, ale spadek był spodziewany i wynikał z rezygnacji ze sprzedaży niskomarżowych licencji i sprzętu oraz braku przychodów ze zrestrukturyzowanych kontraktów. Czy okręt, który od ponad miesiąca nie ma prezesa, jest jednak w stanie utrzymać obrany wcześniej kurs?

— Po wydarzeniach, które miały miejsce w pierwszej połowie czerwca, w lipcu odnowiliśmy dużą i ważną umowę z Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, biznes się toczy i w kluczowych kontraktach nie obserwujemy żadnego spowolnienia. Wszystkie założenia budżetowe na ten rok realizujemy. Sytuacja niewątpliwie była trudna, ale nie odczuliśmy żadnegonegatywnego wpływu na biznes — mówi Mariusz Jurak, wiceprezes spółki.

Po wynikach za trzeci kwartał wiceprezes spodziewa się, że w kolejnych kwartałach wysoki poziom marż zostanie utrzymany. Wkrótce ma też zostać rozwiązany problem wakatów na kluczowych stanowiskach.

— Mamy krótką listę kandydatów na prezesa zarządu. To końcowy etap i spodziewamy się, że wkrótce spółka będzie miała nową osobę za sterami. Wybór członka zarządu odpowiedzialnego za sektor utilities będzie w jego gestii — mówi Inga Jędrzejewska, członek zarządu ds. finansowych.

Zgoda z wierzycielami

Jedną z kluczowych kwestii dla przyszłości Sygnity jest realizacja podpisanej ponad rok temu umowy restrukturyzacyjnej.

— Współpraca między Sygnity i wierzycielami jest bardzo dobra. Do tej pory realizowaliśmy wszystkie planowane spłaty i planujemy dalszą dobrą współpracę w tym zakresie. Na dziś nie zachodzi ryzyko zerwania umowy — mówi Mariusz Jurak.

W bieżącym roku obrotowym Sygnity spłacało wierzytelności z umowy w październiku, styczniu, w marcu, kwietniu, maju i czerwcu. Kolejna rata spłaty wierzytelności przypada na koniec września. Również na koniec września informatyczna spółka planuje podpisanie aneksu do umowy restrukturyzacyjnej. Wynika to z postawienia w stan upadłości jej spółki zależnej Geomar, a tym samym braku wpływów z transakcji. Sygnity chce też wyeliminować zapis mówiący, że upadłość Geomaru stanowi naruszenie umowy.

Newsletter ICT
Nowości z firm IT z naciskiem na spółki giełdowe: przetargi, informacje z rynku, newsy kadrowe i inne.
ZAPISZ MNIE
×
Newsletter ICT
autor: Grzegorz Suteniec
Wysyłany raz w tygodniu
Grzegorz Suteniec
Nowości z firm IT z naciskiem na spółki giełdowe: przetargi, informacje z rynku, newsy kadrowe i inne.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— Jesteśmy po rozmowach z wierzycielami i z ich strony jest intencja, żeby ten aneks podpisać — mówi Inga Jędrzejewska.

Aby spłacać wierzycieli, Sygnity musi generować gotówkę. Po trzech kwartałach grupa miała 6,6 mln zł ujemnych przepływów operacyjnych.

— Ujemne przepływy operacyjne wynikają z faktu, że spłacamy umowę restrukturyzacyjną. Jednym z wierzycieli jest Microsoft, czyli partner handlowy, dlatego spłata wobec niego jest widoczna w przepływach operacyjnych. Kolejna rata spłaty wierzytelności przypada na koniec września. Ona również będzie w istotnej części dotyczyła Microsoftu — tłumaczy szefowa finansów.

Na koniec czerwca grupa miała ponad 20 mln zł gotówki, dług netto wynosił 105 mln zł, a wskaźnik dług netto/EBITDA kształtował się na poziomie ok. 2,2.

Nowe pomysły

Zgodnie z powiedzeniem „kto stoi w miejscu, ten się cofa”, informatyczna grupa myśli o rozwoju biznesu.

— Po trudnym okresie restrukturyzacji spółce teraz przydałby się zastrzyk gotówki na sfinansowanie rozwoju i ekspansji rynkowej. Musimy zacząć wchodzić w nowe obszary i wzmocnić portfel zamówień nowymi kontraktami — mówi Mariusz Jurak.

Sygnity rozwija ofertę produktową w obecnych obszarach i wchodzi w nowe, jak IoT, logistyka, data science, edge computing i inne, które są na tyle uniwersalne, że może je oferować różnym sektorom.

— Korzystamy z gotowych komponentów kluczowych partnerów technologicznych, takich jak Microsoft, ale także innych, uzupełniając je autorskimi rozwiązaniami. W części mamy gotowe prototypy, z którymi moglibyśmy w najbliższym czasie wyjść na rynek — mówi wiceprezes.

Sprzyjające otoczenie

Ubiegły rok był dobry dla przedsiębiorstw dostarczających technologie IT. Według międzynarodowej firmy analitycznej IDC wydatki w tym obszarze wzrosły w Polsce o 7,4 proc. do 12 mld USD. Sprzedaż zwiększyła się prawie we wszystkich kategoriach — najmocniej w segmencie telefonów komórkowych, serwerów i chmury obliczeniowej. Rynek oprogramowania wzrósł jedynie o 0,9 proc. (do 1,8 mld USD), a usług IT — o 4,4 proc. (do 3,7 mld USD). Sprzęt IT miał największy udział w ubiegłorocznych wydatkach. Sprzedano go za 6,5 mld zł, co oznacza 11,2 proc. wzrostu r/r. Ubiegłoroczne wzrosty wynikały przede wszystkim z odbicia po latach wstrzymywania inwestycji. W tym roku dynamika wzrostu rodzimego rynku IT powinna być zbliżona do ubiegłorocznej. Lokomotywami wzrostów mają być IaaS, storage i sprzęt. Rynek oprogramowania powinien urosnąć o około 3 proc. PMR szacuje natomiast, że wydatki na IT w Polsce w 2019 r. powinny wzrosnąć o 4,8 proc. do 34,2 mld zł. Średni wzrost tego rynku w latach 2018-23 szacowany jest na ok. 3 proc. rocznie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Polecane