Szczyt w Atenach pomógł naszej walucie

Jacek Jurczyński
17-04-2003, 00:00

W pierwszych godzinach środowej sesji wartość naszej waluty znacznie spadła. Cena euro wzrosła z 4,2455 do 4,2980 zł. Cena dolara zwyżkowała z 3,9290 do 3,9665 zł. Po tym, jak we wtorek wieczorem szef PSL po podpisaniu przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego powiedział „tak” Unii Europejskiej, nikt chyba nie oczekiwał, że nasza waluta będzie wyprzedawana. Przecenę złotego trudno tak naprawdę wytłumaczyć. Na rynku mówi się, że zapoczątkowało ją duże zlecenie ze strony jednej z zagranicznych instytucji finansowych. Do zwiększonego zainteresowania zakupem dewiz mogły przyczynić się również opublikowane we wtorek wyniki badań, które pokazały, że pomiędzy marcem a kwietniem poparcie dla rządu spadło do 12 proc., czyli dwukrotnie.

Przebywający na szczycie w Atenach Grzegorz Kołodko, minister finansów, powiedział, że kurs EUR/PLN w momencie wchodzenia w 2007 r. Polski do strefy euro powinien wynosić 4,4-4,5. Podkreślił też, że sytuacja makroekonomiczna Polski jest dobra, oraz że tempo wzrostu gospodarczego w I kwartale wyniosło 2,2-2,4 proc.

W kolejnych godzinach sesji złoty odrobił większość poniesionych wcześniej strat, a w centrum zainteresowania uczestników rynku znalazło się podpisanie przez Polskę traktatu akcesyjnego w Atenach. Kurs USD/PLN zniżkował poniżej 3,93. Kurs EUR/PLN spadł w okolice 4,26. Podczas przetargu obligacji 5-letnich o wartości 3 mld zł popyt inwestorów 3,8-krotnie przewyższył podaż i wyniósł 11,41 mld zł. O godz. 17.00 dolar wyceniany był na 3,9285 zł, a euro — na 4,2640 zł.

Do świąt wartość złotego nie powinna ulegać większym zmianom, poruszając się dalej przy odchyleniu od dawnego parytetu w zakresie minus 4-5 proc.

W Azji notowania amerykańskiej waluty do jena nie ulegały większym zmianom i poruszały się w przedziale 120,10-120,55. Japońska waluta osłabiła się za to w znacznym stopniu do euro. Kurs EUR/JPY zwyżkował z 129,90 do 130,70. Minister finansów Masajuro Shiokawa podkreślił, że szalejący w Azji wirus SARS ma znaczny wpływ na japońską gospodarkę, a w szczególności na turystykę i handel. O godz. 17.00 dolar wyceniany był na 120,35 JPY. W naszej ocenie kurs USD/JPY powinien dalej pozostawać w zakresie 119,80-120,60. Radzimy wstrzymać się z transakcjami.

W Europie podczas środowej sesji kurs EUR/USD sięgnął najwyższego poziomu od 2 kwietnia. Sentyment dla amerykańskiej waluty był słaby, pomimo że publikowane przez największe spółki giełdowe raporty kwartalne były niezłe. Gorsze niż oczekiwano dane przedstawił tak naprawdę jedynie General Motors. Inwestorzy zmniejszają jednak zaangażowanie w dolary, obawiając się przede wszystkim o perspektywy dalszego rozwoju gospodarki USA.

Publikowane w ciągu dnia dane nie wywarły większego wpływu na rynek. W południe Eurostat podał, że inflacja w strefie euro w marcu wyniosła 2,4 proc., nie ulegając zmianie w stosunku do lutego, a dynamika produkcji przemysłowej w lutym była wyższa od oczekiwanej i wyniosła 1,8 proc. Z kolei o godz. 14.30 poznaliśmy dane z USA — inflacja w marcu wzrosła o 0,3 pkt proc., czyli o 0,1 pkt proc. mniej niż oczekiwano. W tym samym miesiącu liczba nowych inwestycji budowlanych zwiększyła się o 8,3 proc. O godz. 17.00 euro wyceniane było na 1,0850 USD. Kurs EUR/USD może zwyżkować do 1,0870-75. Pokonanie tego technicznego oporu otwiera drogę do dalszej jego aprecjacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Jurczyński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Szczyt w Atenach pomógł naszej walucie