Szejkowie przejmują diamentowy biznes

Antwerpia stanowiła centrum obrotu diamentami od kilkuset lat — do czasu, aż tamtejsze banki nie zaczęły odmawiać udzielania kredytów.

Antwerpski ADB to mały, ale mający ponad 70 lat bank specjalizujący się wyłącznie w obsłudze sektora diamentowego. Do tej pory zapewniał około 40 proc. finansowania tzw. diamantaires, czyli producentów, szlifierzy, a nawet ekspertów gemmologów. Poza głównymi pięcioma graczami, którzy wspomóc mogą się na rynku kapitałowym, reszta przetwórców zmuszona jest ubiegać się o kredyt. Skoro więc belgijski bank zdecydowanie ograniczył ofertę, na rynku pojawiło się miejsce dla nowego, jak się okazało — arabskiego. Narodowy Bank Fujairah zapowiedział już, że kierując do diamentowego sektora szeroką ofertę kredytową, zamierza doprowadzić do przeniesienia całego centrum handlu kamieniami do Dubaju. Jako dobre tłumaczenie pracownicy banku podają na przykład niezbity fakt, że z Botswany, gdzie znajduje się największa kopalnia, łatwiej dolecieć jest do ZEA niż na północne brzegi Starego Kontynentu. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Weronika Kosmala

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Szejkowie przejmują diamentowy biznes