Sześć pomysłów na papiery zainfekowane GetBackiem

  • Emil Szweda
opublikowano: 03-05-2018, 22:00

Default GetBacku napędził strachu także posiadaczom obligacji innych emitentów, co przełożyło sie na spadek ich notowań. Odważniejsi inwestorzy mogą próbować wykorzystać tę sytuację.

Chcesz być na bieżąco z informacjami na temat Getbacku? Zapisz się na nasz darmowy newsletter>

Zobacz więcej

Fot. Marek Wiśniewski

Best (BST1018, BST1218, BST0921)

Być może informacja o braku zakupu nowych pakietów wierzytelności w I kwartale spłoszyła inwestorów, być może decydujący okazał się fakt, że obligacje Bestu trafiły głównie do inwestorów indywidualnych. Bez względu na przyczyny, efekt jest ten sam. Seria o najbliższym terminie zapadalności (w październiku) dostępna jest z 5,9 proc. rentowości, a seria zapadająca w grudniu daje 5,3 proc. brutto, licząc według najlepszej dostępnej oferty sprzedaży. Jeśli chodzi o serie o dłuższym terminie zapadalności, najkorzystniej w relacji rentowność/ termin wykupu, prezentuje się seria BST0121 oferująca 7,7 proc. rentowności brutto.

Getin Noble Bank (GNB0420)

Nie można jednoznacznie stwierdzić, czy za przeceną obligacji GNB stoi getbackowa atmosfera, czy może ostatnie działania banku (utworzenie dodatkowych rezerw, zapowiedź dokapitalizowania kwotą 1,2 mld zł). Wymieniona seria potaniała od początku kwietnia z 96 proc. do 91 proc. i oferuje 9,9 proc. rentowności brutto.

Kancelaria Medius (KME0720)

Spółka nie przeprowadzała nigdy emisji publicznych, ale część ofert obejmowali inwestorzy indywidualni i również w tym wypadku widać ślady nerwowych poczynań. Jeszcze przed miesiącem notowania utrzymywały się na poziomie 101 proc., w ubiegłym tygodniu notowania spadły do 98,1 proc., a od ręki papiery dostępne są po 99,6 proc., co daje im 7 proc. rentowności brutto.

Kruk (KRU1120)

W przypadku Kruka trudno mówić o nerwowości. Notowania nieco spadły i więcej papierów dostępnych jest w pobliżu nominałów, trzy serie znalazły się przez moment pod kreską. Prawdopodobnie podaż pochodziła od funduszy dłużnych buforujących płynność, ale chętni szybko się znaleźli. W poniedziałek dostępnych było sporo obligacji serii KRU1120 po cenie nominalnej, co w tym wypadku oznaczało 4,5 proc. rentowności brutto. To raptem o 0,2 pkt. proc. więcej niż kilka tygodni wcześniej.

Kredyt Inkaso (KRI1221)

Pierwsza z publicznych emisji Kredyt Inkaso potaniała od początku kwietnia ze 101 proc. do 97 proc. W poniedziałek bez przeszkód można było je kupić po 97,2 proc. przy znikomej jednak podaży. Przy tej cenie papiery oferowały6,1 proc. rentowności brutto wobec oprocentowania na poziomie 5,5 proc. w obecnym okresie odsetkowym i WIBOR 6M + 3,5 pkt. proc. (5,3 proc.) w kolejnych.

MCI.PrivateVentures FIZ (MCF1121)

Oberwało się także emisjom publicznym w ogóle niepowiązanych z branżą wierzytelności. Wymienione papiery można kupić po 92,5 proc. — o 7,5 proc. taniej niż w czasie listopadowej emisji publicznej. Decyzja „na tak” oznaczałaby dla kupującego 7,7 proc. rentowności brutto.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Szweda, Obligacje.pl

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Sześć pomysłów na papiery zainfekowane GetBackiem