Sześć pomysłów na wysoki procent z obligacji

  • Emil Szweda
opublikowano: 04-12-2018, 22:00

W listopadzie przez Catalyst przeszła kolejna fala niechęci do ryzyka, widoczna we wzroście rentowności obligacji i spadku cen, który nie w każdym wypadku ma pokrycie w zmianie sytuacji samych emitentów. Ci, którzy sądzą, że ryzyko warte jest podjęcia, mogą zrobić to taniej niż kilka miesięcy wcześniej.

Na krótki termin

  • Getin Noble Bank (GN00320)

Przyczyn przeceny obligacji GNB na Catalyst nie trzeba nikomu tłumaczyć. Wygląda na to, że najgorsze chwile już za bankiem, a odbicie notowań pozwoliło najszybszym inwestorom zarobić 20-30 pkt proc. w dwa tygodnie. Wymienioną serię można kupić po 96 proc. nominału. W odróżnieniu od pozostałych, tę można przedstawić bankowi do przedterminowego wykupu, a bank ma obowiązek spełnić żądanie w ciągu 30 dni. Daje to szansę na blisko 4 proc. zysku lub licząc inaczej 50 proc. rentowności w skali roku.

  • Kancelaria Medius (KME0719)

Inwestorzy krytycznie zaczęli przyglądać się spółce po tym, jak afera GetBacku wpłynęła także na postrzeganie Trigon TFI — głównego akcjonariusza Kancelarii Medius. Tymczasem wyniki ją bronią i jak zapewnia prezes spółki, firma poradzi sobie z wykupemobligacji bez refinansowania. Od publikacji raportu za trzeci kwartał rentowność wymienionej serii spadła z 10,8 proc. do 8,4 proc.

Na rok lub dwa

  • Polnord (PND1219)

Jeśli ktoś obserwuje historię Polnordu z nieco dłuższej perspektywy, zauważy zapewne, że jest to historia wiecznego czyszczenia bilansu z błędnych decyzji poprzedników. Akcjonariusze nie mogą być zadowoleni, obligatariusze stale mogli powtarzać sobie, że Polnord zysków nie ma, ale ma aktywa. Wymieniona seria jest pierwszą w kolejce do wykupu i oferuje 8,1 proc. rentowności plus zabezpieczenie.

  • Best (BSTL320)

Afera GetBacku zaszkodziła firmom windykacyjnym i niemal uniemożliwiła pozyskiwanie pieniędzy z kolejnych emisji. Rentowność obligacji na rynku wtórnym wzrosła do tego stopnia, że wiceprezes Bestu uznał notowania serii BST0421 w przedziale 87-90 proc. za dobry interes i kupił je na rynku wtórnym. Trudno o lepszą rekomendację. Wymieniona seria zapada za pięć kwartałów do kupienia jest za 97,4 proc., co oznacza 7,6 proc. rentowności brutto.

  • Kredyt Inkaso (KRI0320)

Również obligacje Kredyt Inkaso mocno potaniały po wybuchu afery GetBacku, jednak Best ma lepszą strukturę zadłużenia i zachował zdolność do spłaty obligacji bez ich refinansowania. W przypadku Kredyt Inkaso nie jest to oczywiste, natomiast większość obligacji spółki trafiła do portfeli funduszy inwestycyjnych, a z takimi partnerami rozmowy o refinansowaniu powinny być łatwiejsze. Wymieniona seria oferuje 13 proc. rentowności brutto.

  • MCI Management (MCM0620)

Tu mamy do czynienia z piętrową strukturą. MCI Management posiada akcje MCI Capital (także emitenta obligacji), którego majątkiem są m.in. certyfikaty funduszy zarządzanych przez MCI.PrivateVentures FIZ, który również emitował obligacje. Wymienione papiery oferują obecnie 8,2 rentowności brutto, najmniej ryzykowne z nich (ze względu na pierwszeństwo w zaspokojeniu spłaty z majątku funduszy) — MCI.PV FIZ — oferują zaś 6,8 proc. w przypadku serii MCI1020.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Szweda, obligacje.pl

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Sześć pomysłów na wysoki procent z obligacji