Sztampowym wizerunkiem kandydata nie zachęcisz

Emocje, fantazja, element zaskoczenia... Tym się wyróżniają najlepsze kampanie employer brandingowe – przekonują laureaci konkursu „Siła przyciągania”

Emloyer branding w Polsce jest dziedziną stosunkowo młodą. Tym bardziej cieszy, że są firmy, które osiągnęły w niej biegłość. Zapewniają one pracownikom dobre warunki pracy, przyjazną atmosferę i rozwój. Co więcej: w dyskretny, a często też zabawny sposób umieją mówić o sobie jako przyjaznym pracodawcy. To spostrzeżenie skłoniło redakcję „Pulsu Biznesu” i partnerów: Work Service, PwC i Orange Polska, do zorganizowania konkursu „Siła przyciągania”, honorującego przedsiębiorstwa tworzące nietuzinkowe kampanie employer brandingowe.

Bezcenne źródło inspiracji

Jacek Kowalski, członek zarządu ds. zasobów ludzkich w Orange Polska, zwraca uwagę, że coraz częściej organizuje się w Polsce różne rankingi i plebiscyty employer brandingowe. Jego zdaniem, te formy rywalizacji rzadko jednak mają tak praktyczny wymiar jak „Siła przyciągania”. To pragmatyzm „Pulsowego” konkursu sprawił, że telekomunikacyjny gigant wsparł go finansowo i merytorycznie.

— Jako partner położyliśmy nacisk na konkretne rozwiązania wypracowane przez zespoły. Zależało nam na wyeksponowaniu inicjatyw, których efektywność można zmierzyć. Nasz cel to upowszechnianie nowatorskich i niebanalnych działań, aby polscy przedsiębiorcy mieli się na czym wzorować — informuje Jacek Kowalski. Natomiast firmę PwC do konkursu przekonało to, że był on okazją do sprawdzenia, jakie standardy tworzą pracodawcy mierzący się z wyzwaniami dzisiejszego rynku pracy.

— Zachęta do udziału w „Sile przyciągania” trafiła do korporacji, firm rodzinnychi start-upów, do międzynarodowych koncernów i lokalnych spółek. To pierwszy sukces konkursu. Jest też drugi: udało nam się obalić mit, że potrzeba dużych budżetów, aby tworzyć skuteczne, działające na wyobraźnię i zapadające w pamięć kampanie wizerunkowe — twierdzi Ewa Zmysłowska, dyrektor zespołu kapitału ludzkiego w PwC.

Dla agencji doradczo-rekrutacyjnej Work Service konkurs był okazją nie tylko do poznania, ale również do wprowadzenia we własnym zespole najlepszych na polskim rynku praktyk employer brandingowych.

— Trudno o lepsze źródło inspiracji. Chcemy wdrażać w swojej firmie sprawdzone rozwiązania. Realia rynku pracy dotyczą także nas, co motywuje do troski o wizerunek — mówi Tomasz Ślęzak, wiceprezes Work Service’u.

Wielu pracodawców nieprecyzyjnie komunikuje potencjalnym pracownikom, na co mogą liczyć, wiążąc się z przedsiębiorstwem. Albo obiecują kandydatom gruszki na wierzbie. Rozminięcie się deklaracji z faktami to prosta droga do zszargania swojej reputacji i utraty wiarygodności.

— Poważnym błędem jest dopuszczenie do rozdźwięku między cukierkowym obrazem przedsiębiorstwa a firmową rzeczywistością. Z drugiej strony, niektóre spółki w sferze employer brandingu robią naprawdę wspaniałe rzeczy, ale nie umieją lub nie chcą ich nagłaśniać, kierując się źle pojętą skromnością — uważa Ewa Zmysłowska.

Trochę rozgłosu nie zaszkodzi

Dobry towar sam się chwali — mawiały nasze babcie. Czasy się jednak zmieniły. Zbyt wiele spraw i zjawisk domaga się naszej uwagi. Dlatego aby zostać zauważonym,trzeba się wyróżnić. To wymaga dobrej współpracy działów HR, PR i marketingu przy tworzeniu kampanii employer brandingowych. Najlepsze działania wizerunkowe prowadzą firmy, które to zrozumiały. Tomasz Ślęzak podkreśla, że w takich przedsięwzięciach coraz większą rolę odgrywają specjaliści IT. Wynika to m.in. z tego, że duża część tych inicjatyw adresowana jest do tzw. milenialsów, czyli młodych osób, które z cyfrowymi innowacjami mają styczność niemal od kołyski.

— Nowe uwarunkowania społeczne, demograficzne i gospodarcze domagają się nowych form i kanałów przekazu. Trudno sobie wyobrazić współczesne rekrutacje i employer branding bez digitalizacji, mediów społecznościowych i aplikacji mobilnych — wskazuje wiceprezes Ślęzak. Zdaniem Jacka Kowalskiego, przekaz podobny do tego, którym posługują się inne firmy, nie zwraca uwagi odbiorców.

— Nie bez znaczenia jest dotarcie do grupy docelowej. Dzięki mediom cyfrowym można prowadzić ciągłą, szeroką komunikację do właściwych kandydatów i tworzyć grunt pod efektywne rekrutacje — zapewnia przedstawiciel spółki Orange. Kapituła konkursu „Siła przyciągania” przyznała osiem nagród i trzy wyróżnienia. Trzeba jednak pamiętać, że najsurowiej — i najtrafniej — działania na polu tworzenia wizerunku przyjaznego pracodawcy weryfikuje rynek. Wskaźników sukcesu kampanii employer brandingowej jest wiele, a jej ocena zależy od celów, jakie firma chce osiągnąć. Klasycznymi i najprostszymi są: liczba kandydatur branych pod uwagę podczas rekrutacji, okres poszukiwania pracowników, koszty i czas wyławiania tzw. talentów.

ZE SKROMNYM BUDŻETEM: Pakita Łowczyńska, dyrektor HR w GoldenLine, która odebrała nagrodę z rąk Tomasza Ślęzaka, wiceprezesa firmy doradczo-rekrutacyjnej Work Service, twierdzi, że o sukcesie kampanii wizerunkowej decydują nie pieniądze, lecz pomysł.

DOBRY START: Już w momencie zatrudnienia każdy specjalista powinien czuć, że jest częścią zespołu — uważa Ewa Ebelewicz-Plaza, odpowiedzialna za HR w Future Processing, która od Elżbiety Tomczuk z PwC odebrała nagrodę za najlepszy program wdrożenia nowego pracownika.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Sztampowym wizerunkiem kandydata nie zachęcisz