Szwedzka korona weźmie przykład z drużyny narodowej

Dobra koniunktura w Szwecji oraz oczekiwania końca ujemnych stóp powinny wspierać tamtejszą walutę, zapowiada coraz więcej instytucji finansowych.

Sztokholm
Zobacz więcej

Sztokholm

REUTERS/Bob Strong/FORUM

Tak jak szwedzką drużynę można uznać za jedną z największych niespodzianek piłkarskich mistrzostw świata, tak szwedzka gospodarka z pewnością pozytywnie wyróżnia się na tle innych gospodarek Europy Zachodniej. Ekspansja gospodarcza, wraz z oczekiwaniami zakończenia przez Riksbank polityki ujemnych stóp, sprawia, że coraz więcej specjalistów oczekuje odbicia notowań korony. Dodatnia dynamika PKB utrzymuje się już 19. kwartał z rzędu, a inflacja wzrosła w maju do 1,9 proc., praktycznie osiągając cel inflacyjny. Od początku roku szwedzka waluta osłabiła się do euro o 3,9 proc., głównie za sprawą obaw o wybuch wojny handlowej oraz pogorszenia koniunktury na rozgrzanym rynku nieruchomości. To daje koronie ósme miejsce wśród najsłabszych na świecie ważniejszych walut (zaraz za złotym), jednak teraz pojawia się pole do odrobienia przynajmniej części strat, oceniają między innymi Credit Agricole oraz ABN Amro.

Według pierwszej z instytucji przed końcem roku notowania korony dojdą do 10,10 SEK za euro, zdaniem drugiej za wspólną walutę będzie się płaciło nawet mniej, bo 10,00 SEK (to oznaczałoby umocnienie korony o odpowiednio 1,2 proc. lub 2,2 proc.). W tym tygodniu Riksbank utrzymał główną stopę procentową na poziomie minus 0,5 proc. Jednak na posiedzeniu pojawiły się głosy za pierwszą podwyżką od siedmiu lat, a medialne wypowiedzi decydentów wskazują, że wychodzenie ze skrajnie łagodnej polityki pieniężnej będzie przebiegało na północnym brzegu Bałtyku szybciej niż w strefie euro (EBC zapowiada podwyżki dopiero w 2019 r.). Na tym skorzystać powinna lokalna waluta.

- Nie ma wątpliwości, że Riksbank jest coraz bliższy podwyżki stóp nawet jeszcze w tym roku. To byłoby rozsądne posunięcie, zważywszy że konieczne warunki zostały spełnione – ocenia Robert Bergqvist, główny ekonomista banku SEB.

- Czerwcowe dane z sektora usługowego to kolejny dowód poprawiającej się koniunktury w kraju. Oczekiwania banku centralnego co do podwyżek stóp mają sens i powinny wspierać koronę, prowadząc między innymi do jej umocnienia wobec euro – dodaje w rozmowie z Bloombergiem Manuel Oliveri, strateg Credit Agricole.

Mimo to zdaniem Anny Breman ze Swedbanku okno czasowe na podwyżkę może się wkrótce zamknąć. Wszystko przez napięcia handlowe, które szkodzą pespektywom będącej głównym partnerem handlowym Szwecji gospodarki UE, oraz zniżki cen nieruchomości, które w poprzednich kilkunastu latach wzrosły ponaddwukrotnie. Dodatkowo słabną zaufanie konsumentów oraz koniunktura w sektorze przemysłowym, a tymczasem obecne ożywienie jest już najdłuższe od 40 lat. Te czynniki ryzyka bagatelizuje jednak Stefan Ingves, gubernator Riksbanku.

- To nie są poważne powody do obaw, bo przyzwoity wzrost gospodarczy powinien utrzymywać się jeszcze przez wiele lat – mówił Stefan Ingves w ostatnim wywiadzie dla Bloomberga.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, Bloomberg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Szwedzka korona weźmie przykład z drużyny narodowej