Tajskie firmy szukają kontraktów

MAG
12-05-2009, 00:00

Za dwa tygodnie 38 firm z Tajlandii poszuka u nas partnerów: dystrybutorów i dostawców. Miało być 100. Cóż, kryzys.

Producenci żywności, biżuterii, kosmetyków

i mebli liczą na polskie firmy

Za dwa tygodnie 38 firm z Tajlandii poszuka u nas partnerów: dystrybutorów i dostawców. Miało być 100. Cóż, kryzys.

28 maja przyjeżdża do Warszawy 38 firm z Tajlandii. Wezmą udział w Tajlandia Expo, targach, w których oprócz nich wystawiać się będzie m.in. 14 polskich importerów (w tym Bakalland, Kuchnie Świata czy Sea Foods Poland).

— Firmy z Tajlandii szukają partnerów, dystrybutorów, przedstawicieli, ale niektóre z nich mogą też rozglądać się za partnerami, od których mogłyby kupować towary. Np. w przypadku producentów biżuterii mogliby to być dostawcy bursztynu — mówi Vannaporn Ketudat, radca handlowy ambasady Królestwa Tajlandii.

Trzeba cierpliwości

Przyznaje, że importowanie z jej kraju do Polski nie jest skomplikowane (robią to już setki polskich firm), ale za to długotrwałe.

— Należy otrzymać dokumenty zezwalające na sprzedaż danego produktu w Polsce. W przypadku tajskich firm, które już handlują z krajami z UE, jest to łatwiejsze. Ale od podjęcia decyzji o współpracy do podpisania kontraktu mijają niekiedy nawet trzy lata — wyjaśnia Vannaporn Ketudat.

Podczas ubiegłorocznych pierwszych targów Tajlandia Expo partnera znalazła m.in. firma kosmetyczna Thai Spa Natural. Dopiero niedawno podpisała umowę, i to świetny wynik. W tym roku firma znów weźmie udział w targach w Warszawie.

40 proc. mniej

Vannaporn Ketudat liczyła w tym roku na większe zainteresowanie tajskich firm. W ubiegłym w Tajlandia Expo wzięło udział 63 wystawców, z czego 15 znalazło partnerów.

— W tym spodziewaliśmy się stu wystawców, ale kryzys, drogie bilety lotnicze, a głównie brak bezpośredniego połączenia lotniczego spowodowały, że przedsiębiorcy nie są chętni przyjeżdżać do Polski. Wraz z polskimi importerami i restauracjami wystawców będzie 52 — mówi radca ambasady Tajlandii.

W październiku ambasada zorganizuje najprawdopodobniej dwie misje przedsiębiorców tajskich do Polski: przedstawicieli branży skórzanej i żywności. Biuro radcy szuka dla nich potencjalnych partnerów. Zwykle na takie misje przyjeżdża 10-15 firm, a 5-6 z nich znajduje partnerów. Dotychczas tajskie firmy nie weszły mocno na polski rynek. W lipcu działalność w naszym kraju otworzy Siam Cement Trading, spółka zajmująca się skupem złomu i odpadów, które zamierza przetwarzać w Tajlandii. Jest ona częścią jednej z największych tajskich firm. Poza tym w Szczecinie działa producent paluszków z krabów Lucky Union. Natomiast produkcję orientalnych kiełbas w Katowicach zawiesiła firma S. Konkaen.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MAG

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Tajskie firmy szukają kontraktów