Małgorzata Andros
Knight Frank
Popularne w latach 70. i 80. domy towarowe w centrach miast przez lata niszczały i traciły klientów na rzecz nowoczesnych obiektów handlowych na obrzeżach metropolii.
W 2006 r. błysnęła im nadzieja, kiedy wiele z nich za sprawą rekordowego popytu na biura zamieniło się w tymczasowe siedziby firm. W przyszłości dawne domy handlowe mogą znacząco wpłynąć na podaż powierzchni handlowych w centrach miast. W Krakowie czy Wrocławiu możliwość zabudowy w ścisłym centrum jest ograniczona, a przykład wrocławskiej Renomy pokazuje, że modernizacja może się spotkać z zainteresowaniem najemców. W dodatku, gdy najemcy otrzymują powierzchnię o najwyższym standardzie, nie powinno być problemu z uzyskaniem za nią czynszu na poziomie porównywalnym z nowymi biurowcami.