Taki odwet Iranu za sankcje oznaczałby potężny wzrost cen ropy

Irańskie groźby zablokowania kluczowej dla transportu ropy cieśniny Ormuz, wywierają presję na dalszy wzrost cen surowca.

Notowania ropy WTI skorygowały się w czwartek z okolic 3,5-letniego szczytu, jednak inwestorzy nie mogą mówić o uczuciu ulgi. W czasie sesji ceny przejściowo zbliżały się do pułapu 75 USD za baryłkę, po tym jak Iran zagroził blokadą cieśniny Ormuz, gdyby USA udało się zablokować sprzedaż wydobywanej przez ten kraj ropy. To dalszy ciąg konfliktu na linii Teheran-Waszyngton, po tym jak Donald Trump wycofał w maju USA z porozumienia w sprawie irańskiego programu atomowego, zapowiadając, że w razie fiaska rozmów w listopadzie ponowne nałoży na ten kraj sankcje, w tym ograniczenia eksportu ropy.

Groźba blokady Ormuz, rzucona w czwartek przez jednego z przedstawicieli Gwardii Rewolucyjnej, oznacza podbicie przez Iran stawki w tej konfrontacji. Wszystko dlatego, że przez zamykającą Zatokę Perską cieśninę przepływa prawie co trzecia baryłka ropy transportowanej drogą morską. Blokada uderzyłaby zatem w skonfliktowanych z Iranem sojuszników USA w regionie, z Arabią Saudyjską na czele, ale przede wszystkim w konsumentów ropy.

- Jakiekolwiek wrogie próby ze strony USA będą związane z ogromnymi kosztami. Jeśli eksport ropy z Iranu zostanie zatrzymany, nie pozwolimy na transport surowca przez cieśninę Ormuz – zagroził w środę Esmail Kowsari z Gwardii Rewolucyjnej, po tym jak dzień wcześniej w bardziej zawoalowany sposób o ewentualnym odwecie mówił prezydent Hassan Rouhani.

Donald Trump wielokrotnie wzywał Arabię Saudyjską do uzupełnienia ubytku ropy w przypadku zmniejszenia dostaw z Iranu, ale także Wenezueli. Te naciski wreszcie przyniosły pewien skutek. Na czerwcowym szczycie krajów OPEC i Rosji zdecydowano o podniesieniu produkcji o 600 tys. baryłek dziennie, a w ostatni weekend służby prasowe Białego Domu poinformowały, że król Salman bin Abdulaziz zapowiedział użycie sięgających 2 mln baryłek dziennie wolnych mocy, jeśli będzie to konieczne do zapewnienia stabilności na rynku. Saudyjska odsiecz może jednak spalić na panewce, jeśli Iran zablokuje cieśninę Ormuz.

„Wpływ, jaki blokada miałaby na ceny ropy, z trudem daje się wyrazić liczbami” – oceniają w środowym raporcie specjaliści Commerzbanku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, Bloomberg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Taki odwet Iranu za sankcje oznaczałby potężny wzrost cen ropy