Taktyka winna być ustalana wspólnie

Jacek Zalewski
15-06-2005, 00:00

W wigilię szczytu Rady Europejskiej w Brukseli, który ma zdecydować o unijnym wieloletnim planie finansowym na okres 2007-13, nadal nic nie wiadomo. Negocjacje na szczeblu ministerialnym niewiele przyniosły i wspólnota zdaje się na umiejętność zawierania kompromisu przez głowy państw i szefów rządów. To takie typowo unijne —w dziejach EWG i UE już niejedna decyzja o znaczeniu strategicznym podjęta została późną nocą, po wielogodzinnych męczących obradach, niemal w ostatniej chwili przed rozjechaniem się polityków do domów...

Na dzisiaj zarządzona została narada bojowa najwyższych organów Rzeczypospolitej. Prezydent, premier, marszałkowie obu izb parlamentu i szef dyplomacji wytyczą naszej delegacji taktykę walki w Brukseli o lepsze jutro dla Polski. Po raz ostatni w taki sposób namaszczana była wyprawa na pamiętny szczyt do Kopenhagi w grudniu 2002 r. I wtedy, i teraz chodziło o to samo — o naprawdę wielkie pieniądze.

Paradoksem, ale dotyczącym nie tylko Polski, jest okoliczność, iż wielu dzisiejszych decydentów już dawno nie będzie na scenie politycznej, gdy wieloletni budżet Unii Europejskiej praktycznie zaistnieje. Aktualności nabiera kwestia odpowiedzialności i ciągłości władzy. Dlatego bardzo źle się dzieje, że ekipa obecnie w Polsce rządząca nawet nie próbuje zasięgać opinii tych, którzy najprawdopodobniej po jesiennych wyborach parlamentarnych i prezydenckich przejmą ster państwa. I małą pociechą jest zjawisko, iż podobnie kształtują się relacje między dzisiejszymi i przyszłymi władzami w wielu innych krajach Unii Europejskiej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Taktyka winna być ustalana wspólnie