Tam gdzie są liderzy, panuje optymizm

Gala w katowickiej Akademii Muzycznej zgromadziła ponad 600 przedstawicieli firm ze Śląska i Opolszczyzny, zakwalifikowanych do 18. edycji rankingu „PB"

Spotkanie w Katowicach było okazją do zapoznania się z sytuacją małych i średnich firm w dwóch regionach, które bardzo się różnią pod względem gospodarczym.

Wyświetl galerię [1/8]

REPREZENTACJA: Przedstawiciele ponad 300 firm z Opolszczyzny i Górnego Śląska wzięli udział w katowickiej gali Gazel Biznesu. FOT. FILIP WYPORSKI

Opolszczyzna…

— Województwo opolskie to mniejszy region między dwoma gigantami — Górnym i Dolnym Śląskiem. To położenie sprawia, że odczuwamy konkurencję, np. o kadry. Mimo to radzimy sobie dobrze i wciąż notujemy zwyżki obrotów i zysków — mówił Dominik Skop, właściciel firmy Flatiron z Opola, wyspecjalizowanej w kompleksowej aranżacji i wyposażaniu wnętrz biurowych. Na pytanie o możliwe powody zmniejszenia się liczby Gazel Biznesu na Opolszczyźnie wskazał właśnie kłopoty z dostępem do kadr. Podkreślał jednocześnie ważną rolę, jaką w rozwoju regionu odgrywają jego władze samorządowe. — Poza tym mam wrażenie, że wiele firm w regionie osiągnęło już założony poziom rozwoju i w niektórych latach mogą im się zdarzać niewielkie spadki przychodów, jednak ich ogólna kondycja bez wątpienia jest dobra — podsumował Dominik Skop. Również Grzegorz Piechaczek i Paweł Bargieł z firmy Elemont, która zajęła drugie miejsce w opolskim podrankingu Gazel Biznesu, nie kryli zadowolenia z sytuacji swojej firmy.

— W branży elektroinstalacji i automatyki przemysłowej, którą reprezentujemy, panuje ożywienie. Ostatnio wykonywaliśmy m.in. instalacje w 5. i 6. bloku Elektrowni Opole, a także braliśmy udział w konsorcjum budującym dla niej stację uzdatniania wody. To kontrakt o łącznej wartości prawie 300 mln zł — opowiadali menedżerowie Elemontu. Przyznali jednocześnie, że dostępność kadr to poważna bolączka regionu.

— My radzimy sobie, obejmując patronatem Politechnikę w Opolu oraz technikum elektryczne — mówili Grzegorz Piechaczek i Paweł Bargieł.

Na kłopoty kadrowe nie narzekał natomiast Marcin Pilot, reprezentujący trzecią w regionie firmę Blyss Transporttechnik, która zajmuje się produkcją przyczep samochodowych i specjalistyczną zabudową pojazdów.

— W regionie wciąż są dostępni specjaliści od obróbki metalu — ich w firmie zatrudniamy najwięcej. To m.in. dlatego w 2010 r. niemiecka spółka matka zdecydowała się na otwarcie fabryki właśnie na Opolszczyźnie — mówił Marcin Pilot. Reprezentowana przez niego firma wytwarza przyczepy do aut osobowych — typowe i specjalistyczne, np. do przewozu koni czy motocykli. Ostatnio nastawia się na zwiększenie produkcji przyczep do sprzedaży obwoźnej i nadbudów coraz popularniejszych foodtrucków.

…i Górny Śląsk

Również śląskim Gazelom Biznesu nie brakowało optymizmu. Iwona Koźlik i Robert Kołodziejak z firmy Dagma wyrażali zadowolenie z wyników osiąganych w obu jej specjalnościach.

— Handlujemy ceramiką łazienkową, a jednoczenie produkujemy, wdrażamy i serwisujemy informatyczne systemy bezpieczeństwa dla firm. W obu tych branżach nie widzimy oznak spowolnienia. Jedyne, na co możemy narzekać, to odpływ kadr — zwłaszcza informatyków — do większych firm — mówili Iwona Koźlik i Robert Kołodziejak. Jeśli uznać za prawdziwe twierdzenie, że branża reklamowa jest barometrem gospodarki, to na Śląsku wskazuje on dobrą pogodę. Grzegorz Bielejec i Mirosław Gawroński z Grupy Informax, która jest agencją reklamową, mówili o wysokich obrotach swojej firmy i o poprawie osiąganych marż.

— W ofercie mamy m.in. kalendarze dla firm, a w ubiegłym roku udało nam się podwoić ich sprzedaż — mówił Grzegorz Bielejec, prezes Grupy Informax. Największą gwiazdą katowickiego spotkania była firma Agro-Sur z Bobrownik. To wyspecjalizowane w budowie i kompleksowym wyposażeniu szklarni przedsiębiorstwo zwyciężyło nie tylko w regionalnym, ale także w ogólnopolskim rankingu „Gazele Biznesu 2018”. W ciągu trzech lat osiągnęło 1100-procentowy przyrost obrotów. — Agro-Sur to firma rodzinna. W 1997 r. założył ją mój ojciec. Dziś budujemy szklarnie w Polsce, na Litwie, Ukrainie, Słowacji, a także w Czechach i krajach bałtyckich. Mamy własne biuro projektowe, dział

produkcyjny i montażowy. Wytwarzamy konstrukcje szklarni, jak i znaczną część ich wyposażenia. Tylko takie elementy jak np. systemy nawadniania kupujemy od zewnętrznych dostawców — mówiła Małgorzata Surowiec z Agro-Suru. W planach na przyszłość firma ma m.in. poszerzenie oferty o budowę kompletnych handlowych centrów ogrodniczych. Z Górnego Śląska pochodzi również druga w zestawieniu ogólnopolskim firma Neotherm HPL, wyspecjalizowana w handlu materiałami izolacyjnymi. Przy takim zagęszczeniu liderów optymizm przedsiębiorców wydaje się zatem zupełnie uzasadniony.

Gazelom Biznesu 2017 gratulujemy

Partner strategiczny: Polski Fundusz Rozwoju

Partnerzy: Volkswagen Group Polska Krajowy Rejestr Długów Biuro Informacji Gospodarczej DPD Polska Play dla Firm proALPHA Polska

Partner regionalny: TAURON Polska Energia

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Kowalczuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Tam gdzie są liderzy, panuje optymizm