Tanie bilety - na razie!

Marcin Bołtryk
opublikowano: 2009-09-03 05:38

Warszawa ma najtańszy transport publiczny wśród miast z naszego regionu świata. Ale już niedługo.

Szwajcarska firma badawcza UBS przygotowała raport przedstawiający ceny towarów i usług na świecie. Część tego opracowania dotyczyła transportu publicznego w 73 miastach na świecie. Wnioski? Cena biletu komunikacji miejskiej (autobus, metro tramwaj) na liczącej 10 kilometrów lub 10 przystanków trasie najwyższa jest w Sztokholmie. Wynosi tam średnio 4,88 USD. Najtaniej jest w Dehli — jedynie 0,16 USD. Za przejazd taksówką na dystansie 5 km najwięcej płaci się w Genewie — 24,71 USD, najmniej w Bombaju — 1,37 USD. To tylko kilka przykładów ukazujących ogromne zróżnicowanie cen transportu publicznego na świecie.

Średnia cena podróży autobusem, tramwajem lub metrem (na wspomnianym już dystansie 10 km lub 10 przystanków) na świecie wynosi 1,40 USD. Jednak różnice cen tych usług między poszczególnymi miastami są spore. Pasażerowie w Ameryce Południowej, wschodniej Europie i Azji muszą za bilet zapłacić średnio 0,69 USD. W Oceanii jest cztery razy drożej, bo 2,70 USD. W Warszawie cena wynosi zaś 0,61 USD.

Taksówkarze za dzienny, pięciokilometrowy kurs żądają średnio na świecie 9,1 USD. Warszawa uplasowała się w tym rankingu na 61. miejscu ze średnią ceną 2,93 USD.

Ceny w Polsce z jednej strony odzwierciedlają wartość nabywczą naszych pensji. Z drugiej, miasta nie przerzucają większości kosztów inwestycji w infrastrukturę i tabor na mieszkańców.

— Trzeba jednak zaznaczyć, że jesteśmy dopiero na początku prawdziwego boomu tego typu inwestycji, co związane jest z wysokim poziomem wsparcia z funduszy unijnych. Wyższy poziom usług komunikacyjnych kosztuje, więc albo ten wzrost kosztów zostanie wkalkulowany w cenę usługi, albo rosnąć będą musiały dotacje. Na razie ze względów politycznych wybierany jest ten drugi scenariusz — dodaje Adrian Furgalski.

Więcej w czwartkowym "Pulsie Biznesu"
Warszawska komunikacja należy do najtańszych w naszej części Europy.
Warszawska komunikacja należy do najtańszych w naszej części Europy.
None
None

Szwajcarska firma badawcza UBS przygotowała raport przedstawiający ceny towarów i usług na świecie. Część tego opracowania dotyczyła transportu publicznego w 73 miastach na świecie. Wnioski? Cena biletu komunikacji miejskiej (autobus, metro tramwaj) na liczącej 10 kilometrów lub 10 przystanków trasie najwyższa jest w Sztokholmie. Wynosi tam średnio 4,88 USD. Najtaniej jest w Dehli — jedynie 0,16 USD. Za przejazd taksówką na dystansie 5 km najwięcej płaci się w Genewie — 24,71 USD, najmniej w Bombaju — 1,37 USD. To tylko kilka przykładów ukazujących ogromne zróżnicowanie cen transportu publicznego na świecie.

Średnia cena podróży autobusem, tramwajem lub metrem (na wspomnianym już dystansie 10 km lub 10 przystanków) na świecie wynosi 1,40 USD. Jednak różnice cen tych usług między poszczególnymi miastami są spore. Pasażerowie w Ameryce Południowej, wschodniej Europie i Azji muszą za bilet zapłacić średnio 0,69 USD. W Oceanii jest cztery razy drożej, bo 2,70 USD. W Warszawie cena wynosi zaś 0,61 USD.

Taksówkarze za dzienny, pięciokilometrowy kurs żądają średnio na świecie 9,1 USD. Warszawa uplasowała się w tym rankingu na 61. miejscu ze średnią ceną 2,93 USD.

Ceny w Polsce z jednej strony odzwierciedlają wartość nabywczą naszych pensji. Z drugiej, miasta nie przerzucają większości kosztów inwestycji w infrastrukturę i tabor na mieszkańców.

— Trzeba jednak zaznaczyć, że jesteśmy dopiero na początku prawdziwego boomu tego typu inwestycji, co związane jest z wysokim poziomem wsparcia z funduszy unijnych. Wyższy poziom usług komunikacyjnych kosztuje, więc albo ten wzrost kosztów zostanie wkalkulowany w cenę usługi, albo rosnąć będą musiały dotacje. Na razie ze względów politycznych wybierany jest ten drugi scenariusz — dodaje Adrian Furgalski.

Więcej w czwartkowym "Pulsie Biznesu"

Szwajcarska firma badawcza UBS przygotowała raport przedstawiający ceny towarów i usług na świecie. Część tego opracowania dotyczyła transportu publicznego w 73 miastach na świecie. Wnioski? Cena biletu komunikacji miejskiej (autobus, metro tramwaj) na liczącej 10 kilometrów lub 10 przystanków trasie najwyższa jest w Sztokholmie. Wynosi tam średnio 4,88 USD. Najtaniej jest w Dehli — jedynie 0,16 USD. Za przejazd taksówką na dystansie 5 km najwięcej płaci się w Genewie — 24,71 USD, najmniej w Bombaju — 1,37 USD. To tylko kilka przykładów ukazujących ogromne zróżnicowanie cen transportu publicznego na świecie.

Średnia cena podróży autobusem, tramwajem lub metrem (na wspomnianym już dystansie 10 km lub 10 przystanków) na świecie wynosi 1,40 USD. Jednak różnice cen tych usług między poszczególnymi miastami są spore. Pasażerowie w Ameryce Południowej, wschodniej Europie i Azji muszą za bilet zapłacić średnio 0,69 USD. W Oceanii jest cztery razy drożej, bo 2,70 USD. W Warszawie cena wynosi zaś 0,61 USD.

Taksówkarze za dzienny, pięciokilometrowy kurs żądają średnio na świecie 9,1 USD. Warszawa uplasowała się w tym rankingu na 61. miejscu ze średnią ceną 2,93 USD.

Ceny w Polsce z jednej strony odzwierciedlają wartość nabywczą naszych pensji. Z drugiej, miasta nie przerzucają większości kosztów inwestycji w infrastrukturę i tabor na mieszkańców.

— Trzeba jednak zaznaczyć, że jesteśmy dopiero na początku prawdziwego boomu tego typu inwestycji, co związane jest z wysokim poziomem wsparcia z funduszy unijnych. Wyższy poziom usług komunikacyjnych kosztuje, więc albo ten wzrost kosztów zostanie wkalkulowany w cenę usługi, albo rosnąć będą musiały dotacje. Na razie ze względów politycznych wybierany jest ten drugi scenariusz — dodaje Adrian Furgalski.

Więcej w czwartkowym "Pulsie Biznesu"

Szwajcarska firma badawcza UBS przygotowała raport przedstawiający ceny towarów i usług na świecie. Część tego opracowania dotyczyła transportu publicznego w 73 miastach na świecie. Wnioski? Cena biletu komunikacji miejskiej (autobus, metro tramwaj) na liczącej 10 kilometrów lub 10 przystanków trasie najwyższa jest w Sztokholmie. Wynosi tam średnio 4,88 USD. Najtaniej jest w Dehli — jedynie 0,16 USD. Za przejazd taksówką na dystansie 5 km najwięcej płaci się w Genewie — 24,71 USD, najmniej w Bombaju — 1,37 USD. To tylko kilka przykładów ukazujących ogromne zróżnicowanie cen transportu publicznego na świecie.

Średnia cena podróży autobusem, tramwajem lub metrem (na wspomnianym już dystansie 10 km lub 10 przystanków) na świecie wynosi 1,40 USD. Jednak różnice cen tych usług między poszczególnymi miastami są spore. Pasażerowie w Ameryce Południowej, wschodniej Europie i Azji muszą za bilet zapłacić średnio 0,69 USD. W Oceanii jest cztery razy drożej, bo 2,70 USD. W Warszawie cena wynosi zaś 0,61 USD.

Taksówkarze za dzienny, pięciokilometrowy kurs żądają średnio na świecie 9,1 USD. Warszawa uplasowała się w tym rankingu na 61. miejscu ze średnią ceną 2,93 USD.

Ceny w Polsce z jednej strony odzwierciedlają wartość nabywczą naszych pensji. Z drugiej, miasta nie przerzucają większości kosztów inwestycji w infrastrukturę i tabor na mieszkańców.

— Trzeba jednak zaznaczyć, że jesteśmy dopiero na początku prawdziwego boomu tego typu inwestycji, co związane jest z wysokim poziomem wsparcia z funduszy unijnych. Wyższy poziom usług komunikacyjnych kosztuje, więc albo ten wzrost kosztów zostanie wkalkulowany w cenę usługi, albo rosnąć będą musiały dotacje. Na razie ze względów politycznych wybierany jest ten drugi scenariusz — dodaje Adrian Furgalski.

Więcej w czwartkowym "Pulsie Biznesu"

Szwajcarska firma badawcza UBS przygotowała raport przedstawiający ceny towarów i usług na świecie. Część tego opracowania dotyczyła transportu publicznego w 73 miastach na świecie. Wnioski? Cena biletu komunikacji miejskiej (autobus, metro tramwaj) na liczącej 10 kilometrów lub 10 przystanków trasie najwyższa jest w Sztokholmie. Wynosi tam średnio 4,88 USD. Najtaniej jest w Dehli — jedynie 0,16 USD. Za przejazd taksówką na dystansie 5 km najwięcej płaci się w Genewie — 24,71 USD, najmniej w Bombaju — 1,37 USD. To tylko kilka przykładów ukazujących ogromne zróżnicowanie cen transportu publicznego na świecie.

Średnia cena podróży autobusem, tramwajem lub metrem (na wspomnianym już dystansie 10 km lub 10 przystanków) na świecie wynosi 1,40 USD. Jednak różnice cen tych usług między poszczególnymi miastami są spore. Pasażerowie w Ameryce Południowej, wschodniej Europie i Azji muszą za bilet zapłacić średnio 0,69 USD. W Oceanii jest cztery razy drożej, bo 2,70 USD. W Warszawie cena wynosi zaś 0,61 USD.

Taksówkarze za dzienny, pięciokilometrowy kurs żądają średnio na świecie 9,1 USD. Warszawa uplasowała się w tym rankingu na 61. miejscu ze średnią ceną 2,93 USD.

Ceny w Polsce z jednej strony odzwierciedlają wartość nabywczą naszych pensji. Z drugiej, miasta nie przerzucają większości kosztów inwestycji w infrastrukturę i tabor na mieszkańców.

— Trzeba jednak zaznaczyć, że jesteśmy dopiero na początku prawdziwego boomu tego typu inwestycji, co związane jest z wysokim poziomem wsparcia z funduszy unijnych. Wyższy poziom usług komunikacyjnych kosztuje, więc albo ten wzrost kosztów zostanie wkalkulowany w cenę usługi, albo rosnąć będą musiały dotacje. Na razie ze względów politycznych wybierany jest ten drugi scenariusz — dodaje Adrian Furgalski.

Możesz zainteresować się również: