Tarcza Branżowa wymaga poprawy

opublikowano: 28-10-2020, 22:00

Kolejna ustawa antykryzysowa wyklucza z pomocy młode firmy i te, które nie mają określonych kodów PKD — alarmuje Rzecznik MŚP.

Procedowana już w parlamencie ustawa mająca wesprzeć firmy z sektorów, których działalność obecnie została zakazana lub znacząco ograniczona, ma mankamenty. Powodują one, że część z tych przedsiębiorstw zostanie tej pomocy pozbawiona. Zwraca na to uwagę m.in. Adam Abramowicz, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców (MŚP), w piśmie do przewodniczącej sejmowej komisji rodziny i polityki społecznej.

Proponowana ustawa, nazwana tarczą branżową czy też tarczą 6.0, zawiera rozwiązania dla firm m.in. z branż gastronomicznej, fitness, targowej, estradowej, filmowej, rozrywkowej, fotograficznej i fizjoterapeutycznej. Zapowiada dla nich znane z poprzednich rozwiązań antykryzysowych zwolnienia ze składek ZUS (za listopad), jednorazowe świadczenia postojowe, dofinansowanie do wynagrodzeń pracowników, dotacje do 5 tys. zł dla mikro i małych przedsiębiorców na pokrycie bieżących kosztów działalności oraz zwolnienie z poboru opłaty targowej w przyszłym roku.

Nierówność z klasyfikacji…

Według Rzecznika MŚP skala przewidzianej pomocy jest niewystarczająca. Zwraca uwagę, że projektowana możliwość ubiegania się o dofinansowanie do wynagrodzeń pracowników dotyczy jedynie tych pracodawców, którzy nie skorzystali wcześniej z pomocy. Za poważny błąd w tarczy 6.0 uważa też różnicowanie pomocy zależnie od tego, do jakiegokodu w Polskiej Klasyfikacji Działalności (PKD) jest przypisany prowadzony biznes.

— To różnicowanie jest trudne do wyjaśnienia. Do zwolnienia ze składek zakwalifikowano działalności oznaczone 25 numerami PKD, a do świadczenia postojowego jedynie 20. Wśród przedsiębiorców objętych wyrywkową pomocą są np. właściciele pokojów zagadek czy wystawiający przedstawienia artystyczne — wylicza Rzecznik MŚP.

Postuluje, aby wszyscy uprawnieni do zwolnienia z ZUS mogli otrzymać świadczenia postojowe. Jednocześnie apeluje o całkowite wykreślenie kodów PKD z kryteriów udzielania pomocy. Wyklucza to bowiem ze wsparcia przedsiębiorców, którzy z uwagi na specyfikę ich działalności nie mogą prowadzić jej z powodu pandemii — w odróżnieniu od innych podmiotów z tym samym kodem, jak np. sklepiki szkolne. Zazwyczaj występują pod numerem 47.11.Z (sprzedaż detaliczna prowadzona w niewyspecjalizowanych sklepach z przewagą żywności, napojów i wyrobów tytoniowych). Analogiczny problem dotyczy branży targowej, w której wiele firm projektujących i budujących stoiska działa jako agencje reklamowe (PKD 73.11.Z). Organizatorzy targów i przedsiębiorcy świadczący usługi okołotargowe podkreślają, że do tej pory nie zostali objęci wystarczającą pomocą, a kolejne ustawy, łącznie z tarczą 6.0, nie rozwiązują ich problemów. Powołali więc Komitet Obrony Branży Targowej, który zorganizował wczoraj w Warszawie protest.

— To jedyna branża, która właściwie od początku pandemii nie może prowadzić działalności wskutek zakazów i ograniczeń. Czekamy na konkretną pomoc już prawie dziewięć miesięcy i nasza cierpliwośćjest na wyczerpaniu. Nie mamy pieniędzy na pensje pracowników, opłaty, leasingi i kredyty. Żądamy rekompensaty za straty, która umożliwi przetrwanie kolejnych miesięcy bez pracy oraz pozwoli odbudować się po kryzysie — mówi Krzysztof Szofer, prezes spółki Abyss, która projektuje i buduje stoiska targowe.

…i ze względu na staż

Rzecznik MŚP postuluje, aby w tarczy pozostawić jedynie kryterium spadku obrotów. Proponowana ustawa przewiduje prawo do świadczenia postojowego, gdy przychód uzyskany w październiku albo listopadzie 2020 r. był niższy co najmniej o 40 proc. w stosunku do tego z października lub listopada 2019 r. Natomiast na zwolnienie z ZUS pozwoli taki sam spadek, ale w porównaniu do listopada 2019 r. Te warunki wykluczają jednak z pomocy firmy, które mają krótki staż. Dyskryminuje tych, którzy rozpoczęli działalność po 1 grudnia ubiegłego roku.

— Dla mnie, jako właściciela niedawno powstałej firmy, nie jest to jasne — mówi Adrian Górniak, właściciel Restauracji Źródło.

Wyjaśnia, że działalność rozpoczął w kwietniu, chociaż planował w marcu.

— Lockdown uniemożliwił otwarcie restauracji w takim stylu, o jaki mi pierwotnie chodziło. Pracujemy od początku w dwie osoby, od września nasze szeregi zasiliło dwóch pracowników. Teraz znów nie jest łatwo — podkreśla młody restaurator.

Rzecznik MŚP postuluje, aby firmy powstałe po grudniu 2019 r. mogły ubiegać się o pomoc na podstawie porównania obecnego spadku przychodów z wybranym miesiącem tego roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane