Technologiczny kredyt bez naboru

Zainteresowanie grudniowym konkursem było tak duże, że BGK odwołał najbliższy nabór wniosków planowany na wiosnę.

Przez pierwsze dwa lata zainteresowanie kredytem technologicznym, czyli działaniem 4.3 Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka (PO IG), było bardzo mizerne. Nieprzyjazne dla przedsiębiorców, restrykcyjne zasady spowodowały, że skorzystało z niego niewiele ponad sto firm. Jednak gdy w maju ubiegłego roku rząd zmienił kryteria udziału, kredyt stał się wśród przedsiębiorców prawdziwym hitem. W czerwcu ze względu na lawinę złożonych wniosków nabór został zamknięty już po dwóch dniach. Można było spodziewać się, że w grudniu będziemy mieli powtórkę z rozrywki. I tak się stało.

Zmiana planów

Organizator naboru, czyli Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK), przygotował dla firm 250 mln zł. Tymczasem przez dwa dni do banku wpłynęła rekordowa liczba 628 wniosków na kwotę ponad 1,6 mld zł, czyli 650 proc. budżetu przeznaczonego na konkurs. Z dotychczas ocenionych wniosków średnio co drugi jest poprawny. W tej sytuacji BGK, który w 2012 r. zamierzał ogłosić kolejne dwa nabory, zmienił plany.

— W związku z ogromnym zainteresowaniem premią technologiczną w naborze grudniowym zmuszeni jesteśmy zweryfikować terminy kolejnych naborów wniosków. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, nie odbędzie się nabór wniosków przewidywany na wiosnę — mówi Marzena Tymińska-Ładziak, wicedyrektor departamentu programów europejskich BGK.

Jesienny niezagrożony

Obecnie bank rozpatruje złożone wnioski, jednak ze względu na ich dużą liczbę ocena będzie trwała aż do czerwca. Wartość złożonych w grudniu projektów jest równa 120 proc. całego wieloletniego budżetu przeznaczonego na kredyt technologiczny. Czy w tej sytuacji jest szansa na kolejny konkurs? — Jesienny nabór się odbędzie, jednak dziś nie jesteśmy w stanie określić, jaką kwotą będziemy dysponowali. Budżet działania zasilą pieniądzez realokacji w ramach POIG i z rezerwy wykonania — mówi Marzena Tymińska-Ładziak.

Chodzi o 74 mln EUR, które wcześniej Ministerstwo Rozwoju Regionalnego (MRR) zaniepokojone powolnym podziałem pieniędzy na premie technologiczne przesunęło na dotacje na nowe inwestycje o wysokim potencjale innowacyjnym. Teraz te pieniądze wrócą do pierwotnej puli. W ramach kredytu technologicznego mikro-, małe i średnie firmy mogą zdobyć wsparcie na wdrożenie własnej technologii, która unowocześni produkcję i usługi lub zakup rozwiązań już stosowanych na świecie (jednak nie dłużej niż pięć lat). Każdy przedsiębiorca ma szansę dostać do 4 mln zł, które mogą stanowić do 70 proc. inwestycji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwester Sacharczuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Technologiczny kredyt bez naboru