"The Sunday Times": Wolfowitz obejmie prezesurę w Banku w czasach burzy

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 20-03-2005, 20:28

Obejmując prezesurę w Banku Światowym, desygnowany przez USA na to stanowisko Paul Wolfowitz znajdzie się w samym centrum gwałtownej burzy, wywołanej grożącym bankowi skandalem finansowym - pisze w niedzielę londyński "The Sunday Times".

Obejmując prezesurę w Banku Światowym, desygnowany przez USA na to stanowisko Paul Wolfowitz znajdzie się w samym centrum gwałtownej burzy, wywołanej grożącym bankowi skandalem finansowym - pisze w niedzielę londyński "The Sunday Times".

    Zdaniem gazety, sprawa - badana już przez komisje Kongresu USA - dotyczy nieprawidłowości finansowych, sprzyjających "kulturze korupcji" wśród urzędników Banku. Wolfowitz - którego "The Sunday Times" określa mianem "znanego jastrzębia Pentagonu" zapowiedział już, iż uczyni wszystko by wyplenić korupcję, realizując zadania,zainicjowane w tym względzie przez odchodzącego szefa Banku, Jamesa Wolfensohna.

    Według "The Sunday Times", nie ulega kwestii, iż kandydatura Wolfowitza zostanie zaaprobowana mimo wyraźnej powściągliwości państw europejskich, które widzą w nim postać kontrowersyjną, "zaślepioną neokonserwatywną ideologią" prezydenta George'a W. Busha w kwestii Iraku.

    Zanim jednak Europa zgodzi się na objęcie przez niego urzędu, może dojść do żenujących targów - pisze "The Sunday Times". Część członków zarządu Banku Światowego wyraża już niezadowolenie z powodu niepisanej tradycji, na mocy której Stany Zjednoczone mianują szefa banku, a Europa - szefa Międzynarodowego FunduszuWalutowego.

    UE z rezerwą zareagowała na wiadomość o kandydaturze Wolfowitza, nie kryjąc zaskoczenia i sugerując wybranie innego kandydata.

    Brytyjski tygodnik "The Economist" w najnowszym wydaniu wyraża  wątpliwość, czy dotychczasowy numer 2 w Pentagonie jest właściwym człowiekiem do postawienia na czele Banku Światowego. Krytykując  desygnowanie na tę funkcję "intelektualnego architekta wojny w Iraku", tygodnik podkreśla, że kandydat winien przede wszystkimudowodnić, iż "nie jest lokajem" prezydenta George'a W. Busha.

    W przedstawionym w sobotę wywiadzie dla agencji Reutera, sam Woilfowitz zapewnił natomiast, że "nie będzie narzucać bankowi amerykańskiego punktu widzenia". Jednak zdaniem BBC News, nie ma jednak wątpliwości, że kandydat Waszyngtonu będzie realizował neokonserwatywną strategię swego mentora, George'a W. Busha.

    BBC wskazuje jednocześnie, iż Wolfowitza może zmienić poglądy. Brytyjska sieć przypomina tu podobny przypadek: minister obrony USA Robert McNamara - znany z bezwzględności w czasie wojny w Wietnamie, nazywany "Mister maszyna IBM"  - po objęciu prezesury w Banku Światowym (gdzie urzędował w l.1968-1981) z jastrzębia Pentagonu stał się przysłowiowym gołębiem. BBC zastrzega jednak, iż obecnie nic nie wskazuje, by podobną metamorfozę mógł przejść także Wolfowitz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy