Tiger zadał cios FoodCare wartości 15 mln zł

Firma Wiesława Włodarskiego zapłaci krocie fundacji Michalczewskiego. Na wokandzie są też roszczenia na ponad 20 mln zł.

— No to 15 grudnia czekam na pierwszą ratę na koncie mojej fundacji — cieszy się Dariusz „Tiger” Michalczewski i śmieje się, że dzwonili już pierwsi zainteresowani siedmiocyfrową pożyczką. Radość eksboksera płynie stąd, że Sąd Apelacyjny w Krakowie właśnie wydał prawomocny wyrok, będącykolejną odsłoną sporu na linii FoodCare — Dariusz Michalczewski.

Osią konfliktu jest przynoszący góry złota energetyk Tiger. Sędziowie postanowili, że firma Wiesława Włodarskiego ma zapłacić fundacji Równe Szanse 10 mln zł zaległych opłat licencyjnych za 2010 r. plus kwotę wynikającą z odsetek i innych rozliczeń. Końcowy rachunek: 15 mln zł.

— Miałem mieszane uczucia co do sprawności i sprawiedliwości polskich sądów, a tu proszę — taka niespodzianka. Nie wiem jeszcze, co zrobię z tak dużą kwotą. Na pewno część pieniędzy pójdzie na stypendia dla młodych sportowców. Reszta? Wymyślimy coś dużego — mówi Dariusz Michalczewski, który kilka lat temu przeniósł z FoodCare do Maspeksu licencję na znak towarowy Tiger.

FoodCare do końca stycznia musi zapłacić resztę z 15 mln zł na rzecz fundacji Równe Szanse. Te pieniądze zabierzowska spółka będzie musiała przelać na konto organizacji eksboksera, ale jednocześnie zapowiada skargę kasacyjną od wyroku do Sądu Najwyższego. FoodCare, który w zeszłym roku przy 540 mln zł przychodów zanotował ledwie 0,6 mln zł zysków i wiosną szukał finansowania na zwiększenie kapitału obrotowego, uspokaja, że od strony finansowej jest przygotowany na uszczuplenia w kasie firmy.

— Rozstrzygnięcie nie wpływa na funkcjonowanie spółki — deklaruje zarząd spółki. Wcześniej Wiesław Włodarski zapowiadał utrzymanie ubiegłorocznych przychodów i 10 mln zł zysku. — Wydaje się, że przynajmniej pod kątem płynności i relacji z dostawcami FoodCare nie ma większych problemów. Wiosną bywało z tym różnie — mówi prezes jednej ze spółek z branży napojów.

W związku z zadyszką FoodCare przez ostatnie kwartały głośno mówiło się o sprzedaży wszystkich segmentów firmy poza napojami. Pytany przez „PB” Wiesław Włodarski odpowiada, że nic w jego interesach się nie zmienia: wciąż wszystko jest możliwe.

— Biznesowo rozważamy różne scenariusze, ale żaden z nich nie jest zależny od ostatniej decyzji sądu — mówi Wiesław Włodarski. Pytany jednak o tegoroczny zysk unika odpowiedzi, mówiąc jedynie o rozwoju eksportu.

Prawnik Wojciech Lademann, przyjaciel Dariusza Michalczewskiego, przypomina, że to nie koniec roszczeń „Tigera” wobec niedawnego partnera biznesowego. Na wokandzie jest jeszcze kilka spraw z powództwa eksboksera. Jedna z nich dotyczy astronomicznych kwot.

— Chodzi o m.in. o odszkodowanie w kwestii utraconych korzyści z tytułu nieuprawnionego korzystania z oznaczeń Tiger przez FoodCare. Dariusz Michalczewski domaga się 22 mln zł — mówi prawnik i zakłada, że ostateczne sądowe rozstrzygnięcie poznamy może już w przyszłym roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Tiger zadał cios FoodCare wartości 15 mln zł