Tłum polubił producentów gier

opublikowano: 16-02-2020, 22:00

No Gravity Development i Haje to producenci gier, którzy postawili na finansowanie udziałowe. Cele zbiórek zostały osiągnięte.

Studio Haje w ramach zbiórki udziałowej liczyło na 0,8-1 mln zł. Minimalny pułap już osiągnięto, a do końca akcji pozostało 16 dni. Inwestorzy mogą objąć do 9,09 proc. udziałów. Wycena całej spółki to 10 mln zł. Pozyskane pieniądze spółka zamierza przeznaczyć na dalszą produkcję gry „Toge”. Dotychczas na ten tytuł firma wydała 400 tys. zł. Przewidywana data premiery to koniec 2020 r. lub początek 2021 r., a cel sprzedażowy to 100 tys. kopii gry. Przy sprzedaży 20-30 tys. kopii spółka wyjdzie na zero.

— Po podpisaniu umowy z wydawcą ruszymy z działaniami marketingowymi. Łączny budżet projektu to 5 mln zł. Wycena spółki bierze się z wielkości produktu i wartości zespołu. Chcemy zrobić grę premium — mówi Paweł Pilarczyk, prezes Haje.

Akcjonariat tworzą głównie założyciele spółki — Paweł Pilarczyk i Michał Kawecki mają po 29 proc. udziałów. Do Gaming Factory należy 13 proc., a 7 proc. do Gaming Ventures. Reszta akcjonariatu jest rozproszona. Docelowo spółka może trafić na giełdę — nawet już w 2021 r. Studio No Gravity Development z crowdfundingu korzysta po raz drugi. W 2019 r. pozyskało 131 tys. zł, teraz wartość zbiórki wyniosła 300 tys. zł. Aleksander Sierżęga, prezes spółki, podkreśla, że od ostatniej akcji model działalności został zweryfikowany.

— Część inwestorów i potencjalnych inwestorów zastanawiała się, jak spółka będzie budowała wartość na małych i tanich grach. Nasz model, czyli szerokie portfolio małych, ale dopracowanych gier na konsole w porównaniu z segmentem gier AAA wydawał się zbyt mało atrakcyjny jak na tę branżę. Jednak udało nam się zmniejszyć ryzyko, poszerzyć bazę przychodową, uniezależnić się od dostawców i ściąć koszty — mówi Aleksander Sierżęga.

Pozyskane pieniądze zostaną przeznaczone na przejmowanie praw i licencji do gier, a także na produkcję nowych tytułów. Spółka zakłada tworzenie około 15 gier rocznie, głównie na konsolę Nintendo Switch. Część gier już jest dostępna w formie wczesnego dostępu na platformie Steam.

— Tytuł „Rekt! High Octane Stunts” sprzedał się już w ponad 50 tys. egzemplarzy, „Strike Force Kitty” brakuje kilkuset sztuk do 10 tys. Dwa tytuły z planowanych 10-12 już zapewniły firmie pieniądzena rozwój. Na 21 lutego zaplanowana jest premiera kolejnej gry, którą nasz zespół portował, czyli „Ego Protocol: Remastered”. Jest to pierwsza nasza gra, która zostanie wydana w Hongkongu — dodaje Aleksander Sierżęga.

71,54 proc. udziałów w firmie, wycenionej na potrzeby zbiórki crowdfundingowej na 5 mln zł, należy do No Gravity Games — spółki notowanej na New- Connect. Piotr Majewski z FindFunds podkreśla, że wielu inwestorów zainwestowało jednocześnie w obie spółki.

— Promujemy dywersyfikację inwestycji na naszej platformie. Crowdfunding udziałowy ze swojejnatury oznacza inwestowanie w aktywa o znacznym potencjale wzrostu, ale jednocześnie wiąże się z ponadprzeciętnym ryzykiem. Jednym ze sposobów jego ograniczania jest rozdzielenie pieniędzy na kilka projektów. Jest to możliwe dzięki stosunkowo niskim progom wejścia w poszczególne inwestycje, co jest atutem crowdfundingu. Daje to jednocześnie możliwość stworzenia interesującego portfela inwestycyjnego — mówi Piotr Majewski.

W styczniu tego roku prezes platformy Adam Osiński zapowiedział rozwój segmentu do wymiany udziałów, co ma pomóc w odsprzedaży pomiędzy inwestorami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Szymon Maj

Polecane