Tłuste lata VC/PE

Piotr Tamowicz
opublikowano: 06-06-2006, 00:00

Ubiegły rok był niezwykle korzystny dla europejskiego sektora venture capital i private equity. Rok 2006 będzie tak samo dobry.

Statystyki przygotowywane przez Europejskie Stowarzyszenie Private Equity i Venture Capital (EVCA) wskazują, że inwestorzy zapomnieli już o recesji z początku dekady. Ubiegłoroczne inwestycje na rynku europejskim wyniosły 40-43 miliardy euro, co oznacza 16-procentowy wzrost w stosunku do roku wcześniejszego. Jest to wynik imponujący w porównaniu z tym, co się wydarzyło na przełomie dekady, kiedy to pęknięcie internetowej bańki sprowadziło inwestycje — w roku 2001 — do poziomu zaledwie 24 miliardów euro (czyli 10 miliardów mniej niż rok wcześniej). Ponownie najsilniejszym segmentem rynku okazały się transakcje wykupów (buy-outs), w których ulokowano 66 proc. kapitałów. Na inwestycje w małe wzrostowe spółki przeznaczono około 11,4 miliarda euro.

Skala i tempo inwestycji w Europie może ulec jeszcze wzrosnąć, bowiem wraz z inwestycjami znacznie zwiększył się dopływ na rynek nowych kapitałów. Po trzyletniej stagnacji w podaży środków finansowych na poziomie około 27 miliardów euro rocznie ubiegły rok przełamał złą passę. Do funduszy szerokim strumieniem (głównie z banków i funduszy emerytalnych) skierowano rekordową kwotę 60 miliardów euro. Większość tych środków — 45 miliardów — ma zasilić rynek wykupów. Ze statystyk można też wnosić, iż większym zainteresowaniem będą się cieszyć inwestycje w firmy młode, gdyż do funduszy venture capital trafiło aż o 44 proc. kapitałów więcej niż przed rokiem.

Rentowny rynek

Duży udział w procesie umacniania się rynku ma Europa Środkowa i Wschodnia. W ubiegłym roku z kasy EBOR do funduszy trafiło 230 milionów euro, co w sumie — łącznie od roku 1992 — oznacza zaangażowanie na poziomie 1,8 miliarda euro. EBOR chwali się przy tym, że jego portfel inwestycji private equity w ubiegłym roku odnotował wewnętrzną stopę zwrotu na poziomie 55 proc. (rok wcześniej było to 39 proc.).

Rentowność całego sektora kształtuje się nieco gorzej, ale poprawia się. Długoterminowa (26-letnia) stopa zwrotu — łącznie dla wszystkich rodzajów transakcji — wynosi obecnie 9,6 proc. (po odliczeniu opłat za zarządzanie i udziałów w zyskach). Realna dochodowość inwestycji jest jednak bardzo zróżnicowana. Jak można przypuszczać, najbardziej lukratywne inwestycje to wykupy menedżerskie. Liderzy tego rynku osiągają stopę zwrotu na poziomie 35,3 proc. Również nie najgorzej wiedzie się specjalistom mniejszych inwestycji. Najlepsze fundusze venture capital osiągają zwrot na poziomie 23,9 proc.

Efekt integracji

Zwiększone zainteresowanie inwestorów krajami dawnego bloku komunistycznego to głównie efekt integracji z Unią Europejską. Centralnymi punktami na inwestycyjnej mapie są tutaj kraje o dużych rynkach wewnętrznych — Polska i Węgry. Konkurowanie o ciekawe projekty skłania jednak inwestorów do wychodzenia poza granice europejskiej integracji. Coraz większym zainteresowaniem cieszą się więc kraje dawnej Jugosławii, a także Rumunia (inwestycja Enterprise Investors w sieć spożywczą Artima) czy Bułgaria (która osiągnęła największy przyrost inwestycji w całej Europie Wschodniej w roku 2004).

Ubiegły rok w Polsce stał pod znakiem giełdowego boomu, który znacznie ułatwił proces domykania inwestycji. Skrzętnie wykorzystali to Enterprise Investors plasując na giełdzie Polish Energy Partners, Opoczno i Tetę oraz sprzedając pakiet LPP.

Wykupy na czele

Po stronie inwestycji ubiegły rok może okazać się rekordowy. Po raczej skromnym wyniku z roku 2004 (134 miliony euro) inwestycje tylko Enterprise Investors w roku 2005 szacowane są na 226 milionów euro. Oznaczać by to mogło, iż dynamika inwestycji znacznie wyprzedziła wzrost PKB, co pozwoli, przynajmniej w statystykach, dogonić takie kraje jak Irlandia, Włochy czy Węgry (gdzie wskaźnik inwestycji do PKB kształtuje się powyżej 0,1 proc. PKB, w roku 2004 w Polsce wynosił on 0,07 proc).

Wśród inwestycji ponownie na czoło wysunęły się wykupy menedżerskie. Poprzeczkę na tym rynku znacznie podniósł Enterprise Investors, przeprowadzając jedną z największych w Europie Środkowej transakcji wykupu spółki DGS za kwotę około 119 milionów dolarów (gdzie blisko połowa wartości transakcji została sfinansowana kredytem). Generalnie rynek wykupów menedżerskich w roku 2005 — w ocenie specjalistów z firmy Avallon — umocnił się, osiągając wartość około 1 miliarda zł. To, jak duży fragment tego rynku stanie się udziałem funduszy private equity, zależeć teraz będzie od atrakcyjności poszczególnych projektów.

Ruch w interesie

Ubiegłe miesiące przyniosły też wiele symptomów zmian na najniższych segmentach rynku venture capital. Lewiatan Business Angels (LBA), skupiająca grono 41 inwestorów dysponujących kapitałem kilkunastu milionów zł, zaledwie po kilku miesiącach działania ma na swym koncie już dwie inwestycje. Kolejne inwestycje odnotowało także działające od 2003 roku stowarzyszenie PolBAN. Dobiegają końca prace nad uruchomieniem dwóch programów mających wspierać rozwój funduszy inwestujących w małe firmy.

Ruch na rynku venture capital i private equity może tylko cieszyć. Najnowsze badania prowadzone przez stowarzyszenie EVCA pokazują, że fundusze kapitału ryzyka są jednym z kluczowych dostarczycieli nowych miejsc pracy w Europie. W okresie 2000-04 w firmach wspieranych kapitałowo przez fundusze powstał milion nowych miejsc pracy. Największy w tym udział miały małe i średnie firmy.

Piotr Tamowicz

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Tamowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu