To nie krasnoludki wydźwignęły Polskę ze zniszczeń wojennych

Stanisław Albinowski
opublikowano: 04-05-2001, 00:00

To nie krasnoludki wydźwignęły Polskę ze zniszczeń wojennych

Zaledwie co dziesiąty Polak, obecnie żyjący, uczestniczył w euforii Dnia Zwycięstwa przed 56 laty. Rośnie już trzecie pokolenie, dla którego niewyobrażalne jest to, czym była wojna i okupacja. Pamięć czasu grozy wraca teraz okazjonalnie, eksponując bohaterstwo i męczeństwo narodu, który nigdy się nie poddał. To jest najważniejsze, nie zapominajmy jednak o spustoszeniach materialnych Polski — największych w świecie w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Diagram ilustruje bezpośredni wpływ wojny na poziom rozwoju gospodarczego.

W myśl oficjalnych obliczeń, wojenne straty materialne Polski (w obecnych granicach) wyniosły 258 mld zł parytetu 1938 r. Kurs dolara był wtedy już od kilku lat ustabilizowany na poziomie 5,30 zł. W przeliczeniu dolarowym zniszczenia wojenne w Polsce sięgają więc 49 mld USD’38. Do tego należałoby dodać wartość majątku, zrabowanego przez radzieckie władze wojskowe na naszych ziemiach zachodnich. Sam Mołotow potwierdził rekwizycje na sumę 500 mln ówczesnych dolarów. Zapewne było to dużo więcej.

Miliardy sprzed 60 lat nie przemawiają oczywiście do naszej wyobraźni, nie uzmysławiają nawet tzw. rzędu wielkości. Nanieśmy więc te 49 miliardów na szersze tło. W 1938 roku dochód społeczny (odpowiada w przybliżeniu obecnemu PKB) wynosił w Polsce około 20 mld złotych, czyli 3,75 mld USD’38. Wielkość ta znajduje potwierdzenie w fundamentalnym dziele Woytinskich z 1953 r. „World Population and Production”. Zniszczenia wojenne były więc 13 razy większe od dochodu społecznego w 1938 r. Jeżeli założymy stopę inwestycji na poziomie 25 proc. dochodu, wówczas okaże się, że przy przedwojennej efektywności gospodarki trzeba by było ponad 50 lat pracy całego narodu tylko dla usunięcia strat, poniesionych przez Polskę w ciągu sześciu lat wojny!

A jednak obecnie majątek produkcyjny i zasobność społeczna są wielokrotnie większe niż w roku 1938. Zniszczenia wojenne już tak dawno odbudowano, że dziś mało kto o nich pamięta. Mimo błędnej strategii został zbudowany od podstaw duży przemysł, którego zakłady są teraz prywatyzowane, zasilając budżet miliardowymi wpływami.

Po przeliczeniu USD’38 na USD’98 według mnożnika 11,8 — wielkość zniszczeń wojennych Polski wyniesie aż 580 mld USD, tzn. 3,6 razy więcej od PKB w 1998 r. Zestawmy ze sobą te dwie liczby: 13 i 3,6. Różnica wielokrotności zniszczeń w relacji do PKB z lat 1938 i 1998 określa też wysiłek i zasługę tych dwóch pokoleń, które najpierw dźwignęły Polskę z ruin, a potem usiłowały skracać dystans między nią a krajami rozwiniętymi. Gdyby nie bariery systemowe, efekty tego wysiłku byłyby bez wątpienia większe. Ale rachunki ustrojowe należy wystawiać komu innemu: sygnatariuszom paktów z Teheranu i Jałty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Stanisław Albinowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / To nie krasnoludki wydźwignęły Polskę ze zniszczeń wojennych