Posłowie chcą poznać warunki ugody rządu z Eureko. To okazja dla wielu do wymachiwania szabelką.
Zbigniew Chlebowski, PO
Nasz klub domagał się zwołania w trybie pilnym komisji skarbu i ujawnienia szczegółów ugody na tajnym posiedzeniu. Takie spotkanie ma się odbyć w czwartek, tymczasem niefortunnie debata w Sejmie odbyła się w środę. Klub PO chce, by w dyskusji powrócić do pierwszego etapu prywatyzacji PZU i zbadać jego okoliczności. Może nie jest to zadanie dla kolejnej komisji śledczej, ale niewykluczone, że powinny zająć się tym NIK lub prokuratura.
Zygmunt Wrzodak, LPR
Próba doprowadzenia do ugody jest zakamuflowanym pozbyciem się kontroli skarbu państwa nad narodowym ubezpieczycielem. Eureko może przejąć ją za kilka lat. Już dziś wiele spośród 14,5 proc. akcji pracowniczych jest w rękach powiązanych z tym koncernem spółek zagranicznych. Za dwa lata, kiedy sprawa przycichnie, także EBOR będzie chciał się pozbyć swoich akcji. Prywatyzacja PZU to przykład działania mechanizmów kryminogennych. Za pół roku powołamy komisję śledczą.
Ryszard Zbrzyzny, SLD
Jeżeli ugoda jest daleko idącym kompromisem ze strony Eureko, to należy ją ocenić pozytywnie. Odszkodowanie dla holenderskiego inwestora byłoby dla nas druzgocące i odebrało szanse procesom prywatyzacji. Kompromis pozwala zachować narodowy charakter ubezpieczyciela.
Jan Łączny, Samoobrona
To niedopuszczalne, by tak pośpiesznie podjęto decyzję, która ewidentnie godzi w interes państwa. Widać jasno, że próbuje się ukryć kolejną aferę autorstwa obecnie rządzących oraz ich poprzedników. Grupa ta chce zatuszować przejęcie potężnego interesu, bo przecież wiadomo, że po Nowym Roku popyt na ubezpieczenia wzrośnie lawinowo.
Kazimierz Marcinkiewicz, PiS
Projekt kompromisu jest dla Polski dość korzystny. Prywatyzacja PZU była przeprowadzona fatalnie. Wątki jej pierwszego etapu powinno się zbadać do końca i pociągnąć do odpowiedzialności osoby, które o niej zdecydowały.