To Wiedeń kręci Warszawą?

ONO
08-12-2008, 15:52

Pamiętacie nasz tekst „Kroi się coś większego”? Ponad 2 tygodnie temu pisaliśmy, że na GPW gwałtownie wzrosła liczba otwartych pozycji (LOP) na rynku terminowych. Jest ciąg dalszy…

 Według maklerów miała to być sprawka jakiegoś pesymisty, który ożywił się po cudownym fixingu (środa 12 listopada). Dzisiejszy Newsweek donosi, że „seria dziwnych zleceń została złożona za pośrednictwem wiedeńskiego biura maklerskiego austriackiego banku inwestycyjnego”. Według tygodnika, zleceniodawca otworzył 40 tys. krótkich pozycji na kontraktach na indeks WIG20.

Co ciekawe, LOP nadal pozostaje na bardzo wysokim poziomie (blisko 100 tys. kontraktów), ale wysoce ujemna baza (przekraczająca niedawno nawet 2 proc.) znikła. Być może tajemniczy (inny? ten sam?) inwestor zajął pozycję w przeciwną stronę na rynku terminowym. Dziś o godz. 15 najbardziej płynny futures na WIG20 ma wartość 1823 punkty, o 3 punkty wyższą od indeksu blue chipów.

Rozstrzygnięcie zagadki? Już 19 grudnia, gdy wygasa najbliższa seria kontraktów na WIG20.

  

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ONO

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / To Wiedeń kręci Warszawą?