Czytasz dzięki

Trwa polowanie na... biało-czerwonego jednorożca

opublikowano: 07-01-2020, 22:00

Sektor venture capital marzy o powtórce sukcesów z 2019 r. Mimo wielkiego optymizmu, inwestycje w start-upy mogą w 2020 r. nie osiągnąć takiej samej skali

Na koniec każdego kwartału 2019 r. branża venture capital (VC) ogłaszała kolejny rekord. Pula inwestycji w technologiczne start-upy rosła jak nigdy dotąd.

Według Michała Rokosza, partnera w Inovo Venture Partners,
potrzebna jest większa edukacja krajowego rynku VC i wykształcenie pokolenia
świadomych inwestorów prywatnych. Działania w tym kierunku powinna
przedsięwziąć administracja publiczna.
Zobacz więcej

ZADANIE NA PRZYSZŁOŚĆ:

Według Michała Rokosza, partnera w Inovo Venture Partners, potrzebna jest większa edukacja krajowego rynku VC i wykształcenie pokolenia świadomych inwestorów prywatnych. Działania w tym kierunku powinna przedsięwziąć administracja publiczna. Fot. ARC

— Branży po raz pierwszy w historii udało się przekroczyć barierę miliarda złotych. Na szczególną uwagę zasługują trzy rundy inwestycyjne, które udało się pozyskać spółkom DocPlanner (344 mln zł), Booksy (115 mln zł) oraz Brainly (115 mln zł). Zanotowaliśmy również wiele interesujących inwestycji w spółki na nieco wcześniejszym etapie — Infermedica, Packhelp, Tylko, Talent Alpha — przypomina Michał Rokosz, partner w Inovo Venture Partners.

Na wyjątkowo duży jak na polskie warunki skok wartości inwestycji VC wpłynęło zwiększone zainteresowanie zagranicznych funduszy rodzimymi perełkami technologicznymi, ale też wyczekiwane odpalenie funduszy dotowanych z publicznych programów, głównie z zasobów PFR Ventures.

— Oczywiście krajowy rynek VC i ekosystem innowacji wciąż są na początku drogi, ale konsekwentnie przemy ku wyższym kategoriom wagowym — zaznacza Adam Niewiński, współzałożyciel i partner generalny OTB Ventures.

Nadzieje na jednorożca

Pobicie rekordu z 2019 r. może nie być łatwe. Ale czy niemożliwe?

— Dostrzegam jedynie nikłe przesłanki, które wskazywałyby na to, że w 2020 r. pojawi się runda na poziomie tegorocznej inwestycji w DocPlannera. Można się natomiast spodziewać większej liczby rund na poziomie kilkudziesięciu milionów złotych — prognozuje Michał Rokosz.

Z dużo większym optymizmem w przyszłość patrzy Jan Wyrwiński, założyciel i partner zarządzający funduszu Alfabeat.

— Jestem przekonany, że 2020 będzie rokiem realizacji niespełnionych jeszcze globalnych aspiracji. Najlepsze projekty z rynku zbliżą się w kolejnych latach do statusu „unicorna” z wyceną powyżej 1 mld UDS. To już tylko kwestia czasu. Będzie to efektem m.in. budowania coraz silniejszych relacji z zagranicznymi VC i powrotu do Polski doświadczonych menedżerów z globalnych korporacji — mówi Jan Wyrwiński.

— W 2020 r. możemy spodziewać się wielu inwestycji na poziomie rund B i dalszych, realizowanychprzy współpracy polskich i globalnych funduszy. Jestem więc skłonny założyć się o butelkę dobrego wina, że najpóźniej w 2021 r. pojawi się biało-czerwony „unicorn” — wtóruje Adam Niewiński.

Publiczne wsparcie

Przedstawiciele sektora VC przyznają, że „finansowe wsparcie ze strony administracji publicznej jest jednym z czynników, dzięki którym udało się rozruszać polski rynek startupowy”. Nie stronią jednak od krytyki.

— Większość pieniędzy publicznych inwestowanych jest w projekty na etapie pre-seed lub seed. Wyniki polskich spółek pokazują, że już najwyższy czas, aby środki te inwestowane były również w spółki bardziej dojrzałe, czyli te na poziomie rund A i kolejnych. Tutaj pojawia się coraz bardziej dotkliwa luka — zauważa Michał Rokosz.

Obecnie na rynku startupowym panuje więc przeświadczenie, że wyższych rund inwestycyjnych należy szukać za granicą.

— Proceduralna współpraca na linii fundusz — agencja rządowa w dalszym ciągu wymagausprawnienia. Chodzi głównie o większe zaufanie do zarządzających funduszami, ograniczenie do niezbędnego minimum formalności oraz raportowania, a także skróceniu czasu decyzyjności — wylicza partner zarządzający w Inovo Venture Partners.

Nadzieja w inżynierach

Dbać powinniśmy o warunki kształcenia, rozwoju i pracy rodzimych specjalistów.

— Polskie spółki coraz lepiej wykorzystują umiejętności inżynierów i programistów z zakresu tzw. deeptech. Drogowskaz na 2020 r.: warto budować spółki oparte na polskich talentach, ale z rynkami zbytu ulokowanymi poza krajem — podkreśla Adam Niewiński.

bc64433c-8c2e-11e9-bc42-526af7764f64
Puls Innowacji
Najważniejsze informacje o rozwoju i finansowaniu nowych technologii. Ciekawostki ze świata gigantów, start-upów i funduszy VC
ZAPISZ MNIE
Puls Innowacji
autor: Anna Bełcik
Wysyłany raz w tygodniu
Anna Bełcik
Najważniejsze informacje o rozwoju i finansowaniu nowych technologii. Ciekawostki ze świata gigantów, start-upów i funduszy VC
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Zdaniem Jana Wyrwińskiego będzie to dobry rok dla rozwoju idei „diversity & inclusion”, podkreślającej siłę różnorodności w firmach.

— Różnorodność kulturowa daje szansę na szybszy globalny rozwój. W Polsce, która jest nadal homogeniczna, wyzwaniem będzie zwiększenie udziału kobiet w ekosystemie VC, zarówno w funduszach, jak i w start-upach — dodaje założyciel Alfabeatu.

OKIEM STARTUPOWCA

Z optymizmem w przyszłość

RADOSŁAW PIESIEWICZ, współzałożyciel Advanced Protection Systems

Jesteśmy firmą działającą globalnie w sektorze tzw. głębokich technologii i — patrząc z tej perspektywy — spodziewam się, że 2020 r. będzie jeszcze lepszy niż 2019 r. Polskie start-upy i scale-upy stawiające na unikalną technologię i zespoły złożone ze specjalistów najwyższej klasy potrafią już bowiem stworzyć produkty pożądane na całym świecie. Zakładam więc, że w najbliższych miesiącach czeka nas seria sukcesów firm technologicznych ze znakiem „made in Poland”. Przedsiębiorcy nauczyli się reguł globalnej gry i są w stanie bez kompleksów atakować duże rynki. Oczywiście, nie zrobią tego bez zastrzyku kapitału. Elementem ekspansji polskich firm w 2020 r. będą więc nie tylko ciekawe kontrakty z dużymi odbiorcami, ale również niemałe rundy finansowania. A udział w nich będą brać także bardzo znane i zamożne fundusze venture capital z Zachodu.

OKIEM INWESTORA

PPK a venture capital

BARTŁOMIEJ GOLA, współtwórca SpeedUp Group, zarządzający funduszem SpeedUp Energy Innovation

Rok 2019 r. był rekordowy pod względem wysokości inwestycji venture capital (VC). Megarundy zamknęli DocPlanner, Booksy, Brainly. Dla krajowego rynku VC to istotne doświadczenie, bo jedno z pierwszych tego rodzaju. Rynek VC nieco odżył również ze względu na finansowanie, jakie popłynęło z puli PFR Ventures — pierwsze założone w programie fundusze weszły już w fazę operacyjną i zaczęły inwestować w start-upy. Spodziewam się więc, że 2020 r. też będzie rekordowy, ale tylko w obrębie najwcześniejszych rund inwestycyjnych, tzw. seed. Na wyższe finansowanie liczyć mogą natomiast SthetoMe, Nethone i Devskiller itp. Zdecydowanie cieszy też to, że krajowi przedsiębiorcy technologiczni tracą dotychczasową naiwność i zaczynają się profesjonalizować. Do start-upów dołączają menedżerowie z doświadczeniem. A to powoduje, że naszymi firmami zaczynają się interesować zagraniczni inwestorzy i wchodzą w koinwestycje z polskimi funduszami. W kolejnych latach wsparciem dla sektora mogą być Pracownicze Plany Kapitałowe. Na świecie wiele funduszy emerytalnych lokuje kapitał także w sektorze VC. Liczę, że upowszechni się to także u nas.

OKIEM EKSPERTA

Rynek wreszcie ożył

MONIKA WISŁOWSKA, szef projektów, Startup Poland

Rok 2019 upłynął pod hasłem „aktywizacja”. Widzimy znaczące ożywienie branży VC na polskim rynku. Duże rundy są coraz częstsze. Jak pokazuje nasz raport „The Polish Tech Scene. 5 years”, już 10 proc. start-upów, które otrzymały kapitał od funduszy VC, zebrało ponad 10 mln zł. Optymizmem napawa też kilka imponujących rund inwestycyjnych przeprowadzonych w ubiegłym roku — wskazują na korzystną zmianę dynamiki inwestycji polskich VC i budowanie dojrzalszych start-upów. Luka rynkowa powoli się zmniejsza, ale nie oznacza to spadku finansowania dla firm w fazie „seed”. Polska scena technologiczna skupia coraz większe zainteresowanie zagranicznych funduszy — w 2019 r. decydowały się na inwestycje w polskie start-upy aż pięciokrotnie częściej niż w 2015 r. Nasi przedsiębiorcy natomiast deklarują chęć pozyskania środków od VC — 31 proc. założycieli technologicznych firm zamierza ubiegać się o tego typu finansowanie w najbliższych sześciu miesiącach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane