Spółka kolejny raz zwołuje walne w sprawie emisji dla inwestora. Rozstrzygnięcia możliwe w I kwartale.
Na 26 listopada Atlantis zwołał nadzwyczajne walne zgromadzenie. Główne punkty porządku obrad dotyczą emisji akcji oraz obligacji zamiennych na akcje. To już trzecie podejście spółki do podwyższenia kapitału.
— Miejmy nadzieję, że do trzech razy sztuka — mówi Mariusz Patrowicz, pośrednio główny akcjonariusz Atlantisu.
Poprzednio uchwały o emisji przeterminowały się z powodu przeciągających się procedur rejestracyjnych w sądzie. Tym razem spółce pomogła znana kancelaria prawna mecenasa Sołtysińskiego, więc jest szansa na dopięcie podwyższenia kapitału. Atlantis chce wyemitować akcje serii G z pozbawieniem prawa poboru, upoważnić zarząd do podwyższania kapitału w ramach kapitału docelowego oraz przeprowadzić emisję obligacji zamiennych na akcje. Do tego ostatniego punktu potrzeba będzie kworum (1/3 kapitału spółki). Podmioty powiązane z płockim biznesmenem mają poniżej 20 proc. głosów.
— Jeśli się nie uda, zwołamy od razu kolejne posiedzenie — wyjaśnia Mariusz Patrowicz.
Na razie nie wiadomo, na jakim poziomie będą ustalane ceny nowych akcji oraz obligacji.
— Na pewno nie będzie to po nominale. Może 1 zł, może 2 zł. Zobaczymy — mówi Mariusz Patrowicz.
Głównym celem emisji jest pozyskanie inwestora. Atlantisowi przygląda się podobno "duży, zagraniczny podmiot". Kiedy można się spodziewać konkretnych rozstrzygnięć?
— W wewnętrznych planach zakładamy, że będzie to przełom stycznia i lutego przyszłego roku — mówi Mariusz Patrowicz.