Trzy na cztery firmy wprowadziły podwyżki cen

opublikowano: 23-11-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Przedsiębiorcy skarżą się na spadek liczby zamówień i opóźnione płatności. Jednocześnie zwiększają ceny średnio o 21 proc. Zdaniem ekspertów to rozwiązanie na krótką metę.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • Z jakimi problemami borykają się firmy z sektora B2B?
  • Jak radzą sobie przedsiębiorstwa ze wzrostem kosztów i spadkiem klientów?
  • Co może pomóc firmom w związku ze spadkiem zamówień i wyższymi kosztami działalaności?

Ostatnie miesiące wpłynęły negatywnie na finanse firm prowadzących sprzedaż w segmencie B2B. Aż 43 proc. z nich doświadczyło spadku liczby sprzedanych towarów i usług, 39 proc. musiało zmierzyć się z mniejszą liczbą klientów, a 38 proc. - ze spadkiem wartości transakcji.

Z badania NFG „Zakupy firmowe” wynika, że najbardziej stratne są firmy handlowe – zarówno pod względem liczby klientów i zleceń (44,7 proc.), jak i wolumenu (54,1 proc.) czy wartości sprzedaży (45,9 proc.). Z kolei przedsiębiorstwa usługowe nie dostrzegają w większości negatywnej zmiany, a niektóre wręcz odnotowały wzrost. Pozytywne odczyty zauważalne są zwłaszcza w firmach usługowych zatrudniających od 10 do 49 pracowników, a negatywne w mikroprzedsiębiorstwach.

Koszty i płatności

Według NFG, trzech na czterech dostawców zdecydowało się podnieść ceny, przy czym średnia wysokość podwyżki wynosi ok. 21 proc. Jednak eksperci uważają, że jest to rozwiązanie na krótką metę i nie gwarantuje wzrostu sprzedaży. Może natomiast wpłynąć na odpływ klientów i trudności z terminowym regulowaniem zobowiązań przez kupujących. Firmy powinny pomyśleć o rozwiązaniach, które będą dla nich korzystne w dłuższej perspektywie.

– Takim rozwiązaniem są na przykład elastyczne formy zapłaty, które umożliwią kupującemu dokonanie zakupu na raty, a sprzedającemu zagwarantują pieniądze w terminie i większą sprzedaż. Według analiz inflacja ma zostać z nami co najmniej do połowy przyszłego roku, a nie da się w nieskończoność podnosić cen, bo gdzieś jest przecież ten próg bólu. Można jednak sprawić, że kupujący będą do nas chętnie wracali, gdy umożliwimy im zapłatę w dogodnej formie i w dogodnym terminie – komentuje Emanuel Nowak, ekspert NFG.

Płatności

Jak wynika z badania NFG, 82 proc. firm zauważyło w ostatnich sześciu miesiącach zmiany w preferencjach zakupowych swoich klientów. Częściej negocjowali oni ceny i składali mniejsze zamówienia (po 43 proc.) oraz opóźniali płatności (36 proc.). Mikrofirmy znacznie częściej notowały skromniejsze zlecenia (48 proc. w porównaniu do 37 proc. wśród małych) oraz odwoływanie zakupów (27 proc. w porównaniu do 18 proc.). Natomiast małe przedsiębiorstwa częściej niż mikrusy zgłaszały negocjacje dłuższych terminów spłaty zobowiązań (26 proc. w porównaniu do 18 proc.).

– W naszym badaniu co dziesiąty sprzedający uskarża się na brak zapłaty od klientów, a w transporcie już co szósty. Jeśli transakcje handlowe mają być źródłem dochodu, a nie przyczyną bankructwa, przedsiębiorcy muszą lepiej chronić swoje interesy przed nierzetelnymi płatnikami. Taką dobrą formą zabezpieczenia płatności jest faktoring, w którym wystawiając fakturę z odroczonym terminem od razu gwarantujemy sobie wypłatę – dodaje ekspert NFG.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane