Trzy refleksje o polskim rynku energii

Mariusz Swora
opublikowano: 11-02-2009, 00:00

W poprzednim numerze "Pulsu Biznesu" pisaliśmy o tym, że najwięksi wPolsce przemysłowi odbiorcy energii elektrycznej tworzą koalicję przeciwko wysokim cenom prądu. Do ich pomysłów odniósł się szef Urzędu Regulacji Energetyki (URE).

O planowanym zwiększeniu uprawnień prezesa URE.

Prezes Urzędu Regulacji Energetyki powinien pełnić rolę psa łańcuchowego konkurencji na rynku energii elektrycznej. W związku z tym powinien uzyskać silniejsze narzędzia regulacyjne, pozwalające skutecznie promować konkurencję i walczyć z antyrynkowymi działaniami przedsiębiorstw energetycznych. Do takich działań zaliczyłbym przede wszystkim stosowanie wygórowanych cen, ograniczanie produkcji i utrudnianie zmiany sprzedawcy. W chwili obecnej, widząc drastyczny i nieuzasadniony wzrost cen dla przemysłu i drobnych przedsiębiorców, który zafundowała państwowa elektroenergetyka, stwierdzam, że brakuje narzędzi w prawie energetycznym, których można by użyć, aby temu przeciwdziałać. Konieczne są szybkie zmiany w prawie. Nie boimy się nowych zadań, o ile wzmocnią one skuteczność działania organu w interesie rozwoju rynku i dla dobra odbiorców końcowych.

O pomyśle wspólnej inwestycji firm przemysłowych w linię przesyłową, za pomocą której mogłyby sprowadzać energię np. ze Wschodu.

Każdy pomysł jest dobry, aby osłabić monopole energetyczne i ochronić polski przemysł. Zwracam jednak uwagę, że budowa linii przesyłowych wymaga czasu, a tutaj potrzebne są rozwiązania "na wczoraj".

O pomyśle wspólnego wystąpienia przez firmy do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z wnioskiem o sprawdzenie, czy nie doszło do zmowy monopolowej producentów energii.

Ważne, że odbiorcy po raz pierwszy zjednoczyli się wobec dyktatu cenowego ener- getyki i pokazują swoją determinację. Od ponad roku sygnalizujemy prezesowi UOKiK zjawiska, które mają naszym zdaniem znamiona praktyk antykonkurencyjnych i dobrze, że kilka tygodni temu organ antymonopolowy zaczął z urzędu przyglądać się tej sprawie. Jest to zresztą bodaj jedyny organ w tej chwili, który może mieć coś do powiedzenia w kwestii polityki cenowej przedsiębiorstw energetycznych (oprócz właściciela). Uważam, że to obecnie jedno z najważniejszych postępowań gospodarczych w Polsce, choć z pewnością nie jest proste i stan faktyczny wymaga wnikliwej analizy. Zadeklarowałem zresztą prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszelką niezbędną pomoc w tym zakresie, o ile będzie ona potrzebna i przydatna.

Mariusz Swora

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Swora

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu