To oznacza, że prognoza niektórych przedstawicieli branży, że epidemia zaowocuje mniejszą liczbą szkód komunikacyjnych, a tym samym kwotą odszkodowań, jest chybiona. Uzasadniając swoje przewidywania, PIU odwołuje się do statystyk za okres od 24 kwietnia do 6 maja, gdy na drogach zginęło 76 osób, czyli o dwie więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej.
Był to pierwszy długi weekend po częściowym poluzowaniu zasad izolacji spowodowanej koronawirusem. Odpowiedzi na pytanie, dlaczego tak się dzieje, należy szukać w wynikach badania przeprowadzonego przez PIU na przełomie stycznia i lutego. Problemem jest wysokie mniemanie polskich kierowców o swoich umiejętnościach.
96 proc. - taki odsetek respondentów zapytanych przez PIU uważa się za dobrych lub bardzo dobrych kierowców…
91 proc. ...a taki odsetek twierdzi, że wykonuje manewry „zawsze bezbłędnie oceniając sytuację na drodze”.